Polska gwiazda światowego formatu. Kulisy Sławy Urszuli Dudziak

TVN UWAGA! 5370629
TVN UWAGA! 353073
Jest radosna, szczera i spontaniczna. Ogromny talent wokalny pozwolił jej podbić światowe estrady. Skąd czerpie pokłady energii? W Kulisach Sławy Urszula Dudziak.

Kariera Urszuli Dudziak nabrała tempa w latach 70. Artystka występowała między innymi z Bobbym McFerrinem, Stingiem czy Florą Purim. Jej perfekcyjną intonację, skalę głosu i unikalną technikę śpiewu zna niemal cały świat.

- Nie ma drugiej takiej osoby. Ona idzie po swoje, nie schodzi ze swojej ścieżki. Jest muzykiem jazzowym, grała z największymi jazzowymi postaciami i nie dość, że grała to zna się z bardzo wielkimi i znanymi osobami. Jest oryginałem. I na polskim i światowym rynku – chwali muzyk Tomasz Torres.

Eksperymentowanie

- Odważyłam się na śpiewanie niekonwencjonalne. Eksperymentowałam. Do różnych dźwięków dodałam elektronikę. Moja Kasia powiedziała: „Mamuś, jedna grupa osób mogłaby stwierdzić, że jesteś chora psychicznie. To jest nienormalne, co ty wyprawiasz. Ale większość cię podziwia. Wiesz dlaczego? Dlatego, że robisz to w sposób naturalny, wychodzący z serca, duszy. To jest sposób przekonujący”. To świadczy o mojej unikalności i tożsamości. Nie będę tego ukrywać, taka jest prawda – przyznaje Urszula Dudziak.

- Zorientowałam się, że ona jest gwiazdą bardzo wcześnie, w latach 60. Był konkurs, zdobyła w nim trzecie miejsce, czego nie mogłam jej wybaczyć, bo przywiozła mały telewizor, a ja chciałam duży, który był za pierwsze miejsce – śmieje się siostra artystki Danuta Andersson-Dudziak. I dodaje: - Uważam, że była tam najlepsza.

- Zawsze wiedziałem, że to jest muzyczny fenomen. Bozia jej to dała. Jak uczyli jakiegoś utworu, to ona dużo przed nami wszystko wiedziała, jak to ma być – dodaje brat Urszuli Leszek Dudziak.

- [W tym roku – red.] będę miała 80 lat i jestem spełnioną osobą, na tej zasadzie, że mogę robić wszystko, na co mam ochotę – mówi Urszula Dudziak. I zdradza: - Mam gładką buzię, mając tyle lat, bo myję się rano lodowatą wodą. Potem mam parę ćwiczeń, ale bez przesady.

- 80 lat? To jest tylko numer. Mając 80 lat, można czuć się tak, jak ja – ocenia artystka.

Urszula Dudziak przyznaje, że nie ma w jej życiu tematów tabu.

- Dziennikarze czasami mówią: „A jak seks?” A ja mówię – cudny, wspaniały. Kochajmy się dopóki możemy się ruszać – mówi artystka.

- Myślę, że ona nie musi używać już polskiej skromności, która wpajana jest nam od dziecka. Ona to nawet na koncertach mówi: „Skromność jest OK, ale nie w takim stopniu, jak jesteśmy nauczeni. Trzeba się sobą chwalić, bo jak my siebie nie docenimy, to jak inni mają nas doceniać”. Myślę, że w tym Ula jest mistrzynią – uważa Tomasz Torres.

Podlasie

Artystka ma za sobą wiele doświadczeń życiowych. Jest matką dorosłych córek: Kasi i Miki oraz życiową partnerką Bogdana Tłomińskiego, kapitana żeglugi wielkiej. Od dziesięciu lat tworzą parę i budują swoją przystań na Podlasiu.

- Nie ma lepszego miejsca. Jak się ma do wyboru Nowy Jork, Warszawę i malutką wioseczkę na Podlasiu, to czego więcej chcieć? Mam tutaj piękny ogród i tutaj z Bogusiem zrobiliśmy sobie naprawdę raj – mówi Urszula Dudziak.

- Jak poznałam Bogusia, to wpadłam jak śliwka w kompot. Kiedy zamieszkaliśmy razem, to zadzwoniła Kasia i mówi: „Mamuś, jak tam z Bogusiem?”. Ja mówię: „Kasiu, ty nawet sobie nie wyobrażasz. Nigdy nie miałam takiego faceta. On wszystko potrafi zrobić”. Kasia mówi: „No, to nareszcie masz żonę” – śmieje się artystka.

Urszula Dudziak zachwyca szczerością i energią. Jej supermoc pochodzi z nie najłatwiejszych doświadczeń życiowych, o których mówi bez skrępowania. Przyznaje, że choroba nowotworowa spowodowała u niej zmianę mentalną.

- Zmieniłam myślenie. W instytucie w Massachusetts nauczono mnie zupełnie innego spojrzenia na wszystko, to, co nas otacza, czyli zrezygnowania z nawyku stresu. Nasze życie składa się z nawyków i to można zmienić, tylko trzeba w to uwierzyć, pilnować się – mówi artystka.

podziel się:

Pozostałe wiadomości