Idzie wiosna, będą robaki

TVN UWAGA! 192464
Mieszkańcy z Chociszewa myślą o zbliżającej się wiośnie z przerażeniem. Boją się, że gdy tylko zrobi się cieplej, z odpadów, które przywieziono z Dąbrówki Wielkopolskiej, wyjdzie robactwo. Pozwolenie wydał urząd marszałkowski w Zielonej Górze, ale inspektorat ochrony środowiska ma poważne wątpliwości, czy wszystko odbyło się zgodnie z prawem.

Reportaż o dramacie mieszkańców Dąbrówki Wielkopolskiej, pokazaliśmy w UWADZE! kilka miesięcy temu. Po emisji część śmieci wywieziono. Mieszkańcy chcieli tego, bo sąsiedztwo sortowni odpadów oznaczało pożary, plagę robactwa i permanentny smród.

"Serwują nam szczury, robale!"

- Ciężarówki z odpadami wyjeżdżały o 2, 3 w nocy - opowiada nam mieszkaniec wioski, Waldemar Miśkiewicz.

Właściciel sortowni nie chciał z nami rozmawiać. Stwierdził tylko, że "nie ma ochoty na dyskusje", po czym dorzucił: - Sfotografuję sobie wasze autko. Potem sam wsiadł w samochód i odjechał.

- Nasza sytuacja praktycznie się nie zmieniła - rozkłada ręce Miśkiewicz. W Dąbrówce doszło do tego, że konieczna była ewakuacja mieszkańców. - Teraz najbardziej nas martwi, że zbliża się wiosna i znów będą karaluchy - dodaje Miśkiewicz.

Wiosny boją się też bardzo mieszkańcy odległego o 6 kilometrów Chociszewa, gdzie przewieziono część odpadów. - Te robaki, o których UWAGA! robiła materiał, one są już u nas! – mówi radny Paweł Pawłowski. A mieszkańcy nie kryją emocji: - Serwują nam szczury, robale! Całe dziadostwo z Dąbrówki zwożą do nas!

Po pożarze wywieźli śmieci

Firma W. dostała zakaz przyjmowania odpadów komunalnych po pożarze w Dąbrówce Wielkopolskiej. Właściciele zostali zobowiązani także do pozbycia się zalegających tam śmieci, których było po prostu za dużo. Przedsiębiorstwo znalazło odbiorcę w Chociszewie i przewieziono tam 235 ton odpadów.

Zanim się to stało, właściciel składowiska z Chociszewa zaprosił mieszkańców na spotkanie. Poinformował, że ma zamiar gromadzić nieopodal miejscowości paliwo alternatywne. Radny Pawłowski: - To było ekspresowe spotkanie. Usłyszeliśmy, że paliwo alternatywne będzie w formie brykietów, utwardzone, sześć razy foliowane. Mówiono też, że nie będzie przywiezione z Dąbrówki! Wyszliśmy z tego spotkania uspokojeni. Myślałem: "To będzie fajny interes dla wioski". Po tygodniu okazało się, że wszystko wygląda inaczej.

"Wszystko jest zawarte w decyzji"

Reporterka UWAGI! ogląda zgromadzone odpady. - Jest paczka po papierosach, worek po ziemniakach… Śmierdzi - komentuje.

Czy firma z Chociszewa ma prawo gromadzić odpady z Dąbrówki Wielkopolskiej? - pytamy w Urzędzie Marszałkowskim w Zielonej Górze.

- Przedsiębiorca ma prawo, na swoim terenie, magazynować odpad, który stanowi paliwo alternatywne – odpowiada Jerzy Tonder z Urzędu.

Ale jakieś warunki chyba powinien spełniać? Np. powinien być utwardzony grunt? - To wszystko jest zawarte w decyzji i wynika z przepisów. Czy to jest paliwo alternatywne, czy też sprasowane odpady komunalne, to już potwierdzi kontrola Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska - dodaje Tonder.

Zastrzeżenia inspektorów

Z przedstawicielką inspektoratu ochrony środowiska spotykamy się jeszcze przed zakończeniem kontroli. Pewne sprawy są już jednak jasne. - Marszałek województwa wydał kilka decyzji. Katalog odpadów, które mogą być tam gromadzone, uległ rozszerzeniu. I do tego mamy zastrzeżenia - mówi Małgorzata Szabłowska z WIOŚ w Zielonej Górze. Chodzi m.in. o możliwość składowania kompostu i odpadów palnych.

Co na to firma z Chociszewa? W oświadczeniu, jakie nam przekazała, można przeczytać, że posiada ona stosowne pozwolenia i od wielu miesięcy prowadzi prace nad wykorzystaniem paliwa alternatywnego pochodzącego z odpadów. Firma zapewnia też, że miejsce to w żaden sposób nie będzie oddziaływało negatywnie na środowisko. - To my byliśmy inicjatorem spotkania z mieszkańcami, burmistrzem i radnymi - mówi osoba reprezentująca firmę. Przyznaje jednocześnie, że w spotkaniu tym sam nie uczestniczył. - A ja tam byłem! I usłyszałem, że będą tu przywożone brykiety, tak twarde, że nawet młotkiem się ich nie ruszy! - odpowiada radny Pawłowski.

- Paliwo alternatywne ma wiele postaci! Zgodnie z europejską specyfikacją, która wykorzystuje specyfikację amerykańską, to jest paliwo - tłumaczy osoba reprezentująca firmę.

Nie ma definicji

- W przepisach nie ma żadnej definicji paliwa alternatywnego - odpowiada Małgorzata Szabłowska z WIOŚ. Inspektorat ochrony środowiska opiera się, więc na definicji, jaką sformułował Główny Inspektor Ochrony Środowiska. Zapisano w niej, że odpady mają być wykorzystywane bezpośrednio w instalacji w procesie odzysku R1 (wykorzystanie głównie jako paliwa, lub innego środka wytwarzania energii – dop. red.).

- Ja na tym polu nigdzie nie widzę instalacji do przetwarzania! Ona niekoniecznie musi być na polu, ale musi gdzieś być. A na dziś my nie mamy takiej wiedzy, by w ogóle była taka instalacja - dodaje Szabłowska.

"Widzi pan robaki? Wyemigrowały akurat dziś?"

Mieszkańcy Chociszewa boją się tymczasem, że kiedy tylko zrobi się ciepło, z odpadów wyjdą robaki. Trudno się dziwić. Ten ogromny problem nie został rozwiązany w Dąbrówce, a odpady są przywiezione właśnie stamtąd.

Mieszkańcy Chociszewa, którzy o swoich obawach mówili w mediach, otrzymali tymczasem pisma od kancelarii prawnej reprezentującej firmę. - To zastraszanie! - komentują. W pismach przeczytali, że wzywa się ich do "zaprzestania naruszania dóbr osobistych oraz swobody prowadzenia działalności gospodarczej".

Właściciel firmy pozostaje na stanowisku, że wszystko działa zgodnie z prawem. Tymczasem WIOŚ powiadomił już o sytuacji Ministerstwo Ochrony Środowiska.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem - czekamy na Wasze zgłoszenia. Wystarczy w mediach społecznościowych otagować swój wpis (z publicznymi ustawieniami) #tematdlauwagi. Monitorujemy sieć pod kątem Waszych alertów.

podziel się:

Pozostałe wiadomości

Zjada je codziennie 5 mln Polaków. Co naprawdę jest w kebabach?

Zjada je codziennie 5 mln Polaków. Co naprawdę jest w kebabach?

Zostawiał dzieci, wychodził z autokaru i urywał lalce głowę. „Coś strasznego, jak z horroru”

Zostawiał dzieci, wychodził z autokaru i urywał lalce głowę. „Coś strasznego, jak z horroru”

Nadchodzą podwyżki cen energii. Na czym możemy zaoszczędzić?

Nadchodzą podwyżki cen energii. Na czym możemy zaoszczędzić?

Rozbito nielegalną hodowlę psów w Gdańsku. Psy były nawet w szufladach i w piekarniku

Rozbito nielegalną hodowlę psów w Gdańsku. Psy były nawet w szufladach i w piekarniku

Miliony na zabiegi, które nigdy się nie odbyły? "Nawet 12 tys. zł na dziecko"

Miliony na zabiegi, które nigdy się nie odbyły? "Nawet 12 tys. zł na dziecko"

Chciał pomóc koledze w zdobyciu prawa jazdy. Teraz obu grozi więzienie

Chciał pomóc koledze w zdobyciu prawa jazdy. Teraz obu grozi więzienie

Zdolny chemik i śmiercionośny biznes. „Chciał poczuć smak grzechu”

Zdolny chemik i śmiercionośny biznes. „Chciał poczuć smak grzechu”