13 lipca 2017 / 19:50

Niepełnosprawny mężczyzna: dom jest moim więzieniem

36-letni Mirosław Hetmański codziennie ponad 20 godzin spędza w łóżku. Dla skazanego na cztery ściany mężczyzny największym pragnieniem jest wydostanie się z domu. Dzięki windzie mógłby mieć kontakt ze światem. Niestety – to marzenie jest na ten moment nie do zrealizowania.

Bezradność i samotność

- Leżę tutaj całymi dniami.  Moim punktem obserwacyjnym jest lampa, sufit, szafa, okno. Na drzewo patrzę jak się huśta, gdy wieje. Jak deszcz pada. I tak w kółko – opowiada Mirosław Hetmański.

36-letni mężczyzna, w wyniku urazu rdzenia kręgowego, ma czterokończynowe porażenie. Cierpi też na przeczulicę skóry i spastyczność mięśni. Ich silne napięcie wywołuje bolesne przykurcze, które często nie pozwalają mu normalnie spać. Mężczyzna nie jest w stanie funkcjonować samodzielnie. Całe jego życie toczy się w jednym pokoju.

- Najgorsza jest bezradność, bezsilność. Stoi szklanka na stoliku, pić się chce, ale niestety gościu - nie napijesz się, bo jej nie weźmiesz – opowiada.

Mirosław jest podopiecznym MOPS-u. Codziennie na trzy godziny przychodzi do niego pani Małgorzata. Dzięki jej pomocy życie mężczyzny choć przez kilka godzin jest inne. Opiekunka, poza matką, jest jedyną osobą, którą Mirosław widuje.

- On jest samotny. Dziwię się, że się nie załamał. On chce takiej pomocy, żeby ktoś go wyciągnął, pogadał z nim – mówi Małgorzata Jarosz, opiekunka.

„Miałem myśli samobójcze”

Mirosław Hermański pracował w kopalni Murcki. Miał dziewczynę i plany ułożenia sobie życia. Kilka sekund zadecydowało o tym, że wszystko się zmieniło. Sześć lat temu spowodował wypadek wjeżdżając motorem w samochód. Dzień wcześniej pił na imprezie z kolegami alkohol. Potem nie mógł sobie tego darować.

- Miałem myśli samobójcze. Pomyślałem: jak mam tak żyć, to wolę nie żyć wcale. Co to za życie, patrzeć w sufit i czekać, aż ktoś przyjdzie ze szklanką herbaty czy zrobi coś do jedzenia? To lepiej nie cierpieć – mówi Mirosław Hetmański.

Mirosław czeka na chwilę, kiedy dzięki opiekunce może wydostać się z łóżka. To najlepszy moment w ciągu całego dnia. Prawie codziennie ćwiczy. Ma nadzieję, że domowa rehabilitacja w końcu poprawi jego stan zdrowia.

- Czuję się jak normalny człowiek, stoję w pionie, patrzę do okienka i myślę: człowieku zrobisz kiedyś te kroki i pójdziesz do ogródka, tylko na razie mamy piątek, a czekamy na niedzielę. To się stanie, tylko trzeba być cierpliwym. Nauczyłem się cierpliwości przez to leżenie – mówi Mirosław.

Uwięziony w domu

Największym problemem mężczyzny jest wydostanie się z domu. Jesienią i zimą w ogóle nie bywa na zewnątrz. Kiedy przychodzi wiosna, opiekunka zwozi go za pomocą schodołazu. Ma do pokonania 20 stromych schodów. Potem musi go wciągnąć z wózkiem na górę. Pokonanie schodów jest za każdym razem trudne, bo Mirosław nie jest w stanie zapanować nad niekontrolowanymi odruchami swojego ciała.

- Nie jest to łatwe urządzenie w obsłudze i trzeba mieć trochę siły. Jakbym się przechyliła, to możemy polecieć razem. Za każdym razem się boję – przyznaje Małgorzata Jarosz, opiekunka, a Mirosław dodaje: - Dom to jest dla mnie trochę więzienie, bo nie umiem się z niego wydostać.

Matka Mirosława zajmuje parter domu. Nie może zamienić się z synem na mieszkania, bo sama jest schorowana. Przeszła zawał i ma nadciśnienie. Dla niej schody też są barierą. Z trudem wchodzi na górę do syna, by podać mu obiad, który dostają z MOPS-u, a potem wieczorem ułożyć go do snu. Kobieta ma również problemy psychiczne.

- Mama choruje na schizofrenię. Raz jest dobrze, raz jest źle. Raz jest bardziej pobudzona, raz jest spokojna. Mama nie jest w stanie się mną zajmować. To jest trudne, bolesne, bo patrzę na chorą mamę, i nie mogę nic zrobić – mówi Mirosław.

Marzenie: winda

Marzeniem Mirosława jest winda. Urządzenie kosztuje około 80 tysięcy złotych. Na jej zakup mógłby dostać dofinansowanie ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Przepisy mówią, że dofinansowanie może stanowić nawet do 95 procent kosztów danego przedsięwzięcia, a wkład własny to jedynie 5 procent. Realia są zupełnie inne. Miasto, które rozdziela pieniądze z Funduszu, od lat nie daje na likwidację barier architektonicznych w domach niepełnosprawnych tyle pieniędzy, ile trzeba.

- Chcielibyśmy, żeby tam była winda, ale jest też schodołaz, którym pan Mirosław może dostać się na dół. Byłoby wspaniale, gdybyśmy mieli fundusze na wszystko. Przy obecnych warunkach, jeśli pan Mirosław nie będzie miał swoich środków zapewnionych, to jest to nierealne. My dofinansowujemy do 8 tys. pln, 60 %, nie więcej niż dwukrotność średniej – mówi Maciej Stachura, naczelnik Wydziału Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Katowice.

Z tego powodu Mirosław nie złożył wniosku, bo przy kryteriach, które przyjęli urzędnicy  musiałby zebrać aż 70 tysięcy złotych.

- Dla mnie jest to kwota kosmiczna. Mam rentę 1 tys. pln. Muszę jakoś z mamą podzielić rachunki, opłaty, opał na zimę, drewno, środki, medyczne, lekarstwa – mówi mężczyzna.

Widna jest dla Mirka marzeniem nieosiągalnym. Nie może liczyć na pomoc ze strony instytucji, a jedynie ludzi dobrej woli. To jedyna szansa, by jego życie wreszcie się zmieniło.

- Winda mogłaby dużo zmienić w moim życiu. Zacząłbym wychodzić, może kogoś bym spotkał i nie czuł się taki samotny. Ale w tych czterech ścianach nikogo nie spotkam – przyznaje Mirosław.

Jeśli chcesz pomóc Mirkowi, wejdź na stronę jego zbiórki pieniędzy: https://dzieciom.pl/podopieczni/16466#

Komentarze

Dodaj komentarz do artykułu
  • Udostępnij komentarz w:
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
~Gość

Szczerze mówiąc całkiem sam nie jest ma starszego brata i siostrę którzy mogliby się nim zająć, co to za rodzina która w takiej sytuacji nie pomoże znam Mirka od małego mieszkaliśmy na jednym placu chodziliśmy do jednej klasy aż teraz strach pomyśleć co przeżywa....

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      ~Gość

      na 500+ dla młodych zdrowych rodziców mają a chorzy muszą żebrać o pomoc, litości, w jakim patologicznym kraju ja żyję

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          ~Gość

          komentarz ukryty - pokaż

          Ten reportaż mnie doprowadził do "szału". Też jestem 8 lat na wózku, ale taki sprzęt jaki ma pan to widziałem w placówkach zdrowia. Mam 6 schodków do pokonanie co najmniej dwie zdrowe dorosłe silne osoby. O podjazd się starałem, "sąsiedzi" się nie zgodzili !. Co mam dobrego to, że dowożą mnie do Środowiskowego Domu Samopomocy. Staram... rozwiń

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                1
              • zgłoś naruszenie
              KfjatKfjat123
              KfjatKfjat123

              Skąd w Tobie ten 'szał', z zazdrości...?

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  KfjatKfjat123
                  KfjatKfjat123

                  A Twój komentarz wywołał we mnie ogromne zdumienie, mówisz że też jesteś na wózku i by wydostać się z domu masz bariery architektoniczne do pokonania w czym muszą Ci pomóc dwie sprawne i silne osoby, wiesz jak trudno w Polsce coś załatwić dla ludzi Pan Mirka, Twojego czy mojego pokroju i oburza Cię fakt że drugi niepełnosprawny ma... rozwiń

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      ~Gość

                      Człowiek człowiekowi wilkiem !!!!!
                      Ujawnij się
                      Opowiedz nam o tym a i Tobie będziemy chcieli pomoc

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          ~Gość

                          komentarz ukryty - pokaż

                          Trzeba było nie wsiadać po alkoholu.... jeszcze na motocykl.Zero litości.A teraz pomyślmy inaczej gdybyś wjechał nim w dziecko i te poszłoby na wózek, to co? To jest kara od losu za karygodne zachowanie, trudno teraz zostało łóżko i rozmyślenia.

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                1
                              • zgłoś naruszenie
                              ~Gość
                              • Gość114:
                              • Trzeba było nie wsiadać po alkoholu.... jeszcze na motocykl.Zero litości.A teraz pomyślmy inaczej gdybyś wjechał nim w dziecko i te poszłoby na wózek, to co? To jest kara od losu za karygodne zachowanie, trudno teraz zostało łóżko i rozmyślenia.
                              • rozwiń

                              Jak masz takie myśli to zachowaj je dla siebie!

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  1
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  ~Gość

                                  Nie był pod wpływem alkoholu ...tylko dzień wcześniej pił na imprezie
                                  To dużo różnica.

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      0
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0
                                      • zgłoś naruszenie
                                      ~Gość
                                      • Gość577:
                                      • Nie był pod wpływem alkoholu ...tylko dzień wcześniej pił na imprezie
                                        To dużo różnica.
                                      • rozwiń

                                      TO NIC NIE ZMIENIA

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          0
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0
                                          • zgłoś naruszenie
                                          KfjatKfjat123
                                          KfjatKfjat123

                                          A przed bohaterem reportażu w pochylam głowę, jestem w podobnym stanie co Pan dlatego doskonale rozumiem co Pan czuje......

                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                              0
                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                0
                                              • zgłoś naruszenie
                                              KfjatKfjat123
                                              KfjatKfjat123

                                              Winda tu nie powinna być priorytetem lecz opieka nad tym Panem, 3 godz. dziennie opieki z MOPSu, mężczyźnie należy się państwowej opieki minimum siedem godzin, bez łaski MOPSie!

                                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                  0
                                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                    0
                                                  • zgłoś naruszenie
                                                  ~Gość

                                                  Biedny człowiek urzednicy bez duszni wspolczuje tez jego msmie moja cotka tez ma schizofrenie i to ta gorsza wiem co to znaczy

                                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                      1
                                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                        0
                                                      • zgłoś naruszenie
                                                      ~Gość

                                                      Pan przynajmniej był 7 razy w tym roku na dworze, ja ani razu mimo że mieszkam w bloku gdzie jest winda. Jestem sam, opiekunka przychodzi coś zrobi i już wychodzi. Nie ma już nikogo, ale za to mam postępująca chorobę. Ja przynajmniej nie przyczyniłem się się do swojego stanu, a mam jeszcze gorzej od tego człowieka, nie jechałem na motorze... rozwiń

                                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                          1
                                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                            0
                                                          • zgłoś naruszenie
                                                          ~Gość

                                                          Ja byłam na zewnątrz 2x w ciągu 13 lat...

                                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                              0
                                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                                0
                                                              • zgłoś naruszenie
                                                              KfjatKfjat123
                                                              KfjatKfjat123

                                                              I ja jestem całkowicie niesamodzielna fizycznie i byłam trzeźwą pasażerką w wypadku który miałam w 2005 roku, w którym doznałam tego co mam do dziś, i z domu nie mogę wyjść bo nie chodzę a mieszkam na lllp w bloku bez windy i wszyscy się ode mnie poodwracali..., i co ja mam powiedzieć...?

                                                              Dla mnie najważniejsza jest opieka,... rozwiń

                                                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                                  0
                                                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                                    0
                                                                  • zgłoś naruszenie
                                                                  ~Gość

                                                                  Czy jest możliwość skontaktowania się z p. Mirkiem? Mam sporo czasu wolnego, mieszkam w Katowicach i chętnie porozmawiałabym z nim.
                                                                  Anna

                                                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                                      0
                                                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                                        0
                                                                      • zgłoś naruszenie
                                                                      ~Gość

                                                                      Aniu, z łatwością skontaktujesz się z nim poprzez FB, wystarczy że wpiszesz jego imię i nazwisko w wyszukiwarkę na tamtym Portalu, ja tak zrobiłam i w kilka chwil napisałam do P. Mirosława.

                                                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                                          0
                                                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                                            0
                                                                          • zgłoś naruszenie
                                                                          ~Gość
                                                                          • Gość733:
                                                                          • Aniu, z łatwością skontaktujesz się z nim poprzez FB, wystarczy że wpiszesz jego imię i nazwisko w wyszukiwarkę na tamtym Portalu, ja tak zrobiłam i w kilka chwil napisałam do P. Mirosława.
                                                                          • rozwiń

                                                                          A jak ktoś nie korzysta z FB? To jak się może skontaktować?

                                                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                                              0
                                                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                                                0
                                                                              • zgłoś naruszenie
                                                                              ~Gość

                                                                              Smutne, że teraz nie ma kumpli od kieliszka!

                                                                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                                                  0
                                                                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                                                    0
                                                                                  • zgłoś naruszenie
                                                                                  Więcej komentarzy - rozwiń
                                                                                  Pomoc | Zasady forum
                                                                                  Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.