Czy ksiądz odpowie za swoje czyny?

Na 50-letnim księdzu Jarosławie M. ciążyły zarzuty molestowania dziewczynek w wieku poniżej 15 lat. Do czynów tych miało dochodzić w latach 1997-2000 i 2011-2012 w dwóch parafiach w woj. warmińsko-mazurskim.

Doniesienie do prokuratury złożyła w kwietniu 2012 roku dyrektor szkoły w Garbnie. Stało się to po tym, jak dziewięć dziewczynek opowiedziało o szokujących zachowaniach księdza proboszcza.

- Dzieci ucierpiały co niemiara ponieważ zarzucano im, że kłamały, że oszkalowały księdza. Te dziewczynki, gdy te rzeczy się działy, miały po 10, 11, 12 lat. One na pewno strasznie źle się z tym czuły. Ich rodziny również - mówiła w reportażu UWAGI! Stefania Siewruk-Welens, dyrektor Zespołu Szkół w Garbnie.

Po wielu nieprawidłowościach w śledztwie prowadzonym przez śledczych z Kętrzyna, a także po kolejnych reportażach UWAGI! na ten temat, Prokurator Generalny wyznaczył prokuraturę w Ostrołęce, która ponownie zajęła się sprawą. Ksiądz nie przyznawał się do winy.

Dodaj komentarz