Pani Ewelina przeprowadziła się cztery lata temu do jednego z bloków na osiedlu Tysiąclecia w Pułtusku. Kilka miesięcy później przekonała się, że w nowym mieszkaniu nie może się czuć bezpiecznie, z powodu młodej sąsiadki i jej matki.

- Wyzwiska i groźby pod moim adresem to jest codzienność. Nie mogą przyjść do mnie znajomi, bo zaraz są wyzywani. Moje dzieci dzwonią domofonem, żeby ktoś po nie zszedł, same boją się wejść na górę, bo też były przez tę kobietę zaatakowane – mówi Ewelina Zabielska.

Awantura

Przed kilkoma tygodniami doszło do eskalacji konfliktu. Panią Ewelinę przyszła odwiedzić siostra męża. Na klatce wywiązała się awantura z sąsiadką.

- Ściągałam buty na klatce przed drzwiami Eweliny. Wyszła kobieta i zaczęła wyzywać nas. Coś poleciało w moją stronę, nie wiem, co to było - opowiada.

- To był talerz lub miska z jakiś jedzeniem. Myślałam, że na tym będzie koniec. Zdążyłam się wychylić na klatkę i zostałam zaatakowana ścierką. Stało się to tak szybko, że nawet nie wiem, czy byłam kopana, czy uderzona. Poczułam tylko uderzenie w głowę – mówi pani Ewelina. Zabielska trafiła do szpitala.

Jak sprawę komentuje sąsiadka, która miała ją napaść?

- To było w obronie własnej, bo ona weszła mi do domu i mnie pobiła, szarpała moje dzieci. Cały czas jest wojna o mojego męża, bo ona się z nim prostytuuje – mówi Patrycja Podolska i rzuca kolejne oskarżenia pod adresem sąsiadów: - Jako małżeństwo ogłaszają się do seksu. Dlatego jestem wrogiem, choć to ona zaczyna.

Dowodem mają być fotografie. Zdjęcia, które pokazała nam pani Patrycja, to ogłoszenia z portali erotycznych. Jednak anonse pochodzą z różnych miast i są zamieszczane, przez różne pary. Na żadnym z nich nie widać twarzy osób, które się ogłaszają.

Pani Ewelina uważa, że zarzuty sąsiadki są absurdalne.

- Jestem czysta, nie mam sobie nic do zarzucenia. Jak można kogoś napadać, oskarżać nie mając dowodu?

To nie jedyne oskarżenia rzucane przez panią Patrycję pod adresem sąsiadki.

- Zaczęło się od przychodzenia do mnie do domu, usypiali mnie i podtruwali. Moje dzieci i mnie. Przez nią rozstałam się z mężem – mówi.

Sąsiedzi

Tymczasem sąsiedzi potwierdzają, że to pani Patrycja jest winna tym sporom.

- Nikogo się nie boi. Kto jej zwróci uwagę jest wyzywany i mieszany z błotem. Mąż ją zostawił i ona, może ze wstydu przed ludźmi, wzięła Ewelinę za przynętę. Policja tylko przyjeżdża i odjeżdża. Spisują to, co zeznajemy i odjeżdżają – mówi jedna z sąsiadek.

Policjanci przyznają, że w ciągu ostatnich trzech lat w tym sporze interweniowali 22 razy.

- W pierwszej kolejności staraliśmy się temu zapobiec, bez udziału sądów i prokuratury. W pewnym sensie przynosiło to skutek, pozytywny, bo konflikt na chwilę zanikał – mówi asp. Norbert Cibor z Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu.

Kto jest winy w tym sporze?

- Pani Patrycja wraz ze swoją mamą są osobami, które wokół siebie próbuje stworzyć otoczkę konfliktu – przyznaje asp. Cibor.

Sąd i prokuratura

Przed sądem toczyły się już dwie sprawy karne przeciwko pani Patrycji. W pierwszej warunkowo umorzono postępowanie na dwuletni okres próby. Ten zakończył się w sierpniu zeszłego roku. Wciąż toczy się druga sprawa o uporczywe nękanie. Ponieważ pani Patrycja odwołała się od wyroku, który skazywał ją na ograniczenie wolności.

- Podczas pierwszego postępowania oskarżona pojednała się z pokrzywdzoną i dlatego było takie orzeczenie – mówi Marcin Korajczyk, rzecznik Sądu Okręgowego w Ostrołęce.

- Prokuratura rejonowa aktualnie prowadzi postępowanie, w którym dwóm kobietom przedstawiono zarzut pobicia. Prokurator zastosował środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym. Środki te to dozór policji oraz zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną. Jeżeli ten środek okaże się nieskuteczny wówczas rozważymy zastosowanie środka o charakterze izolacyjnym – mówi Jolanta Świdnicka, Prokurator Rejonowa w Pułtusku.

Prokuratura zamierza rozszerzyć postępowanie wobec pani Patrycji. Śledczy przekonują, że w tej sprawie pojawiły się nowe okoliczności. Kobieta ma być agresywna również w stosunku do sąsiadów.

O tym temacie poinformowaliście na używając hashtaga #tematdlauwagi