We wrześniu, tuż obok mostu Wandy w Krakowie przypadkowy wędkarz wyłowił z Wisły skórzany plecak. Wewnątrz znajdowały się zwłoki miesięcznego chłopczyka.

Policjanci rozpoczęli zakrojone na szeroką skalę poszukiwania. Po mozolnym prześwietlaniu 150 rodzin dotarli do Lucyny P. i Kazimierza K. Podczas przesłuchań oboje przyznali się do morderstwa i opisali, jak pozbyli się ciała chłopczyka.

W czasie wywiadu szpitalnego Lucyna P. podała, że już siedem razy była w ciąży. Potwierdzają to była teściowa i córka kobiety. Co w takim razie stało się pozostałymi dziećmi?

Być może wyjaśnienie sprawy zabójstwa miesięcznego synka Lucyny P. i Kazimierza K. to nie jedyna tajemnica, którą będą musieli rozwikłać krakowscy policjanci. Wciąż jest zagadką, co stało się z dwiema ciążami kobiety - czy pozbyła się ich przed rozwiązaniem, czy urodziła dzieci? Będziemy śledzić wyniki policyjnego dochodzenia.

Dodaj komentarz