Bałtykowi grozi chemiczne skażenie

TVN UWAGA! 3637788
TVN UWAGA! 136333

Jak wykazali nasi dziennikarze skażone rakotwórczym HCB i DDT odpady trafiały na nielegalne wysypisko. - Zanieczyszczenia mogą przedostać się do wód gruntowych, a razem z nimi trafić do Bałtyku – alarmują międzynarodowi eksperci.

Dziennikarze poszli tropem anonimowej informacji. Obok wsi Ełganowo zaledwie trzydzieści kilometrów od Gdańska na terenie nadal użytkowanej kopalni żwiru, pobrali próbki wody i ciemnej śmierdzącej chemikaliami substancji. Wykonane przez Państwowy Instytut Badawczy w Sośnicowicach ekspertyzy potwierdziły skażenie, które przekracza nawet kilkaset razy normy dopuszczalne przez polskie i europejskie prawo. - Te substancje są bardzo niebezpieczne dla środowiska, ponieważ nawet mała ich koncentracja może kumulować się u żywych organizmów. Przemieszczając się dalej wzdłuż łańcucha pokarmowego, mogą zatruć ludzi i środowisko w tej okolicy. Dlatego też ten teren należy oczyścić i upewnić się, że skażenie nie wydostanie się na zewnątrz – radzi Gergely Simon regionalny ekspert Greenpeace do spraw zanieczyszczeń na Europę Środkowo-Wschodnią. Kolejnym ekspertem, który analizował pobrane i zbadane w Polsce próbki był John Vijgen dyrektor międzynarodowej organizacji do spraw HCH i pestycydów. - Myślę, że ta sprawa jest bezpośrednio połączona z jakąś spalarnią odpadów niebezpiecznych. Można zaobserwować, że próbki mają różne kolory, że są w nich popioły. Po samym kolorze można wyciągnąć wnioski, że ten materiał jest bardzo podobny do takiego, który był poddany spalaniu – stwierdził w rozmowie z reporterem Uwagi! John Vijgen. Najbliższym zakładem mogącym spalać HCB i inne niebezpieczne pestycydy jest należący do niemieckiego właściciela gdański Port Service. W ubiegłym roku za zgodą polskich władz, tysiące ton toksycznych odpadów trafiły nad wybrzeże Bałtyku z Ukrainy, której w związku z przedostawaniem się do środowiska HCB groziła katastrofa ekologiczna niespotykanych rozmiarów. W maju Uwaga! ujawniła skandaliczny sposób przechowywania niebezpiecznych substancji ma terenie firmy Port Service. W wyniku skandalu stanowiska stracili Stanisław Czechura dyrektor Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Gdańsku, jego zastępca oraz naczelniczka wydziału odpowiadająca za kontrolę. Niemiecki właściciel odwołał Krzysztofa Pusza, dotychczasowego prezesa spalarni a jego miejsce zajął Sören Blum z centrali koncernu Blum Gruppe. Suma kar środowiskowych, jakie nałożono na zakład do tej pory przekroczyła 7 milionów złotych. Przypominamy Państwu nasz pierwszy reportaż o rakotwórczym HCB.

podziel się:

Pozostałe wiadomości