Czy na pewno żyje w mieszkaniu?

TVN UWAGA! 3626460
TVN UWAGA! 131702

Pani Ewa z Poznania od lat płaci ponad 500 złotych czynszu za swoje mieszkanie. Niedawno dowiedziała się jednak, że lokal komunalny w którym mieszka wcale nie jest mieszkaniem. Tak przynajmniej twierdzą miejscy urzędnicy. Ale mimo takiego stanowiska nie chcą ani obniżyć czynszu, ani pozwolić na zamianę lokalu.

Pani Ewa od urodzenia mieszka w jednym z poznańskich lokali komunalnych. Przed 12 laty wyprowadzili się stąd jej rodzice, wtedy podpisała z gminą umowę wynajmu mieszkania. Od lat płaci czynsz. Gdy chciała zamienić lokal okazało się, że jest to niemożliwe. Według przepisów jej lokal jest za niski by mógł być mieszkaniem. - Gdy weszliśmy do Unii Europejskiej stwierdzono, że według standardów ten lokal nie jest uznawany za mieszkalny – mówi Ewa Korytowska. – A czynszu zmniejszyć mi nie chcą. Nie są to małe pieniądze. Poprosiliśmy agenta nieruchomości o wycenę mieszkania, gdyby w grę wchodziła zamiana bądź sprzedaż na wolnym rynku. Pani Aleksandra Drążkiewicz z agencji „Nieruchomości Laskowski” stwierdziła, że rzeczywiście jest tu wada budowlana. Ma za nisko sufity. Mieszkania nie można sprzedać. Prawnie bowiem nim nie jest. Błędem według agentki jest to, że miasto pobiera od pani Ewy czynsz w obecnej formie. Pani Ewa najbardziej chciałaby zamienić lokal w którym mieszka na inne mieszkanie. Urząd miejski odmówił zamiany. W piśmie czytamy: ”Z uwagi na fakt, że zajmowany przez Panią lokal nie spełnia warunków lokalu przeznaczonego na pobyt stały ludzi wynajmujący nie mógłby ponownie zagospodarować tego lokalu.” Pani Ewa od wielu lat stara się, by urzędnicy zaproponowali jej możliwe rozwiązanie jej problemu. Od lat nie doczekała się satysfakcjonującej odpowiedzi. Sprawą zajął się Rzecznik Praw Obywatelskich. Jego zdaniem bezczynność urzędników jest nie do przyjęcia. Według prezesa Polskiej Unii Właścicieli Nieruchomości urzędnicy zamiast służyć, wciąż powołują się na dwa argumenty: przepis i procedura.- A powinni kierować się zdrowym rozsądkiem i ludzkim sercem - mówi Mirosław Szyprowski. Nasz reporter udał się do Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych. Pokazał zdjęcia mieszkania pani Ewy. - Jest to problem prawny – usłyszał od urzędniczki, Ewy Bartosik. – Lokal jest lokalem gdy służy zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych klienta. Ta pani realizuje tu potrzeby mieszkaniowe. Dlatego nie obniżymy czynszu. Ten lokal według nas nie ma wad. W trakcie rozmowy przed kamera okazało się, że mimo że miasto nie chce obniżyć czynszu, przy odrobinie dobrej woli sprawę mieszkania pani Ewy można jednak załatwić pozytywnie. Przepisy przyjęte kilka miesięcy temu przez radę miasta Poznania pozwalają na zamianę mieszkania. - Miasto Poznań w lutym odda nowe budynki i możemy złożyć ofertę tej pani – usłyszeliśmy od urzędniczki. To słowa, na które pani Ewa czekała koło 20 lat. Liczymy na to, że urzędnicy miejscy dotrzymają danego nam słowa.

podziel się:

Pozostałe wiadomości