Kariera

Andrzej Piaseczny zaczął w zespole Mafia oraz od współpracy z Robertem Chojnackim. Jego przeboje: „Prawie do nieba”, „Niecierpliwi”, czy „Budzikom śmierć” przez długi czas nie schodziły z pierwszych miejsc list przebojów, a na jego koncerty przychodziły tłumy fanów.

- Dziś się tego wstydzę, ale nie wierzyłam w jego możliwości. Jako rodzic chciałam, żeby Andrzej miał konkretny zawód, który da mu pieniądze. Zwód muzyka nie wydawał mi się dobrym wyborem. On jednak był bardzo uparty, jestem z niego dumna, że sam sobie dał radę – wyznaje Alicja Piaseczna, matka Andrzeja.

Kilkanaście lat temu Andrzej Piaseczny postawił na karierę solową.

- Praca z Andrzejem jest przepełniona tym, co w pracy artysty najważniejsze – wspaniałej wymiany energii z publicznością i szczerości w uczuciach, które przekazuje – mówi Mariusz Kwiecień, przyjaciel Andrzeja.

- Andrzej jest przedstawicielem popu, ale wielu moich znajomych, którzy są radykałami muzycznymi, uważa go za świetnego gościa. On taki jest, potrafi kupić ludzi swoją szczerością i prawdą – dodaje Adam „Nergal” Darski.

Artysta wciąż bardzo dużo pracuje. Wytchnienie znalazł na wsi pod Kielcami. Od 15 lat żyje w sąsiedztwie Gór Świętokrzyskich.

- Coraz bardziej się lubię. To nie znaczy, że nie ma dni, w których wątpię w siebie albo jest mi źle, a na końcu równania się uśmiecham – mówi.

Bliscy

Artysta bardzo ceni sobie czas spędzony z bliskimi. Od kilku lat mieszka razem z matką.

- Rodzice od zawsze poświęcali nam dużo czasu, uwagi i troski, więc jesteśmy zobowiązani do tego, by to ciepło i troskę oddawać, gdy następuje zamiana ról – mówi Andrzej Piaseczny i dodaje: Obydwoje z mamą jesteśmy koziorożcami, często spieramy się uważając, że mamy rację.

Większość tekstów piosenek Andrzej Piaseczny pisze sam. Czerpie inspirację przede wszystkim z własnych doświadczeń, dlatego w momencie tworzenia mocno się koncentruje i potrzebuje samotności.

- Kiedy tworzę, lepiej nie wchodzić mi w drogę. Bywa, że jestem wtedy niegrzeczny. Historia muzyki i sztuki w ogóle potwierdza, że trzeba się od czasu do czasu upić, żeby coś napisać – śmieje się Piaseczny.

Andrzej Piaseczny może pochwalić się współpracą w wieloma polskimi muzykami m.in. Anią Dąbrowską i Sewerynem Krajewskim. Od debiutu na scenie minęło już ćwierć wieku, a z tej okazji Piaseczny wydał solową płytę „25+”, to zapis jubileuszowej trasy koncertowej, która biła rekordy popularności.

- Andrzejowi można zazdrościć luzu, kariery, urody. Nie wiem, jak to robi, ale wciąż jest młody – mówi Kayah.

Artysta bardzo ceni sobie prywatność. W internecie nie znajdziemy szczegółów z jego życia osobistego, rzadko pokazuje się na ściankach, czerwonych dywanach i pokazach mody.

- Wolałbym nie myśleć o sobie jako o celebrycie. To słowo ma dla mnie negatywny wydźwięk. Jestem rozpoznawalny, ale jestem muzykiem, piosenkarzem. Nie interesuje mnie takie bulwarowe pokazywanie się w mediach. Nie jestem samotny, tworzę relację, może kiedyś będę chciał z nią wyjść do świata, nie wykluczam tego – mówi Andrzej Piaseczny.

7 grudnia rozpoczęła się trasa koncertowa „Piaseczny. The Best”. Można na niej usłyszeć największe przeboje wokalisty.

Dodaj komentarz