17 maja 2016 / 19:50

Tragiczny finał "opieki" nad staruszką

86-letnia, chora na Alzheimera, pani Celina, zakończyła życie w strasznych męczarniach. Po tym, jak wyszła z domu i zabłądziła, samotna, wycieńczona i głodna umierała przez kilka dni w lesie. W przeszłości wielokrotnie zdarzało się, że kobieta błąkała się po ulicach, a sąsiedzi alarmowali o tym opiekę społeczną. - Nie wszystko da się przewidzieć. Jakość usług opiekuńczych była sprawdzana! - bronią się teraz pracownicy społeczni.

Pani Celina miała 86 lat, od czterech chorowała na Alzheimera. W przeszłości była księgową, ławniczką sądową i opiekunką społeczną. Od lat mieszkała sama i nie było nikogo, kto mógłby się nią zaopiekować.

"Coś się ze mną dzieje"

- Była kobietą elegancką, zadbaną - wspomina ją jedna z sąsiadek, pani Iwona. Pani Celina była bardzo lubiana. To sąsiedzi zaalarmowali opiekę społeczną, że zachorowała na Alzheimera. - Była jesień 2012 roku. Ona sama mi mówiła: "coś się ze mną dzieje, bo nie pamiętam pewnych rzeczy" - wspomina pani Iwona, sąsiadka pani Celiny.

Opieka społeczna przyznała więc pani Celinie opiekunkę. Przez ostatnie półtora roku bezpieczeństwo miała zapewniać jej 70-letnia pani. Kobieta miała przychodzić do pani Celiny codziennie o różnych porach, ale według sąsiadów było inaczej: widywali ją tylko w pierwszej połowie dnia. Poza tym była u pani Celiny krócej niż zakontraktowane 6 godzin.

W pobliskim sklepie słyszymy, że chora, starsza pani sama przychodziła po zakupy. - Opiekunka ją wysyłała z kartką, na której zapisywała, co kupić - mówi sprzedawczyni. Od sąsiadów dowiadujemy się też, że pani Celina sama zrzucała węgiel do piwnicy, rąbała drewno, a przede wszystkim regularnie błąkała się po okolicy. Wychodziła z domu lekko ubrana - nawet boso - i szukała swoich zmarłych przed pięćdziesięcioma laty rodziców.

- Zdarzało się, że stała przed wejściem do naszego przedszkola i prosiła rodziców, którzy przychodzili po dzieci, o pomoc. Mówiła, że nie wie, gdzie jest jej dom - opowiada Weronika Chałupniczak. - Opiekunka podawała jej obiad i to było wszystko, co robiła - dodaje pani Teresa, sąsiadka. Kobieta podkreśla też, że - wcześniej tak przecież elegancka - pani Celina stawała się coraz bardziej zaniedbana, chodziła w brudnych ubraniach.

"No, dobrze, postaramy się coś zrobić"

Iwona Cygan spotkała ją zimą. Bardzo lekko ubrana pani Celina chodziła po okolicy i mówiła, że szuka swoich rodziców. Kobieta zadzwoniła po policję. Potem regularnie widywała starszą panią. - Poszłam, do pomocy społecznej, a tam usłyszałam: "no, dobrze, postaramy się coś zrobić" - relacjonuje kobieta.

Weronika Chałupniczak napisała w tej sprawie oficjalne pismo. - Chodziło o bezpieczeństwo tej kobiety - podkreśla. I chociaż z opieki społecznej przyszła odpowiedź, w której zapewniono, że "MOPS podejmie działania w ramach swoich kompetencji", to niewiele się zmieniło. - Nie zauważyłam, żeby czas pracy opiekunki został wydłużony. Nikt tej kobiety nie pilnował i nie był w stanie zapewnić jej bezpieczeństwa. Skończyło się tragicznie - mówi Weronika Chałupniczak.

Agonia w lesie

Pod koniec kwietnia pani Celina wyszła z domu i już nie wróciła. Kilka dni później znaleziono ją martwą w lesie. Staruszka umierała samotnie przez kilka dni. - W toku postępowania wyjaśniane są kwestie sprawowania opieki nad tą panią - mówi rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu Małgorzata Klaus.

Tymczasem dyrektorka MOPS we Wrocławiu broni swoich pracowników. - Opiekunka sprawowała dobrze opiekę: mieszkanie było posprzątane, posiłek przygotowany i pani Celina była zadbana, uśmiechnięta - przekonuje Sylwia Kuczyńska. - Nie wszystko się da przewidzieć. Jakość usług opiekuńczych była sprawdzana - dodaje pani dyrektor.

- Pani Celina powinna umierać z godnością ludzką: w ośrodku, pod okiem lekarzy. Nie zasłużyła na taką śmierć! - mówi Iwona Cygan.

Komentarze

Dodaj komentarz do artykułu
  • Udostępnij komentarz w:
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
~Gość

To była moja ciocia

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      ~Gość

      Gdzie była pani opiekunka kiedy pani Celinki nie było kilka dni w domu czy nie zauważyła że podopiecznej nie ma w domu?Dziwna opieka,sama pracowałam jako opiekunka i wiem że opiekunka różni się od opiekunki, są jedne z powołania a jedne odwalić swoje i to nie zawsze i czekać od wypłaty do wypłaty.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          ~Gość

          dopiero dzis miałam okazję obejrzec reportaż.Jestem w szoku.Pracuję jako opiekunka w Niemczech.Tu prowadzi sie kartotekę jesli przychodzi opiekunka i wszystko notuje,o ktorej przyszła jaki stan podopiecznej,nastrój.Wszystko pod kontrolą.Moja mama ma rowniez opiekunkę społeczną,ktora przychodzi na 2 godz,codziennie,kiedy rozmawialam z MOPS-em,zeby... rozwiń

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              ~Gość

              Tyle instytucji kontrolujacych: mops, urzad miasta, pielegniarki, przelozeni - pracodawca ze nie da sie nie sprawowac opieki nijak. Ani winny mops, ani opiekunka a jedynie prawo i czas w jakim dziala

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  ~Gość

                  Nie MOPS zatrudnia opiekunki a MCUS

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      ~Gość

                      Ani mcus

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          ~Gość

                          Głupszego pytania niż " czy ta kobieta zasłużyła na taką smierć" ??? Nigdy nie słyszałam !!!

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              ~Gość

                              kto zatrudnia ludzi w MOPSie? na podstawie jakich kwalifikacji? wyglada na to ze polska pomoc spoleczna to banda niedouczonych panius, ktore ciagna kase z podatnikow i garsonkach a la duda wypeniaja formularze pelne niesprawdzonych informacji. a ludzie ktorzy cierpia i potrzebuja pomocy umieraja i niestety czesto nikt o nich nie wspomni. wstyd!!

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  0
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  ~Gość

                                  to straszne, ze pod okiem ludzi kobieta umiera w lesie. Wine bezwglednie ponosi dyrektorka MOPS-u bo choroba Alzheimera to nie grypa nie przejdzie kobieta wymagala 24-dobowej opieki takiej osoby nie wolno zostawic samej sobie. Ja wiem, ze MOPS nie zapewnia takiej opieki to sa tylko godzinowe, ale wiedzac, ze nie ma rodziny, ktora w jakis sposob sprawowalby... rozwiń

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      0
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0
                                      • zgłoś naruszenie
                                      ~Gość

                                      jak mozna podpisac umowe z siedemdziesioletnia babcia kiedy ona sama potrzebuje opieki ta kpani w MOPS to chyba chora psychicznie

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          0
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0
                                          • zgłoś naruszenie
                                          ~Gość

                                          Mopr czy mops nie wiem po co są te instytucjie mają pomagać ludziom !ale jak dla mnie to tylko ulepszają tkwienie w życiu bez perspektyw i pracy(bo po co pracować jak państwo mi da kasę) ,wizyty kuratoròw są zapowiadane więc tego dnia wszystko wygląda ładnie, pięknie! A co by było jakby tak bez zapowiedzi zrobić kontrolę, inna sytuacja... rozwiń

                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                              0
                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                0
                                              • zgłoś naruszenie
                                              Więcej komentarzy - rozwiń
                                              Pomoc | Zasady forum
                                              Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.