Anna Dębska była w szóstym miesiącu ciąży, gdy w jej stojący na skrzyżowaniu samochód wjechał inny kierowca.
- Zatrzymaliśmy się na czerwonym świetle przed przejściem dla pieszych. Wtedy poczuliśmy uderzenie. Okazało się, że jadący z tyłu kierowca zignorował światło – opowiada Anna Dębska.
Ciężarna kobieta trafiła do szpitala, gdzie lekarze nie mieli dla niej dobrych wiadomości.
- Na zwykłym standardowym sprzęcie NFZ, nie byli w stanie wyłapać tętna dziecka – mówi Marcin Mikszewski.
Zdecydowano, że musi zostać wykonane cesarskie cięcie.
- Była końcówka szóstego miesiąca. Dziecko ważył około kilograma. Taki wcześniak ma bardzo niewielkie szanse na przeżycie. Byłam przestraszona – wspomina kobieta.
Przeprowadzono jednak kolejne badania, tym razem na sprzęcie zakupionym przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.
- Dopiero po zrobieniu ktg na sprzęcie z serduszkiem WOŚP, okazało się, że na szczęście jest dobrze – mówi tata Karola.
- Skończyło się na pobycie w szpitalu, wyciszaniu skurczy, obserwacji i po jakimś czasie wyszłam do domu a Karolek urodził się o czasie – dodaje pani Anna.
Kiedy organizowana była pierwsza zbiórka zaaranżowana przez Jerzego Owsiaka, nikt się nie spodziewał, że będzie ona miała swoją kontynuację w kolejnym roku. Tym bardziej nikt się nie spodziewał, że dzieło to będzie wspomagać polską medycynę przez ćwierć wieku. 15 stycznia Wielka Orkiestra Świątecznej pomocy zagra po raz 25!