Jedna z mieszkanek Gdańska znalazła poturbowanego kota. Pomimo że próbowała mu pomóc, zwierzęcia nie udało się uratować. Z ustaleń policji wynika, że właścicielka wyrzuciła kota z trzeciego piętra.
Gdańszczanka znalazła młodego kota przy blokach mieszkalnych na gdańskim Suchaninie. Od razu wezwała taksówkę, żeby przewieźć zwierzę do lecznicy - niestety, ranny kot nie przeżył.
Sprawa trafiła na policję. Kobieta podejrzewała, że zwierzę musiało zostać wyrzucone z okna jednego z mieszkań budynku, pod którym leżało. Po rozmowach z mieszkańcami osiedla dzielnicowy ustalił, że się nie myliła.
Policja zatrzymała 46-letnią kobietę, właścicielkę kociaka, która miała wyrzucić go przez okno na trzecim piętrze budynku.
Kobieta spędziła noc w policyjnym areszcie. Usłyszała też zarzut zabicia zwierzęcia. Grozi jej do 3 lat pozbawienia wolności.