12 lutego 2015 / 19:50

„Siła robocza” śpi i gotuje w TIRze

- Lepiej, żeby pani Gessler tego nie widziała – mówią kierowcy TIR-ów, mieszając w garnku zupę z proszku. By więcej zarobić, w samochodach śpią, jedzą, suszą pranie. Mówią o sobie „tania siła robocza”. Tymczasem właściciele firm transportowych protestują przeciwko, wprowadzonej przez niemieckich polityków, stawce 8.50 euro za godzinę dla każdego kierowcy przejeżdżającego przez ich kraj. Mówią, że przez to ich firmy upadną, a kierowcy stracą pracę.

- Czego się boją polscy pracodawcy? Przecież mają zapłacić polskim kierowcom. Tych pieniędzy nie zabierze Niemiec – komentuje dyskusję Adam Szymajda, który pracuje w niemieckiej firmie transportowej. Zarabia tam ok. 1,8 tys euro miesięcznie, plus dodatki. Od całości zarobków, pracodawca odprowadza składki na ubezpieczenie. Złą sytuację polskich kierowców tłumaczy krótko: - Dlaczego polscy pracodawcy w ciągu pięciu – siedmiu lat muszą rozwinąć swój transport w kilkanaście samochodów? A Niemiec przez tyle lat ma wciąż parę pojazdów?

A Iwona Blecharczyk, zawodowo kierująca samochodem ciężarowym, nie ma wątpliwości: - To żadna tajemnica, że Polacy, Bułgarzy, Rumunii, Ukraińcy to jest tania siła robocza Europy – stwierdza Blecharczyk.

Reporter UWAGI! sprawdził, jak na co dzień wygląda życie kierowców. Przygotowanie obiadu oznacza wyciągnięcie prowizorycznej kuchenki i zupki z proszku. – Jak u Pani Gessler – ocenia jeden z kierowców. – Lepiej, żeby tego nie oglądała – dodaje szybko inny uczestnik obiadu, który do gotującej się zupy dorzuca jeszcze dwie kiełbasy.

Restauracje i hotele przy głównych autostradach zarabiają głównie na kierowcach ciężarówek. Okazuje się jednak, że Polacy - w przeciwieństwie do naszych zachodnich sąsiadów - rzadko z tego korzystają.  - Polskich kierowców możemy w ciągu roku zliczyć na palcach dwóch rąk. Zagranicznych mamy tyle samo. Tyle, że w ciągu tygodnia – wylicza menadżerka hotelu i restauracji „Sarmata”, Magdalena Skiba.

Dlaczego tak się dzieje? Zasadnicza pensja kierowcy przewozów międzynarodowych jest zbliżona do najniższej krajowej. Wynosi niecałe 1300 złotych na rękę. W rzeczywistości kierowcy zarabiają od czterech do sześciu tys. złotych. Wszystko dzięki temu, że sporą częścią ich zarobków są diety i ryczałty za noclegi w samochodach. Ile zaoszczędzą na jedzeniu za granicą czy hotelach, tyle zostanie w ich kieszeni.

To dlatego, wyjeżdżając w trasę kierowcy starają się zabrać prowiant z kraju, by uniknąć zakupów w drogich, zagranicznych marketach. - Ciężko byłoby żyć za 1000 zł. My mamy rodziny, niektórzy wielodzietne – komentują, w rozmowie z dziennikarzem TVN UWAGA!, kierowcy TIR-ów.

Diet i ryczałtów, dostają średnio 80 euro dziennie.  Miesięcznie potrafią z tej kwoty zaoszczędzić ponad 1000 euro. – Kierowca jest traktowany jak pies. Kiedy po dwóch - trzech miesiącach wraca z zagranicy do kraju, w kabinie jest wszystko... On tam śpi, je, gotuje, pierze, suszy.  Musi to robić, żeby godnie żyć – przekonuje Tadeusz Kucharski, Przewodniczący Krajowej Sekcji Transportu Drogowego  "Solidarność”.

Problem ma też drugie dno: od diet i ryczałtów nie odprowadza się składek na ubezpieczenie społeczne. - Mój 58-letni kolega, który całe życie jeździ ciężarówką, dostał wyliczenie z ZUS-u. Za dziesięć lat jego emerytura wyniesie 300 zł – mówi Iwona Blecharczyk.

Przedstawiciele związków zawodowych od lat walczą o podwyższenie podstawowego wynagrodzenia kierowców, a co za tym idzie – również odprowadzanych składek. Bezskutecznie. Również ostatnia inicjatywa Niemców, by minimalne wynagrodzenie za godzinę wynosiło 8,5 euro, spowodowała ostry protest właścicieli firm transportowych.

Chcieliśmy porozmawiać z polskimi pracodawcami, niestety większość  odmówiła.

Zgodził się Wojciech Masłowski, właściciel średniej firmy transportowej, specjalizującej się w przewozie samochodów. Tłumaczy, że niemieccy przewoźnicy dostają od zleceniodawców wyższe stawki za przewozy, czyli tzw. frachty, a więc są w stanie udźwignąć wyższe koszty pracy kierowców. Sam deklaruje: - Kiedy stawki będą wyrównane, będziemy mogli płacić takie same wynagrodzenia kierowcom – mówi Masłowski.

Póki co, przepis wprowadzający podwyżkę został zawieszony jeżeli chodzi o tranzyt przez Niemcy. Nowy przepis dotyczy tylko transportów wewnątrz Niemiec. Czy Niemcy mają prawo ingerować w unijny rynek przewozowy – ma rozstrzygnąć Komisja Europejska.

Komentarze

Dodaj komentarz do artykułu
  • Udostępnij komentarz w:
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
~Gość

Jesli kierowca oficjalnie zarabia minimalna stawke a dostaje dodatki drugie tyle to moze oszczedzic na emeryture prywatnie. Niemcy maja dochod kilka razy wiekszy i chca wykosic polski transport

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      ~Gość

      kto jezdzi 2-3 miesiace?auto MA ogrzewanie postojowe!.Przesada a frachty sami zanizyli i sie niemcy za to wzieli jak na ruskim paliwie przez litwe szło a potem zachod sie robi

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          ~Gość

          Polscy kierowcy i tak dobrze zarabiają a już na pewno Ci z wielkopolski mówię na przykladzie firmy spedycyjnej MW Spedition z Poznania, jeżdżą właśnie najczęściej do Niemiec ale tez wiadomo inne kraje UE,

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              ~Gość

              troche te stawki sa przesadzone nie ma juz takich stawek 1500zl, przewoznicy albo sa na konkrakcie albo maja stawke za km ale taczej zarabia sie gdzies w okolicy 3000-5000zl na tirach, na miedzynarodówce mozliwe ze wiecej. Sporo przewoznikow wspolpracuje z MW Spedition z Poznania, dobra polska spedycja

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  ~Gość

                  Należy zadać sobie pytanie podstawowe "Czy wprowadzenie płacy minimalnej dla polskich kierowców na terenie Niemiec, ma na celu obronę interesu polskich kierowców czy interesu niemieckiego?"

                  Od tego powinna się zacząć analiza tego zjawiska.

                  Jeśli uważasz że Niemcy martwią się o polskich kierowców to powinieneś rzeczywiście... rozwiń

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      ~Gość

                      Diety zagraniczne nie wchodzą w wynagrodzenie dla kierowcy w transporcie międzynarodowym. A polscy pracodawcy wliczają diety z pobytu w niemczech do naszego rozliczenia MILOG jako nasz dochód. Tak jest załatwione ze stroną niemiecką.

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          ~Gość

                          za 800 czy nawet 1700 zl miesiecznego zysku to nikt by auta nie trzymal gdzie jedna opona kosztuje 1500 zł zejdzie na ziemie a nie bajki opowiadacie

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              ~Gość

                              W UK mam min 12£ na godzinę jako kierowca. Dziennie 700-900zł. I nikt jeszcze nie zbankrutowal a auta mają firmy świeże !! I praca TYLKO zgodnie z przepisami więc nie pierd... głupot. Sami zniszczyliscie rynek zjezdzajac cenami max w dół więc teraz pretensje do siebie...

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  0
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  ~Gość

                                  nie jestem kierowcą ale posiadam małe doświadczenie w prowadzeniu micro przedsiębiorstwa i moim zdaniem tu trzeba walczyć z obniżeniem składki ZUS która wynosi prawie tyle co minimalna pensja no to chyba jest nie tak a stawki swoja drogą są stanowczo za niskie usługi wykonywane dla budżetówki w wiekszości są wypłacane w setkach tyś... rozwiń

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      0
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0
                                      • zgłoś naruszenie
                                      ~Gość

                                      A wy panowie kierowcy nic nie zarabiacie tylko bajki opowiadacie multimiljonerzy
                                      W rzeczywistości to robicie za niewolnika, parobka pracodawca robi wam rygor na paliwko i śmieje się z was
                                      Rozlicza was wedle uznania swojej kalkulacji co jest wyzyskiem a nie pracą

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          0
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0
                                          • zgłoś naruszenie
                                          ~Gość

                                          Polski Pracodawca to bandyta żerujący na pracowniku

                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                              0
                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                0
                                              • zgłoś naruszenie
                                              ~Gość

                                              to zacznij go okradac od poczatku tak jak to on robi :)

                                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                  0
                                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                    0
                                                  • zgłoś naruszenie
                                                  ~Gość

                                                  Wyzysk to nie jest żadna praca

                                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                      0
                                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                        0
                                                      • zgłoś naruszenie
                                                      Więcej komentarzy - rozwiń
                                                      Pomoc | Zasady forum
                                                      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.