11 maja 2017 / 19:50

"Starsi ludzie traktowani są jak zwierzęta". Dom opieki w Trzciance wciąż działa

Przywiązywanie do łóżek i foteli, krępowanie rąk, zrywanie z łóżek o czwartej nad ranem, mycie wszystkich jedną gąbką i kąpiele co dwa tygodnie - tak wyglądało życie pensjonariuszy domu opieki w Trzciance pod Warszawą. W kwietniu 2016 roku interweniowaliśmy tam razem z policją. Jak się okazuje, do dziś nikt nie poniósł odpowiedzialności za złe traktowanie starszych i schorowanych ludzi. Dlaczego?

To, jak wygląda egzystencja pensjonariuszy domu opieki w Trzciance, sprawdziła reporterka UWAGI! Anna Kalita, która zatrudniła się na miejscu. Zabrała ze sobą ukryte kamery Okazało się, że starsi, chorzy na chorobę Alzheimera ludzie traktowani byli w skandaliczny sposób: krępowano im ręce, wiązano do łóżek i foteli, a także zaniedbywano higienicznie. W UWADZE! i Uwadze! po Uwadze weszliśmy do ośrodka z kamerami, rozmawialiśmy z właścicielem, który obiecał wtedy, że zamknie dom opieki. W trakcie programu interweniowała też policja.

Ośrodek w Trzciance. Jak traktowani są podopieczni?
- Pasy ukryte są za oparciami foteli. Pod materacami z kolei znajdują się "​kaftany bezpieczeństwa", którymi staruszkom knebluje się ręce na noc, a niektórym też w ciągu dnia. Są one zrobione z bluzek, w których związano rękawy. Bardzo szybko usłyszałam, że albo zacznę wiązać ludzi, albo przestanę pracować - mówi reporterka i wspomina rozmowę z jedną z podopiecznych: - Wprost poprosiła mnie o pomoc. Płakała i skarżyła się, że wiąże się jej tutaj ręce i przywiązuje do łóżka, a od pasów boli ją brzuch.

Tak, jak rok temu

Teraz, po roku od tamtych wydarzeń, nikt z ośrodka nie chce z nami rozmawiać. Zamiast tego na miejsce wezwana zostaje policja. O tym, w jakich warunkach żyją tam starsi, chorzy ludzie opowiada nam jednak Marzena Przybysz, była pracownica, która sama zgłosiła się do redakcji UWAGI!

- Najgorsze jest to, że ci starci ludzie są traktowani jak zwierzęta - mówi Marzena Przybysz. Potwierdza, że pensjonariusze są bici, szarpani i wiązani. Wspomina też sytuację, że jeden z pensjonariuszy został mocno uderzony przez opiekunkę. - Wydawało się, że na chwilę stracił przytomność - dodaje.

Kolejna była pracownica - Ewelina Ściślak - nagrała, jak na początku tego roku w Trzciance jedna z cierpiących na chorobę Alzheimera osób miała przywiązywaną do fotela nogę. - Była taka pani Krysia, która siedziała non stop, cały czas stękała, jęczała, jakby widziała kogoś przed sobą i mówiła. Miała nakładane na głowę koce, żeby się uspokajała i nie było słychać tych jęków - wspomina pani Ewelina. Dodaje, że w czasie brutalnego karmienia kobiety przez jedną z opiekunek ona sama miała łzy w oczach. - Była przytrzymywana za żuchwę i było wpychane na siłę - mówi.

Nagrania pani Eweliny oraz relacje byłych pracownic są bliźniaczo podobne do tego, co przed rokiem zarejestrowała w ośrodku dziennikarka UWAGI!

"Brak dostatecznych danych"

O tym, co na początku tego roku działo się w Trzciance Marzena Przybysz poinformowała prokuraturę. W zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa pisała m.in, że pensjonariusze są tam traktowani nieludzko oraz bici. Mimo to śledczy odmówili wszczęcia dochodzenia. Nie wyjaśnili, dlaczego.

Marcin Ignasiak, zastępca prokuratora rejonowego w Garwolinie, gdy pytamy go o przyczyny odmowy, początkowo unika odpowiedzi na pytanie. Przyznaje jednak, że nagranie "robi wrażenie". - Ustalenia, które zostały poczynione w przebiegu postępowania sprawdzającego, doprowadziły do konstatacji, że brak jest dostatecznych danych, które uzasadniały podejrzenie popełnienia czynu - tłumaczy później. Na pytanie, czy może śledczy nie potraktowali sprawy priorytetowo, odpowiada: - Nie możemy w ten sposób rozmawiać, że jeżeli sprawa dotyczy człowieka starszego, to powinna być traktowana priorytetowo.

Prokurator nie wyklucza natomiast, że ponowna analiza materiałów spowoduje podjęcie sprawy na nowo.

Przeszło rok temu sprawą znęcania się nad pensjonariuszami w Trzciance zajęła się inna prokuratura - okręgowa w Siedlcach. Śledztwo dotyczy okresu, kiedy w ośrodku pracowała nasza dziennikarka, oraz lat wcześniejszych. Do dziś jednak nikomu nie przedstawiono żadnych zarzutów. Sytuacja niepokoi tym bardziej, że już dwa dni po programie, w którym ujawniliśmy ten skandal, przekazaliśmy policji nagrania z ukrytych kamer, które dowodzą niezbicie krzywdy pensjonariuszy.

- Jeżeli nadal mają miejsce akty znęcania się, należy to sprawdzić. Być może okres czynu należałoby rozszerzyć także o te zachowania, które miały miejsce już po tym, gdy uzyskaliśmy od państwa informacje o nieprawidłowościach na terenie ośrodka - mówi Krystyna Gołąbek, rzeczniczka sądu okręgowego w Siedlcach.

Nieskuteczne działanie

Póki co kierownik i pracownicy ośrodka w Trzciance pozostają bezkarni. Dziennikarka UWAGI! dotarła tymczasem do Genowefy Romańskiej, kolejnej byłej pracownicy, która opowiedziała jej o panujących w placówce patologiach. Pensjonariusze mieli cierpieć m.in. z powodu świerzbu.

- Najbardziej mnie przerażało, że ci ludzie byli chorzy, a nie dostawali pomocy. Drapali się do krwi - mówi pani Genowefa.

Wymiernym efektem naszych reportaży jest decyzja wojewody mazowieckiego o odebraniu ośrodkowi w Trzciance pozwolenia na działalność. Stało się to jednak dopiero 11 miesięcy po emisji naszych reportaży, a do tego nie kończy działalności placówki. - My podejmujemy wszystkie środki, które daje nam ustawa. Jeśli placówka działa nielegalnie, możemy nakładać kary finansowe - mówi Ewa Filipowicz, rzeczniczka wojewody mazowieckiego i wymienia wysokości takich kar: 10, 20, 40 tys. zł.

Przyszłość ośrodka dla osób chorych na Alzheimera w Trzciance zależy teraz od rodzin przebywających tam pensjonariuszy. Pracownicy urzędu wojewódzkiego zamierzają dotrzeć do nich i poinformować, że placówka ta działa nielegalnie. Jeśli rodziny zdecydują się zabrać stamtąd swoich bliskich, to będzie oznaczało koniec ośrodka w Trzciance.

Komentarze

Dodaj komentarz do artykułu
  • Udostępnij komentarz w:
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
~Gość

11:18
W takich reportażach powinna być nazwa ośrodka dla tych starszych ludzi. Żeby każdy przyszły pracodawca przyjmując takich " ludzi ", którzy pracowali w tym ośrodku WIEDZIAŁ czego się po nich spodziewać ! Zwierzęta mają więcej empatii niż te " pielęgniarki / opiekunki " !

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      ~Gość

      Genowefa Romańska, znamy tą panią. i t bardzo dobrze,pani pochodzi z rodziny patologicznej.Pani Romańska jesteśmy ciekawi czy pani też nie brała, w tym udziału.Raptownie jest pani byłą pracownicą,od momentu nagłośnienia sprawy.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          ~Gość

          Wstyd mi za Państwo Polskie że służby nic nie mogą zrobić

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              ~Gość

              Tragedia! !!

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  ~Gość

                  Kontrole, kontrole i jeszcze raz kontrole. Byle nie były skorumpowane. Takie kanalie otwierają tego typu placówki, nastawiając się wyłącznie na zyski. Los starych, chorych ludzi jest na ostatnim miejscu. Co stało się z tym krajem ????? Na każdym polu są nieprawidłowości delikatnie mówiąc. Czas na zmiany rządzie nie zwlekaj. Szybkie... rozwiń

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      ~Gość

                      Ta z doklejanymi rzęsami to sama ma na pieńku z prockiem i sporo za uszami i próbuje się odgrywać angażując i rozgrywając redaktorkę

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          ~Gość

                          Wydaje się że jest to po prostu niedouczenie zawiadamiających i redaktorów . Chory psychicznie w świetle prawa może być unieruchamiany jeśli zagraża sobie lub innym albo w sposób gwałtowny niszczy przedmioty . Jedna z osób występujących też można powiedzieć ,,przebrała się w ornat i ogonem na mszę dzwoni ''

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              ~Gość

                              Tak jest wszędzie. Ktoś z mojej rodziny był przez długi czas w domu opieki w Majdanie. Zanim tam trafiłam odwiedziłam kilka innych domów. Wrzaski na podopiecznych, szarpanie, brak opieki są na porządku dziennym. Pamiętam dom w Aninie. Byłam tam chwilę. Od razu wiedziałam, źe nigdy nikogo bym tam nie umieściła. Od wejścia słyszałam... rozwiń

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  0
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  ~Gość

                                  uszom nie wierzę, wypacykowana prawniczka, bełkoczący prawnik, urzędnicy nieludzcy - czekają, sprawdzają i pozwalają, żeby katowano staruszków. Hańba!!!Głupia wytapetowana damulka z zimnym wzrokiem, bez duszy, nieludzka przedstawicielka prawa "musi sprawdzić, czy okrucieństwo się powiela". Idiotka, która powinna z hukiem wylecieć z... rozwiń

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      0
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0
                                      • zgłoś naruszenie
                                      ~Gość

                                      Jak tak można traktować starszych schorowanych ludzi płakać się chce sama pracuje w placówce i nie ma takiej sytuacji te starsze o są najcudowniejszymi osobami potrafią okazać dużo miłości i wdzięczności a są to osoby chore powiem jedno kocham tą pracę i tych ludzi

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          0
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0
                                          • zgłoś naruszenie
                                          Więcej komentarzy - rozwiń
                                          Pomoc | Zasady forum
                                          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.