Oszołom, ormowiec, czepialski. Takie i podobne epitety usłyszał i pewnie jeszcze wiele razy usłyszy Paweł Domżał, nasz widz z Wałbrzycha. Jedna z tamtejszych kancelarii adwokackich straszyła go już nawet procesem o zniesławienie. To była reakcja na skargi do NFZ na jedną z przychodni.
Paweł Domżał,na początku grudnia ubiegłego roku, zauważył nielegalne wysypiska. Następnie podczas kolejnych spacerów po okolicy odkrywał kolejne wysypiska. Wszystkie sfotografował, a następnie zdjęcia z opisem przesłał do odpowiednich służb miejskich. Bez rezultatu.
- Twierdzą, że jest to w trakcie załatwiania, ale efektów nie widać. Śmieci nadal leżą, minął miesiąc, nikt tego nie sprzątnął. Nie odpuszczę, bo śmieci będzie jeszcze więcej – mówi Paweł Domżał.
Pawła poznaliśmy wiosną ubiegłego roku, gdy walczył o lepszą organizację systemu rejestracji pacjentów do jednej z przychodni.
- Trochę się bałem, gdy to zaczynałem, ale jestem zadowolony. Ludzie teraz mają tu lepiej. Przede wszystkim nie ma kolejek od g. 4.30 rano. Można się zarejestrować telefonicznie, również na następny dzień – mówi.
Paweł Domżał ma 34 lata. Pochodzi z zachodniopomorskiego. Kilka lat temu przyjechał do Wałbrzycha. Pracuje jako kasjer w jednym z supermarketów. W wolnym czasie poznając swoje nowe miasto zauważa wiele nieprawidłowości, absurdów i reaguje.
- Rzuca się to, że urzędnicy bronią sprawców wykroczeń. Zachowują się jakby to oni stanęli tymi autami, czy wyrzucali śmieci - mówi Paweł Domżał.
- Mało spotyka się młodych ludzi, którzy potrafią reagować. Bo wśród młodych spotyka się obojętność. A on jest zupełnie inny. Podziwiam go, on niczego się nie boi. Działa do skutku, aż załatwi sprawę – opowiada Elżbieta Polewska, sąsiadka.
Od czterech lat Paweł Domżał opiekuje się swoja babcią. Jest jedynym krewnym kobiety, który podjął się opieki. Zareagował tak jak babcia przestała być samodzielna i przestała chodzić, a jej dzieci chciały ją umieścić w domu opieki. Niemal natychmiast przywiózł babcieę do Wałbrzycha i zajmuje się nią.
Na początku przyszłego tygodnia Paweł Domżal jest umówiony z pracownikiem zakładu komunalnego i ma mu pokazac wszystkie nielegalne wysypiska. Również komendant straży miejskiej zaprosił go na spotkanie w sprawie samochodów parkujących na trawnikach.
Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem - czekamy na Wasze zgłoszenia. Wystarczy w mediach społecznościowych otagować swój wpis (z publicznymi ustawieniami) #tematdlauwagi. Monitorujemy sieć pod katem Waszych alertów.