26 czerwca 2017 / 19:50

Uratował się z pożaru. Zmarł na sepsę

33-letni Robert Zych uratował rodzinę z pożaru. "Happy end" był na wyciągnięcie ręki, jednak mężczyzna zmarł.

Pożar

- Usłyszeliśmy dźwięk, syczenie. Zerwaliśmy się na równe nogi i wbiegliśmy do tego pokoju. Zobaczyliśmy jak palą się drzwi od przedpokoju, a dzieci spały tutaj. Robert chwycił Piotrka. Potem szedł po moją córkę. Całe drzwi się już paliły. Wziął Weronikę, otworzył drzwi balkonowe i od razu ją na śnieg wyrzucił. Wtedy ja wzięłam Piotrusia i wyszłam z nim też na dwór, a Robert został w mieszkaniu, bo była jeszcze mama - opowiada Beata Japs, partnerka Roberta.

Kobieta była uwięziona w pokoju.

- Nie mogłam wyjść. Wybiłam szybę i wyszłam oknem. Syn mi przyniósł drabinę i po drabinie zeszłam. 50 procent ciała miałam poparzone - opowiada Alicja Kamińska-Zych, matka Roberta.

W feralną noc było w domu pięć osób. Robert Zych uratował z pożaru dwoje dzieci i swoją mamę. W najgorszym stanie była pani Alicja, która trafiła do szpitala w Siemianowicach, Robert trafił do szpitala w Łęcznej.

- Mama miała 10 procent szans na przeżycie. A brat miał 50 procent szans - mówi Ewa Zych, siostra Roberta.

Niestety, 33-letni Robert Zych zmarł. Do ostatnich dni była przy nim żona, z którą się rozstał i partnerka, z którą mieszkał.

Wątpliwości rodziny

Rodzina ma ogromne wątpliwości, co do opieki, jaką sprawowano nad Robertem w szpitalu w Łęcznej. Swoje spostrzeżenia i zarzuty zgłosili do prokuratury.

- Dopiero jak się rodzina zjawiała, to ktoś coś przy nim robił. A tak leżał i umierał tam bez żadnej pomocy - uważa Małgorzata Zych, żona a jego partnerka Beata Japs dodaje: - Był moment, że weszliśmy z inną panią. Przy nim nic nie było zrobione. Uważam, że nie dbano o niego tak jak powinni.

Zdaniem Sanepidu to najlepszy szpital na Lubelszczyźnie. Robert Zych był tu blisko dwa miesiące. Po dwóch tygodniach pojawiła się u niego sepsa. Walczył, ale bezskutecznie.

- Główną przyczyną śmierci były oparzenia dróg oddechowych. Sepsa jest reakcją organizmu na ogólnoustrojowe zapalenie organizmu. To jest konsekwencja oparzenia. Gdyby się nie oparzył, nie byłoby prawdopodobnie sepsy. Rodzina ma prawo dzisiaj rzucać oskarżeniami, które mogą być nieprawdziwe. Ja nie chcę się do tego odnosić. Toczy się postępowanie wyjaśniające. Rodzina złożyła doniesienie do prokuratury. Mam nadzieję, że to postępowanie wyjaśni, czy doszło do jakiejś nieprawidłowości. A osobiście jestem głęboko przekonany, że nie - zapewnia dr Krzysztof Bojarski, dyrektor SPZOZ w Łęcznej.

Trwa wyjaśnianie przyczyn pożaru i przyczyny śmierci Roberta Zycha. Prokuratura prowadzi śledztwo w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci oraz narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo śmierci.  Sprawa jest na wstępnym etapie, gromadzona jest dokumentacja medyczna i planowane przesłuchania świadków.

Komentarze

Dodaj komentarz do artykułu
  • Udostępnij komentarz w:
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
~Gość

Przy Robercie nie było właściwej opieki! Dopiero kiedy rodzina docierała było zauważalne że Robert był świeżo przebrany i wykremowany! A ja wejście rodzina czekała do godziny czasu! Czemu? Bo w tym czasie dopiero ale Robertem zajmowano. Wstyd!!! Teraz szpital się będzie bronił bo niby najlepszy. Mam nadzieję że ktoś wreszcie bali... rozwiń

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      ~Gość

      Panie Bojarski gdzie są badania mojego Sp meza

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          ~Gość

          Najlepszy szpital jaki jest na lubrlszczyznie, tyle osob co uratowali...

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              ~Gość

              to wszystko to kłamstwa wina szpitala ja lezalem na ortopedi i tam tez sa bakterie i wszczepili razem ze mna chyba 4 osoby tylko nikt nie wie i ja tez gdzie ztym pojsc bo mam wszystkie wyniki dokumenty a wszczepiono mi najgorszą bakterie grąkowiec złocisty i podawano mi antybiotyk przeniesiono na inna sale na ktorej bylem sam a nie mowiono mi co... rozwiń

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  ~Gość

                  W Łecznej to nie pierwszy przypadek moja przyjaciolka po wypadku lezala miesiac w śpiączce kiedy juz wybudzala sie i bylo juz lepiej tez dostala sepsy i zmarla miala 19 lat podobnie jak mojego kolegi mama tez zmarla na sepse w tym szpitalu to po prostu straszne

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      ~Gość

                      Szpital w Łęcznej jest ewidentną wykańczalnią lekarze to są odpady ,którzy nie mogą znaleźć nigdzie pracy ,to mają oazę zatrudnienia w tym szpitalu.Spotkałam się z bardzo przykrym doświadczeniem na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym moja mama też zmarła dzięki tym niby specjalistom .

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          ~Gość

                          aa

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              ~Gość

                              szpital ma wyłącznośc na robienie badań okresowych dla bogdanki wiec kasa jest , tylko nikt nie dba o dobro pacjęta

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  0
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  ~Gość

                                  przeciez ten szpital to jakaś żenada , tak jak i cała przychodnia

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      0
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0
                                      • zgłoś naruszenie
                                      ~Gość

                                      Ja też uważam że to wina szpitala i ich zaniedbań,przecież był moment że już wszystko było ok i można się było z nim porozumieć, mòj syn tam jeździł do niego i z nim rozmawiał, potem nagle sepsa i ..... śmierć a przecież lekarze czekali na sepsę i byli przygotowani,więc co się stało? Nie dali rady- taki dobry szpital? Niedbalstwo... rozwiń

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          0
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0
                                          • zgłoś naruszenie
                                          Więcej komentarzy - rozwiń
                                          Pomoc | Zasady forum
                                          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.