29 czerwca 2017 / 19:50

Molestowany przez księdza: mówił, że chłopcy tak robią

Gdy Szymon był w gimnazjum, zainteresował się nim ksiądz. Ich „związek” trwał 15 lat. Teraz mężczyzna szuka pomocy, sprawiedliwości i zadośćuczynienia. Tylko nam opowiedział swoją wstrząsającą historię.

„Dotykał krocza, poklepywał po pośladkach”

Szymon Bączkowski ma 31 lat, urodził się i mieszka w Chodzieży. Jest żonaty, ma 11-letnią córkę. Przez wiele lat prowadził podwójne życie.

- W kościele w Chodzieży zaczęła się moja droga ministrancka. Tu poznałem księdza Krzysztofa. W takiej małej zakrystii dotykał w krocze, poklepywał po pośladkach. Była to dla mnie dziwna rzecz, ale nie zdawałem sobie sprawy z powagi sytuacji, która mnie czeka w przyszłości – opowiada Szymon Bączkowski

Ksiądz wikary zaopiekował się Szymonem, kiedy był uczniem gimnazjum. W tamtym czasie nie był grzecznym, ułożonym nastolatkiem. Sprawiał kłopoty. Jego rodzice, ojciec alkoholik a matka rencistka, potrzebowali wsparcia. Młody, sympatyczny ksiądz wydawał się odpowiedni dla takiego chłopaka.

- Nie miałem kontaktu z ojcem, który by mi powiedział, żebym robił tak czy siak. A tu nagle pojawia się dorosły mężczyzna, który patrzy na świat na trzeźwo i pokazuje mi ten świat, że można tak iść, albo tak... Że można kupić nowe rzeczy... – opowiada Szymon Bączkowski.

Jak mówi, z początku ksiądz nie oczekiwał niczego w zamian. Sprawy zaczęły się komplikować, gdy Szymon miał 15 lat.

- Wracaliśmy z Poznania z zakupów, kazał mi się dotykać po genitaliach, dotykał mnie. Twierdził, że chłopcy tak robią. Prosił, by nikomu o tym nie mówić – wspomina.

„To też człowiek. Może błądzić.”

Jednak po kilku następnych bliskich spotkaniach z księdzem, Szymon wyjawił tajemnicę rodzicom. Według jego relacji, ksiądz przeprosił rodziców i obiecał, że to się więcej nie powtórzy.

- Przyznał się do tego wszystkiego, ale chciał załatwić to po cichu. Pamiętam, jak klękał przed rodzicami i obiecywał, że już nigdy do tego nie dojdzie. Potem rodzice przekonywali mnie, że lepiej to zataić, bo później to o mnie opinia pójdzie. Przy kolejnych razach już im nie mówiłem, bo przecież słyszałem, że to też jest człowiek, który może zbłądzić - opowiada Szymon Bączkowski.

"On tak naprawdę nigdy nie usłyszał, że ten ksiądz robi coś złego"
Dlaczego osoba, która uważa się za skrzywdzoną i wykorzystywaną seksualnie przez tyle lat utrzymywała bliską znajomość ze swoim katem? Dlaczego kontakty trwały nawet wtedy, gdy mężczyzna był już dorosły, gdy założył własną rodzinę? O wytłumaczenie tych wątpliwości poprosiliśmy psychologa i psychoterapeutę Emilię Szymanowicz.

Podwójne życie

Szymon Bączkowski bardzo szybko założył rodzinę. Miał nadzieje, że to uniezależni go od księdza. Jednak przez kilka lat prowadził podwójne życie. Kontakty z księdzem ukrywał przed rodziną. Żona wiedział tylko tyle, że Szymon był molestowanym przez wikarego w młodości.

- Szymon mnie zapewniał, że już do niczego nie dochodzi. Jednak gdzieś w głębi nie do końca wierzyłam, że ten ksiądz się zmienił. W 2006 roku, jak mąż był pod wpływem alkoholu, przyznał, że to nadal trwa -  opowiada Natalia Bączkowska.

W 2013 roku Szymon Bączkowski miał wypadek.

- Poniekąd z winy księdza. Szymon uciekał od niego – mówi Natalia Bączkowska, a jej mąż dodaje: - Byłem pod wpływem alkoholu. Uciekałem, bo bałem się, że ksiądz znowu będzie mnie dotykał. Wystraszyłem się i odjechałem.

Wypadek miał poważne konsekwencje dla Szymona Bączkowskiego: wyrok w zawieszeniu i utrata prawa jazdy.

Pokuta: zgłoś sprawę kurii

Bliskie spotkanie ze śmiercią ruszyło lawinę zmian w jego życiu. Przestał pić, a podczas spowiedzi w Gnieźnie nastąpił przełom w sprawie molestowania.

- To był czerwiec 2015, byłem na spotkaniu wolontariuszy Światowych Dni Młodzieży. Poszedłem do spowiedzi i dostałem pokutę, że mam zgłosić sprawę do kurii - mówi.

Szymon Bączkowski poinformował kurię w Poznaniu a kościelna komisja od półtora roku bada sprawę. Chcieliśmy porozmawiać z przedstawicielem kurii. Otrzymaliśmy jedynie pisemną odpowiedź od rzecznika prasowego, że sprawa Szymona Bączkowskiego została przekazana do Watykanu, gdzie zostanie rozstrzygnięta. Ksiądz został odwołany z parafii i jest na urlopie. Również czeka na wyrok.

Sprawa molestowania Szymona trafiła do prokuratura. Zawiadomienie złożył pokrzywdzony. Prokuratorzy wystąpili do kurii o materiał dowodowy zebrany przez kościelną komisję. Cały czas czekają. ​

- Biorąc pod uwagę kwestie moralne, kuria powinna udostępnić nam zebrane materiały. Jednak przepisy i orzeczenia nie są w tej sprawie precyzyjne. Jeżeli przeprowadzone przez nich postępowanie daje podstawy, by podejrzewać, że wydarzyło się coś, co wyczerpuje znamiona przestępstwa, powinno zostać złożone zawiadomienie -  mówi Magdalena Mazur-Prus, rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Proboszcz: to pobożnych człowiek

Urlopowany ksiądz oficjalnie nie pracuje. W internecie znaleźliśmy informację, że dzięki uprzejmości proboszcza, odprawia msze i wspiera księży w pracy duszpasterskiej w jednej z parafii. Nikt nie wie tam, jaki jest oficjalny powód urlopowania księdza Krzysztofa.

- Na pierwszy rzut oka to bardzo pobożny człowiek. Nie mam żadnych zastrzeżeń. Msze odprawia codziennie, ale nie jest tu ani pomocą duszpasterską, ani wikariuszem – mówi proboszcz parafii w Śremie.

Sam ksiądz Krzysztof nie zgodził się na oficjalna rozmowę z nami. Oświadczył, że ma zakaz wypowiadania się i zapewnił, że jest niewinny.

​Szymon Baczkowski, stara się żyć normalnie. Pracuje, prowadzi firmę ogrodniczą, spłaca alkoholowe długi. Nie unika ludzi, nie ukrywa się i będzie starał się w sądzie wywalczyć o odszkodowanie od kościoła za czyny i zachowanie księdza.​

Komentarze

Dodaj komentarz do artykułu
  • Udostępnij komentarz w:
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
~Gość

Bujda na kółkach!!!
Ani ładu ani składu.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      ~Gość

      Biedna żona .Dla mnie dziwna sytuacja .Kontynuacja znajomości z księdzem ,mimo założenia rodziny.Nie lubi jak go żona dotyka.Wracaj do księdza i daj spokojnie żyć kobiecie !

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          ~Gość

          Mężczyzna niby taki poszkodowany, mówiący o tym wszystkim jakby się nigdy nic nie stało, bez skrępowania, bez wstydu,bez wzruszenia. Normalny człowiek po takich przeżyciach raczej nie pokazywałby swojej twarzy, rodziny i tak prywatnych rzeczy. Widać, że robi to dla pieniędzy, być może sławy. Historia, która nie do końca ma sens. Mężczyzna... rozwiń

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              ~Gość

              Zgodzę się z większością komentujących...
              Dorosły mężczyzna nie przerywa czegoś co go tak zniszczyło..?
              Siada w samochód jedzie na plebanię i dobrze wie, ze będzie sex z księdzem...
              Albo jednak to lubi albo dostawał za to forsę...

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  ~Gość

                  Tak , dużo się słyszy o takich rzeczach tez mam koleżankę która niby rozmawia z księdzem i niby ksiądz jest dla niej jak przyjaciel a tak naprawdę jeżdżą nie wiadomo gdzie z kilkoma koleżankami i moim zdaniem na pewno z zobowiązaniami , tyle się tego złego na świecie dzieje a każdy myśli ze ksiądz to taki dobry i pobożny człowiek... rozwiń

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      ~Gość

                      troche dziwne mezczyzna zonaty nie przerywa tego molestowania

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          Donald11

                          Rozumiem, że molestowany chłopiec się temu poddaje. Ale dorosły?

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              ~Gość

                              Mało wiarygodny artykuł, wiele informacji się wyklucza. Mam odczucie jakby większość tej historii była wyssana z palca. Dziwi mnie przede wszystkim, że jako osoba dorosła dobrowolnie utrzymywał kontakty z księdzem skoro był pokrzywdzony. Grubymi nićmi szyta opowieść.

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  0
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  ~Gość

                                  szkoda mi tego chłopaka ale jest to dziwna sprawa i jeszcze do ksiedza 'z bogiem ' a on ma czelnośc mówić z bogiem...wiem że ksiądz jest winny ale ten gościu jest dziwny i nie zaradny.szkoda takich ludzi

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      0
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0
                                      • zgłoś naruszenie
                                      ~Gość

                                      dziwna sytuacja, niezrozumiałe dla mnie jest utrzymywanie kontaktu z księdzem w życiu dorosłym, mając dziecko i żonę, dorosły facet potrafi się obronić lub oprzeć takiemu spotkaniu, a tu jeszcze telefony do sprawcy? chore

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          0
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0
                                          • zgłoś naruszenie
                                          ~Gość

                                          A Ty dlaczego tak piszesz? Sam/sama jesteś w podobnej sytuacji? Według mnie Wy wszyscy z tamtąd macie bardzo dużo dziwnych seksualnych przeżyć i jest to w natuże tego regionu. Zastaw się, a pokaż się!! Jest bardzo silny bo powiedział prawdę.. prawdę Waszą!!!!..tego się wstydzicie!!!

                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                              0
                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                0
                                              • zgłoś naruszenie
                                              Więcej komentarzy - rozwiń
                                              Pomoc | Zasady forum
                                              Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.