- Wyobraziłem sobie moją córkę jak uczy się z tego podręcznika. Jak czyta o sobie, że mogłaby być niekochana przez swoich rodziców. To mnie rozbiło – mówi pan Kamil, który pozywał autora podręcznika, w którym znalazły się słowa o hodowli i produkcji dzieci.
Wkrótce w Uwadze!
podziel się: