31 sierpnia 2015 / 20:00

Wołczyn w ogniu

Doszczętnie spalony dom, podpalone maszyny za milion złotych, próba spalenia obory ze 120 krowami a do tego smsy z pogróżkami śmierci: w spokojnej dotąd wsi, od roku dzieją się rzeczy jak z filmów sensacyjnych. Czy to wszystko, dlatego, że ekolog i właściciele przedsiębiorstwa rolnego odważyli się protestować przeciwko masowej wycince drzew i niszczeniu przyrody?

Widok zniszczonych maszyn jest wprost przerażający: niektóre wyglądają, jak ostrzelane z karabinu maszynowego. - Przypuszczam że te podpalenia są na tle wycinki dębów. Zeznawaliśmy w sądzie, jako świadkowie w tej sprawie. Dzień wcześniej nastąpiło podpalenie – mówi Eugeniusz Torczyło z Promexu. W ciągu kilku ostatnich miesięcy w firmie czterokrotnie ktoś podkładał ogień. Spalono nowoczesny kombajn, siewnik. Próbowano puścić z dymem magazyn z nawozami, oraz oborę ze 120 krowami. - Straciliśmy już mnóstwo pieniędzy. Ponad mln zł! Nie wiem, jak się podniesiemy – mówi Wiesław Walczak z Promexu. Właściciele firmy nie mają wątpliwości: to odwet za ich protest i składanie zeznań w procesie dotyczącym nielegalnej wycinki drzew i lasu w Rożnowie. Ogromnych strat doznał też ekolog, Adam Ulbrych, którego poprosili o pomoc. Mężczyźnie spłonął dom. – Dostałem też sms-y, że zostanę spalony i zabity i mam się stąd wynosić – dodaje Ulbrych, który od 15 lat prowadzi na terenie gminy Wołczyn użytek ekologiczny Rozalia. Mężczyzna zainteresował się  wycinką drzew i lasu w Rożnowie oraz złożył doniesienie o popełnieniu przestępstwa. Podpalenie jego domu miało miejsce w przeddzień przesłuchania w prokuraturze. Do dziś nie znaleziono sprawcy. Do prokuratury w Kluczborku wpływały tymczasem kolejne zawiadomienia o podpaleniach, pogróżkach i masowej wycince drzew na terenie Rożnowa.

Jaki jest związek między falą podpaleń a wycinką drzew?

- Ten związek jest badany w ramach śledztwa. Jedna z wersji jest taka, że jest to jakiś odwet za to, że były zgłaszane przypadki wycinki drzew. Są pewne przypuszczenia, poszlaki. Ale nie jest to pewnik! – podkreśla Henryk Nowicki z   prokuratury rejonowej w Kluczborku.

Wszystko zaczęło się od legalnej wycinki drzew.  W 2013 roku rolnik z Wielkopolski Stanisław J. kupił ziemie w Rożnowie i Komorznie. Uzyskał zgodę na wycinkę 128 drzew w Rożnowie.  Podczas wycinki, Stanisława J. nikt nie widział,  na miejscu pojawiał się  jego zięć  Michał A. - przedsiębiorca i właściciel fabryki mebli. Na pola wjechał ciężki sprzęt, prace przebiegały bardzo szybko, a w ich efekcie wycięto dużo więcej drzew niż zezwolili urzędnicy. - Nie mogę traktować każdego wnioskodawcy, jako potencjalnego przestępcę! My przyjmujemy, że wnioskodawca działa w dobrej wierze i gdyby tak było, to nie byłoby problemu – mówi burmistrz Wołczyna, Jan Leszek Wiącek.

Żeby ocenić skalę zniszczeń porównaliśmy zdjęcia z drona do map satelitarnych, na których doskonale widać okazałe drzewa. Widok jest porażający: zniknęło znacznie więcej drzew niż zawierało zezwolenie na wycinkę. Mowa o półhektarowym lesie! Sprawa znalazła finał w sądzie, który za nielegalny wyrąb skazał właściciela na karę tylko 5 tys. zł grzywny i zobowiązał go do odtworzenia drzewostanu w ciągu 3 lat.  Na formalnego właściciela Stanisława J. nałożono też ponad 3 miliony zł kary za bezprawne uszkodzenie i próbę wycięcia dębów w Rożnowie, oraz  950 tys. za bezprawne usunięcie 45 drzew w Komorznie.  Chcieliśmy porozmawiać z jego zięciem Michałem A.

- Na wszystko miałem pozwolenie! – zaklinał się. I przekonywał, że drzewo „zostało rozdane potrzebującym”. - Ja takich drzew u siebie w firmie nie używam – oświadczył Michał A.

Dwa tygodnie temu na łamach regionalnej gazety, która od początku  opisuje wydarzenia w Rożnowie, doszło do kuriozalnej sytuacji: zdesperowany prezes Promexu przeprosił publicznie bandytów, którzy  czterokrotnie podpalili jego firmę i obiecał, że nie będzie składał żadnych doniesień. - Publicznie przeprosiłem tego pana i poprosiłem, żeby jednak dał nam święty spokój – potwierdza Walczak. W trakcie realizacji reportażu, w siedzibie firmy, niespodziewanie pojawili się policjanci z komendy wojewódzkiej. - Sprawy zaszły tak daleko, że przysługuje nam ochrona osobista – powiedział nam Torczyło.

W ubiegłym tygodniu, podczas wizyty w Opolu, o dramacie dowiedziała się premier Ewa Kopacz. Szefowa rządu obiecała osobiście porozmawiać z Komendantem Głównym Policji. Czy popełniono błędów podczas wydawania zgody na wycinkę drzew, ma również sprawdzić Najwyższa Izba Kontroli.

 

 

 

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem - czekamy na Wasze zgłoszenia. Wystarczy w mediach społecznościowych otagować swój wpis (z publicznymi ustawieniami) #tematdlauwagi. Monitorujemy sieć pod katem Waszych alertów.

Komentarze

Dodaj komentarz do artykułu
  • Udostępnij komentarz w:
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
~Gość

Pan A. już sobie kupił auto kulo odporne. Ma się czego bać.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      ~Gość

      Kasujcie lepiej żeby nikt nie widział jaka jest Polska w środku. pozdrawiam .

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          ~Gość

          Pan popsul pan naprawisz.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              ~Gość

              MILION czy DWA MILIONY dla pana M. A. to pryszcz może KUPIĆ każdego. Tak właśnie wygląda Polska od środka.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  ~Gość

                  Pan zepsuł pan naprawi.

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      ~Gość

                      Mój Tato wsadil by go na lata będąc jeszcze zastępca komendanta wojewodskiego. Teraz zmieniły się psie morski. Szczekaja jak im kto zapłaci
                      A ja znam wypowiedzi pana M.A. wszyscy boja się zwolnienia z pracy. Ja nam to gdzieś . Znajdę nowa!!!!

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          ~Gość

                          Najwyraźniej Mafia macza w tym palce, jakiś pseudo biznesmen co robi meble z dębów. Ponoć pochodzi z okolic Kępna. Wszyscy go znają z takich akcji. Ta wieś pod Wołczynem to nie pierwsza jego ofiara. Przekupuje policję i prokuraturę, szantażuje ludzi, podpala domy. Co w tym kraju robi ABW i CBS - to sprawa dla nich - no chyba że też są... rozwiń

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              ~Gość

                              koleś w okolicach Kępna jest nie do ruszenia,bo prawo w Polsce jest dla biednych ma kasę układy i plecy i na bank za to osobiście nie beknie

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  0
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  ~Gość

                                  To jest właśnie Kluczbork i Kluczborska Policja oraz Prokuratura. Założę się że podpalacze nigdy nie zostaną złapani ani ukarani. Jedna wielka mafia !

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      0
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0
                                      • zgłoś naruszenie
                                      ~Gość

                                      Przecież to nie jest wies wy piszecie

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          0
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0
                                          • zgłoś naruszenie
                                          Więcej komentarzy - rozwiń
                                          Pomoc | Zasady forum
                                          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.