17 listopada 2017 / 19:50

Nie żyje 3,5-letni Tomek. Znęcał się nad nim konkubent matki?

- Słyszałam jak dziecko krzyczało „ała”, „ała”. Później przyjechała karetka – wspomina sąsiadka 3,5-letniego Tomka z Grudziądza. Chłopiec zmarł w szpitalu. Według śledczych jest ofiarą przemocy. Zarzut znęcania się nad Tomkiem usłyszał konkubent matki.

„Wołał ała, ała”

Matka Tomka to 30-letnia Andżelika L. Kobieta w zeszłym roku rozwiodła się z mężem i samotnie wychowywała siedmioro dzieci. Kilka miesięcy temu związała się z 25-letnim Radosławem M. To on – zdaniem prokuratury – miał znęcać się nad 3,5-letnim Tomkiem.

- Przesłuchaliśmy Radosława M. Przedstawiono mu zarzut znęcania się ze szczególnym okrucieństwem oraz spowodowania ciężkich obrażeń ciała i stanu realnie zagrażającego życiu – mówi Marcin Licznerski, zastępca prokuratora rejonowego w Grudziądzu (wypowiedź z 15 listopada).

- Dziecko przyjechało w stanie ciężkim, głęboko nieprzytomne. Nie reagowało na bodźce zewnętrzne, miało zaburzony oddech. Akcja serca była zachowana. Te obrażenia budziły nasze wątpliwości, stąd zawiadomienie do odpowiednich organów – dodaje Piotr Brzeziński, ordynator Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii dla Dzieci Szpitala w Grudziądzu.

Dotarliśmy do sąsiadki rodziny, która wcześniej słyszała krzyki dziecka.

- Wołał „ała”, „ała”, później przyjechała karetka – wspomina i dodaje, że chłopiec wyglądał tragicznie: - To jest masakra, co się z tym chłopcem stało. Miał operację główki, był cały połamany i w siniakach.

Mówiła, że jest samotną mamą

Angelika L. od lat była pod opieką Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Miała przyznanego asystenta rodziny. To właśnie pracownicy tej instytucji przekonali ją, żeby rozwiodła się z mężem, który stosował wobec niej przemoc. Mimo częstych wizyt w domu, nie zauważyli jednak agresji u jej nowego partnera.

- Nie wskazywała nam danych osobowych tego pana. Deklarowała też, że nie zamieszkuje on z rodziną i sama wychowuje siedmioro dzieci. Nasze możliwości, żeby nawet tego pana objąć pomocą były ograniczone. Twierdziła, że mężczyzna ich tylko odwiedza – mówi Małgorzata Gackowska z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie.

„Nie miał serca do dzieci”

Jak potwierdza prokuratura Radosław M. miał już wcześniej problemy z przestrzeganiem prawa. Był skazany za kradzieże i przestępstwa narkotykowe.

- Jak ten jej partner wprowadził się tutaj, to może przez dwa miesiące był spokój. Potem już krzyki. On nawet z psem na strych chodził i go tam katował. Andżelika opowiadała, że ich bije – opowiada jedna sąsiadka a druga dodaje: - Nie miał serca do tych dzieci. Widziałam momenty agresywne. Tu było znęcanie, to było widać.

Zarzuty usłyszała również Andżelika L. Prokuratura oskarża ją o narażenie dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i spowodowanie poprzez zaniechanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Komentarze

Dodaj komentarz do artykułu
  • Udostępnij komentarz w:
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
~Gość

Wszyscy widzieli nikt nic nie zrobił ..są wspólwinni.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      ~Gość

      Ta sąsiadka mówiła że katował też psa :[ czy ktoś wie co z tym psem ? Czy on żyje ?

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          ~Gość

          Katowal psa na strychu,sasiedzi widzieli jego agresywne zachowania i nikt tego na policje nie zglosil lub pomocy spolecznej? Tak chetnie opowiadaja teraz, ale dlaczego nie reagowali? Dlaczego rodzenstwo nie bronilo brata lub nie powiedzialo opiece spolecznej. Tylu ludzi,a dziecko bylo samo:(

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              ~Gość

              Tak właśnie,sąsiedzi mądrzy teraz ,czemu milczeli?Gdyby reagowali wcześniej dziecko by żyło.A ta sąsiadka słyszała ,że on bije dziecko i nic nie zrobiła

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  ~Gość

                  I co sąsiadki zrobiły? Nic?

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      ~Gość

                      Niepojęte jest to, że sąsiedzi, znajomi mieli sygnały o przemocy w tym domu a nie zrobili nic! wystarczyłby anonim jeśli już nie chcieli się ujawniać

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          ~Gość

                          "Jak ten jej partner wprowadził się tutaj, to może przez dwa miesiące był spokój. Potem już krzyki. On nawet z psem na strych chodził i go tam katował. Andżelika opowiadała, że ich bije – opowiada jedna sąsiadka a druga dodaje: - Nie miał serca do tych dzieci. Widziałam momenty agresywne. Tu było znęcanie, to było widać." - Ale... rozwiń

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              ~Gość

                              Co to wogole za tlumaczenie, ze on tego nie zrobil bo 'dzien dobry' mowil i byl grzeczny?! Co ma piernik do wiatraka? Malo jest psychopatow, co sa bardzo 'mili'?!

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  0
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  ~Gość

                                  To miło, że panie sąsiadki dopiero teraz o tym chętnie opowiadają... Ludzie, co z Wami...Potworność ;(

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      0
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0
                                      • zgłoś naruszenie
                                      ~Gość

                                      Zeby jego tak ktos tluk to jest istota bezbronna taki maluszek

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          0
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0
                                          • zgłoś naruszenie
                                          ~Gość

                                          takich ktorzy sie znecaja i gwalca dzieci powinnna byc kara smierci bez dyskuscji!!!!!trzeba zaostrzyc kary dla takich zwyrodnialcow!!!!!

                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                              0
                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                0
                                              • zgłoś naruszenie
                                              Więcej komentarzy - rozwiń
                                              Pomoc | Zasady forum
                                              Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.