6 listopada 2017 / 10:38

Piekło dzieci w rodzinie zastępczej. „Zamykali nas w klatce dla psa”

Były bite, głodzone, zastraszane. – Przez kilka godzin klęczałam na klatce schodowej z rękami podniesionymi do góry. Trzymałam ważący kilka kilo nawóz do kwiatów – tak Patrycja relacjonuje to, czego doświadczyła w zawodowej rodzinie zastępczej. O znęcanie się psychiczne i fizyczne nad czwórką rodzeństwa oskarżona jest zastępcza matka. - Związała mi ręce, nogi i kazała leżeć w wannie, w ciemnej łazience. Przystawiła mi nóż do brody.

Gabriela i Adam Kamińscy zaadoptowali czwórkę rodzeństwa:13-letnie bliźniaki Olę i Olka, 16-letnią Patrycję oraz 17-letniego Adama.

- Próbowano mnie od tej adopcji odwieść. Mówiono, że dzieci są po wykorzystaniu seksualnym, że będą krzywdziły innych. Wiedziałam, że biologiczni rodzice zostali skazani i siedzą w więzieniu za ich molestowanie seksualne, ale uznaliśmy, że dzieci potrzebują pomocy – wspomina kobieta.

Rodzeństwo do Kamińskich trafiło z domu dziecka. Wcześniej,w latach 2007 – 2012, dzieci przebywały jednak w zawodowej rodzinie zastępczej pod Rybnikiem. Nowym rodzicom zwierzyły się, że doświadczały tam przemocy.

- Patrycja poprosiła mnie o rozmowę i powiedziała: Wiesz mamo, ja byłam bita w rodzinie zastępczej. Skonfrontowałam to z bliźniakami. Ola zaczęła opowiadać drastyczne rzeczy – mówi Gabriela Kamińska. Tłumaczy, że wcześniej dzieci nikomu nie opowiedziały o swojej tragedii ponieważ się wstydziły.

„Za karę klęczałam z rękoma w górze”

"Składaliśmy fałszywe zeznania"

To, co dzieci opowiadają dziś o swoim życiu w rodzinie zastępcze, przeraża.

- Niekiedy po szkole byliśmy zamykani w klatce dla psa. Bili nas. Ta pani najczęściej – relacjonuje Ola a jej siostra Patrycja dodaje: -  Klęczałam na klatce schodowej z rękoma podniesionymi do góry. Trzymałam ważący kilka kilo nawóz do kwiatów. Trzymałam go z pół dnia, może więcej.

Z relacji rodzeństwa wyłania się obraz zastępczej matki, która pastwiła się nad dziećmi fizycznie i psychicznie.

- Robiliśmy wszystko to, co chciała. Przynosiliśmy jej kapcie, sprzątaliśmy za nią. Wszystko. Tak jakbyśmy byli poddanymi – mówi Patrycja.

Dziewczyna tłumaczy, że ich zastępczą matkę - panią Agnieszkę – denerwowało, gdy dzieci patrzyły jej w oczy.

- Mówiła, że nie zasługujemy, żeby patrzeć jej w oczy. Mieliśmy patrzeć w ziemię.

Patrycja opowiada także, że kobieta wyłączała im wodę w łazience. Rodzeństwo nie mogło się nie tylko myć, ale również spłukać toalety. Ta sytuacja miała utrzymywać się przez wiele dni.

- Tydzień wody nie mieliśmy, czasami dłużej. Na początku przychodziła i spłukiwała toaletę (matka zastępcza – przyp. Red.). Ale była sytuacja, gdzie toaleta się zapchała, bo nie przyszła. Musiałam tę toaletę ręką przepchać – opowiada Patrycja.

„Związała mnie i przyłożyła nóż do brody”

Formy znęcania się na dziećmi były wyjątkowo wyszukane.

- Pani Agnieszka skleiła mi ręce i nogi i kazała leżeć w wannie. A później przyłożyła mi nóż do brody i ją rozcięła. Kazała mi wyjść z wanny. Szedłem z tym nożem przyłożonym do brody na pierwsze piętro. Bałem się, że coś mi zrobi – mówi Olek.

- Gdy się uśmiechnęłam, rozcięła mi nożem rękę! – dodaje jego siostra.

Patrycja mówi o głodzeniu, a Adam wspomina, że matka zastępcza uderzyła jego głową o poręcz rozcinając mu ucho:

- Przeżyliśmy piekło - mówi.

Matka zastępcza została oskarżona o znęcanie się psychiczne i fizyczne nad rodzeństwem. Podobne zarzuty usłyszał jej mąż.

Jak to możliwe, że dzieci przeżywały w zawodowej rodzinie zastępczej prawdziwe tortury, a kontrolujący ją urzędnicy niczego nie zauważyli? Jak zarzuty komentuje matka zastępcza i jej rodzina?

Już we wtorek druga część reportażu. Jak się okazuje rodzina zastępcza nie tylko miała znęcać się nad dziećmi. Jak mówi rodzeństwo, zostali również zmuszeni do bezpodstawnego oskarżenia swoich rodziców o molestowanie seksualne. Do dziś matka i ojciec dzieci przebywają w więzieniu. Oglądaj Uwagę! we wtorek o 19:50.

Zobacz zapowiedź:

Komentarze

Dodaj komentarz do artykułu
  • Udostępnij komentarz w:
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
~Gość

To ludzie z Gaszowic matko Boska czy tacy ludzie mogą żyć bezkarnie Gzie sąsiedzi?

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      ~Gość

      jak pamiętam ok 10 lat temu Państwo kupiło dom na dom dziecka w Gaszowicach jak rozpoznaje na filmie . Jak sprawa była świeża byłem ciekawy kto kupił duży dom i za ile. Dowiedziałem się że dom kupiło małżeństwo na dom dziecka bo na tym jest duży biznes . Ale raz w tygodniu przejeżdżam koło tego domu i to był dom zamknięty . Zero... rozwiń

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          ~Gość

          A co jeżeli i tym razem kłamią ? Już raz tak było i rodzice siedzą. Nie twierdzę że i w tym wypadku tak jest ale brała bym ich sława naprawdę sceptycznie.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              ~Gość

              proszę jeszcze raz obejrzeć materiał i się zastanowic nad swoim głupim komentarzem. Ile dzieci miały lat kiedy zeznawały, czy w ogóle rozumiały to co kazano im mówić i jak bardzo sie bały.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  ~Gość

                  Co będzie z rodzcami tych dzieci a co z tymi zwyrodnialcami co się tak nad nimi znęcali

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      ~Gość

                      Mieszkam w tej miejscowości i to niejest jedyny taki przypedek a co do tych wszystkich instytucji odpowiedzialnych za rodziny zastępcze to tylko przyjechać przysłowiowe odbębnić i załatwione i tylko żal tych dzieci zibek

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          ~Gość

                          no niestety też byłam w takich rodzinach z jednej do drugiej jeszcze gorszej trafiłam ludzie potrafią być okropni ponieważ nie kochaja dzieci które wzieli jestesmy dla mich służącymi ja tez cale dnieusługiwałam zeby móć wyjść z domu i nie mieć przechlapane nie da sie zapomiec nie wiem jak mozna tak traktowac ludzi dzieci????do teraz... rozwiń

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              ~Gość

                              Niesamowita i szokująca historia. Wielki szacunek dla rodziny adopcyjnej za trud, wytrwałość, odwagę, ciepło i nadzieję ... Dobrze, że tacy czuli na ludzkie krzywdy i wspaniali ludzie są jeszcze na tym okrutnym świecie ... Może dzięki nim przetrwamy ...

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  0
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  ~Gość

                                  Problem przeprowadzanie kontroli w rodzinach polega na tym, że osoba kontrolująca umawia się na wizytę żeby nie robić pustych przejazdów i odnotowac że coś robi i że wszystko jest ok. Bo każde uwagi lub problemy w rodzinach to dodatkowy zmarnowany czas kontrolującego . Wiem to z własnego doświadczenia bo niejednokrotnie informowalem Mops... rozwiń

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      0
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0
                                      • zgłoś naruszenie
                                      ~Gość

                                      Toż to potwór nie kobieta. Czuje zlosc i wstret w takich sytuacjach. Baba powinna do konca zycia gnic w izolatce, odcieta od swiata lub zapierda*** w kamieniołomach. Zwierzeta sie tak nie zachowuja..

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          0
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0
                                          • zgłoś naruszenie
                                          Pomoc | Zasady forum
                                          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.