Dorota Wellman dziennikarską karierę rozpoczęła 36 lat temu w Radiu Solidarność. Pracowała między innymi w Radiu Zet, Tok FM, w Polsacie i Telewizji Polskiej, a od 2007 roku występuje w TVN. Tworzyła, prowadziła, szefowała wielu programom. Jest autorką artykułów prasowych i książek. Od 12 lat prowadzi program - Dzień Dobry TVN.

- Wielu osobom wydaje się, że znają Dorotę, wydaje się, że są z nią blisko, wiele osób myśli, że Dorota ma jednoznaczne oblicze, a tak nie jest. Ona jest jak kostka Rubika, patrzysz na jedną ściankę, a dookoła jest jeszcze pięć innych, które układają się w niesamowite wzory. Nasza przygoda przez ostatnich 17 lat trwa, bo wciąż nie wiem, kim jest Dorota Wellman – mówi Marcin Prokop.

Wellman, co podkreślają znajomi, jest wulkanem dobrej energii.

- Jest osobą, która potrafi swoje sprawy, swoje problemy, mroczne strony, które zapewne posiada, schować do kieszeni po to, żeby być jasnym słońcem w życiu innych. To jest osobą, która w dużym stopniu żyje dla innych, nie tylko dla siebie – mówi Prokop.

Czy rzeczywiście dziennikarka posiada ciemne strony?

- Jest ich wiele, każdy normalny człowiek je ma. Jestem osobą wybuchową, osobą z którą się trudno żyje. Jestem wiecznie w ruchu. Dla innej osoby może to być męczące. Do tego,  jestem uparta jak Żmudzin, mam żmudzkie korzenie. Jak się zapieram to czterema łapami i nie odpuszczam, dopóki nie zrealizuje tego, co wymyśliłam. Nie jest łatwo ze mną żyć, myślę, że mój mąż nosi aureolę już teraz, a potem żywcem zostanie zabrany do nieba.

Urodzony przywódca

- Jeśli wchodzę w jakieś środowisko to natychmiast przejmuję władzę. Nie interesuje mnie, czy tam jest jakiś prezes, dyrektor. Ja mówię: „zrobimy to tak i co ciekawe, najczęściej mam rację”. Myślę, że jestem urodzonym przywódcą – przyznaje Wellman.

Dziennikarka jest niezwykle aktywna, pomaga ludziom i zwierzętom. Nigdy nie straciła wrażliwości zawodowej.

- Jak 25 lat temu zaczynałyśmy prace w radiu to było bardzo czuć, że cierpi. A to z powodu krzywdy jakiejś osoby, a to krzywdy zawodowej kogoś. Teraz trochę się do tego ułożyła. Ponieważ spaliłaby się całkowicie, gdyby cały czas czuła niesprawiedliwość. Ona ma niesamowicie duże poczucie sprawiedliwości – mówi Karina Kuriata-Białek, przyjaciółka.

- Zmieniła całe moje życie. Miałam poważne problemy z zębami. Pani Dorota wypatrzyła mnie w księgarni, jak miała spotkanie autorskie i zrobili mi metamorfozę uśmiechu. Sprawiła, że na moich ustach pojawił się uśmiech – mówi Karolina Leja.

Dziennikarka czuje się w obowiązku pomagać.

- Bo mam więcej niż inni, uważam, że to jest mój psi obowiązek. Ale pomagać to pomagać, najlepiej o tym nie mówić.

Pasje

Wellman wśród kobiet uchodzi za wzór, bo nie tylko znakomicie łączy obowiązki w pracy i w domu, ale też znajduje czas na liczne pasje.

- Jest ciekawa świata, wiele rzeczy ją interesuje. Czyta bardzo dużo książek. Kocha ogród. To jest jej olbrzymia pasja. Ma przepiękny ogród. Bardzo lubi też gotować – wylicza Barbara Czarnecka, makijażystka.

- To jest kobieta, która szanuje prezesa spółki i kobietę, która sprząta u niej w pokoju. Dla mnie to jest wzór do naśladowania. Dla niej każdy człowiek jest ważny – zwraca uwagę Marta Klepka, współtwórca „Być Kobietą On Tour”.

Jaką dziennikarka ma receptę na sukces?

- Praca. Ciężka praca. Często, jak coś staje się od tak, to od tak się kończy. Nie wyobrażam sobie, że można marnować czas. Sen jest czymś nudnym. Szkoda mi życia na nic nie robienie. Szkoda mi życia na narzekanie. Nie mam na to czasu.

Dodaj komentarz