21 grudnia 2017 / 19:50

"Psikali gazem, kopali, walili głową o ziemię". Skatowany przez straż miejską

Ciężko pobity nastolatek - to efekt interwencji warszawskich strażników miejskich, którzy uznali że chłopak swoim zachowaniem zakłóca porządek publiczny. Co tak karygodnego zrobił 17-letni Kacper? Czym zasłużył sobie na to, co go spotkało? Informację o tym wydarzeniu dostaliśmy na #tematdlauwagi.

Kacper Stępień jest teraz w szpitalu. Twierdzi, że gdy wracał w nocy ze swoją dziewczyną z imprezy urodzinowej, został brutalnie pobity przez strażników miejskich. Chłopak opowiada, że wysiadł wraz z grupą nieznanych mu osób z autobusu i przechodził w niedozwolonym miejscu przez jezdnię. Gdy w oddali zobaczył samochód straży miejskiej, zaczęli uciekać.

"Rzucił mnie na ziemię"

- Patrzę, a pan jeden biegnie ze straży miejskiej. Wleciał we mnie z całym impetem i rzucił mnie na ziemię - relacjonuje Kacper.

- Widać, że dziecko musiało być szargane po ziemi, całe w krwi. Do dziś czuć gaz pieprzowy - mówi Łucja Wróblewska-Stępień, matka Kacpra, i pokazuje spodnie i bluzę, w które ubrany był jej syn.

Chłopak mówi, że strażnicy nie podali mu powodów interwencji, nie chcieli go też wylegitymować, ale od razu użyli siły.

- Podbiegł drugi, tylko widziałem, jak leci chmura gazu. Czułem, jak dostaję kolanami w głowę. Później już nic nie widziałem. Skuli mnie w kajdanki. Później mnie ciągnęli po ziemi do tego radiowozu - twierdzi Kacper.

- Byłem zakuty w kajdanki, nie miałem jak się zachowywać źle. Jedyne co, to mogłem powiedzieć kilka słów obrażających - tłumaczy chłopak.

Zdjęcia Kacpra w radiowozie obiegły internet, za pośrednictwem #tematdlauwagi dotarły także do redakcji UWAGI!. - Dziecko przyjechało tu z bardzo wysokim ciśnieniem, powyżej 160/110. Dodatkowo miał genitalia spryskane gazem - mówi pani Łucja.

"Te osoby zaczęły uciekać"

- Przed radiowóz patrolujący aleję Waszyngtona wbiegło sześć osób, około pięciu młodych mężczyzn i młoda kobieta - tłumaczy Monika Niżniak, rzeczniczka straży miejskiej w Warszawie. Według niej mundurowi spotkali się z "agresją werbalną", dlatego postanowili podjąć interwencję "wobec osób zakłócających porządek publiczny". - Te osoby zaczęły uciekać, wówczas funkcjonariusze udali się w pościg pieszy za jedną z nich. Tą, która zachowywała się najbardziej agresywnie. Ten młody mężczyzna nie stosował się do poleceń wydawanych przez funkcjonariuszy, był agresywny w stosunku do strażników miejskich, zaatakował jednego z nich. W związku z tym strażnicy sięgnęli po środki przymusu bezpośredniego - tłumaczy.

Tymczasem dziewczyna Kacpra, która była z nim podczas tej interwencji przedstawia inną wersję zdarzeń. Zaprzecza, jakoby chłopak był agresywny.

- Próbował się trochę bronić, ale powiedziałam mu, żeby się uspokoił. Psikali go tym gazem, zaczęli go kopać, walili mu głową o ziemię. Zaczęłam krzyczeć, żeby go puścili, ale ten pan nie chciał słuchać - relacjonuje i dodaje, że wtedy zagroziła telefonem na policję. - Powiedział, żebym sobie dzwoniła i przeczołgali Kacpra do radiowozu. On tam prawie zemdlał - twierdzi. Jak wspomina, zanim na miejsce przyjechali rodzice chłopaka, strażnicy stali przy radiowozie i żartowali sobie z całej sytuacji. - Bardzo byli zadowoleni i bardzo ich to wszystko bawiło. Dopiero jak przyjechała policja i pogotowie, to wszyscy spoważnieli - mówi.

Jak zapewnia Monika Niżniak, z kontroli wewnętrznej wynika, że środki użyte przez strażników miejskich w czasie interwencji, były adekwatne do sytuacji. - Na tym etapie nic nie wskazuje na to, jakoby przekroczyli swoje uprawnienia, natomiast pamiętajmy, że czynności są jeszcze prowadzone - mówi.

Jak jednak wytłumaczyć pryskanie krocza gazem pieprzowym? - Te informacje nie znajdują potwierdzenia w zebranym do tej pory przez straż miejską materiale. Nie będziemy odnosić się do informacji, które są upubliczniane przez osoby trzecie - mówi rzeczniczka. Dziewczyna Kacpra nie ma jednak wątpliwości. - Dostał gazem pieprzowym od drugiego pana, który podbiegł zaraz. W twarz i genitalia - mówi.

"Nie może do mnie dotrzeć, co się stało"

Całe zdarzenie nie zostało zarejestrowane przez żadną kamerę. - Niestety, dopiero od poniedziałku funkcjonariusze straży miejskiej sukcesywnie są wyposażone w tzw. kamery personalne - tłumaczy Monika Niżniak.

Przebieg interwencji strażników zbada policja. - Policjanci z komendy rejonowej Warszawa VII prowadzą dwa postępowania - mówi Joanna Węgrzyniak, oficer prasowy komendanta rejonowego policji Warszawa VII. Pierwsze dotyczy naruszenia nietykalności cielesnej i znieważenia funkcjonariuszy straży miejskiej. Druga sprawa, zgłoszona przez matkę 17-latka, została przekazana do prokuratury. Dotyczy przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy straży miejskiej i ewentualnego uszkodzenia ciała.

- Nie może do mnie dotrzeć, co się stało. Nie mogę sobie tego wyobrazić, znając swoje dziecko, żeby on był aż tak agresywny, żeby straż miejska musiała użyć aż takich środków. Mam nadzieję, że znajdą się świadkowie, którzy widzieli to zdarzenie i będę mogła poznać prawdę - mówi pani Łucja.

Komentarze

Dodaj komentarz do artykułu
  • Udostępnij komentarz w:
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
~Gość

Jak czasami miałem ochotę na jakieś profesjonalne starcie to atakowałem psiarnie z nożem , gaz leciał strumieniami , wszyscy zasmarkani , adrenalina blokowała ośrodek bólu, jedynym sposobem było obezwładnienie mnie w taki sposób bym miał odcięcie , przeważanie przyjeżdżała karetka jedna po mnie druga po psiarzy , nie dźgałem ich... rozwiń

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      ~Gość

      W naszych sluzbach jest odrodzone gestapo ?

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          ~Gość

          straż miejska to zbieranina nieudaczników, którzy dostali prawo do legalnego wyżywania się na ludziach. Najlepiej byłoby rozwiązać tę organizację i przekazać środki policji. Ale niezależna formacja to przecież miejsca dla krewnych i znajomych królika.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              ~Gość

              I nikt mi nie powie że w tych służbach nie są zatrudniani bandyci a nie przedstawiciele prawa.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  ~Gość

                  Straż wiejsko gminna, każdy kogo przyjmują do tej całej straży powinien przejść badania psychiatryczne i koniecznie kamerki na mundurkach.

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      ~Gość

                      Nie jestem za strażą miejska ale Kacper pewnie burał i myślał że jest taki cwany i najlepszy, niestety strażnicy okazali się sprawni i bardzo dobrze ze mu spuścił łomot. Chodzi takie gówniarstwo po mieście i co to nie oni zaczepia sam bym tak ich likwidował niech się wezmą za coś pozytecznego ! Mam nadziej ze pan prokurator nie postawi... rozwiń

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          ~Gość

                          Straż miejska w tym kraju to jakaś patologia. Założy taki jeden z drugim mundur i myśli że jest ponad prawem i policję.

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              ~Gość

                              Masakra

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  0
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  ~Gość

                                  Matka poszkodowanego powinna zażądać weryfikacji wariografem to jedyny sposób aby sprawdzić kto mówi prawdę a kto kłamie. Sądzę że Strażnicy Miejscy są winnymi zaistniałej sytuacji. Bo każdy o zdrowych zmysłach zaatakowany z tyłu broniłby się przed napastnikiem atakującym od tyłu i co najważniejsze broniłby się od zadawanych... rozwiń

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      0
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0
                                      • zgłoś naruszenie
                                      ~Gość

                                      Czy to prawda że poszkodowany był już wcześniej notowany, jest doskonale znany Policji i ma już kuratora? Ciekawe czy miał pobieraną krew bo jestem pewny że mógł być pod wpływem substancji psychoaktywnych.

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          0
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0
                                          • zgłoś naruszenie
                                          Więcej komentarzy - rozwiń
                                          Pomoc | Zasady forum
                                          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.