12 września 2018 / 19:50

Życie pani Marzeny zamieniło się w koszmar

Od kilku miesięcy życie matki samotnie wychowującej niepełnosprawnego syna to nieustający koszmar. Po tym, jak jej mieszkanie zostało zlicytowane przez komornika, nowy właściciel próbuje pozbyć się kobiety, choć chroni ją sądowy zakaz eksmisji.

10 lat temu pani Marzena z parterem, zdecydowała się zamieszkać w Dobrym Mieście. Nie mieli wystarczająco pieniędzy, żeby kupić mieszkanie, więc postarali się o kredyt hipoteczny i kupili małe mieszkanie. Wkrótce urodziło się dziecko. Chłopiec ma deformację obu dłoni i nóg.

- Dziecko wymagało opieki. Między mną i partnerem zaczęło się psuć. Nie mogliśmy się dogadać, mieliśmy kłopoty finansowe. Rozstaliśmy się w 2012 roku. Ojciec dziecka wyprowadził się. Dogadaliśmy się tak, że ja nie chce alimentów tylko Mariusz będzie spłacał kredyt – mówi.

Partner pani Marzeny nie wywiązał się z umowy. Nie spłacał kredytu i dług wobec banku zaczął błyskawicznie rosnąć. Kobieta wychowująca samotnie niepełnosprawne dziecko nie była w stanie poradzić sobie z zadłużeniem. Mieszkanie trafiło na licytację i na początku roku kupił je Andrzej J., znany w Dobry Mieście biznesmen.

- Nic przed tym panem nie ukrywałam. Powiedziałam, że mam małe, niepełnosprawne dziecko, że nie mam pieniędzy na opłacanie czynszu. Miał pełną świadomość, że kupuje mieszkanie z lokatorami, z niepełnosprawnym dzieckiem – mówi.

Próba eksmisji

Andrzej J. zgłosił się do komornika, żeby ten eksmitował panią Marzenę.

- Zadzwoniłam do komornika, gdy dostałam pismo o wydanie i opróżnienie lokalu. Komornik powiedział mi, że trzeba złożyć pozew do sądu o ustalenie prawa do lokalu socjalnego – opowiada.

Wówczas pani Marzena złożyła pozew o uzyskanie prawa do lokalu socjalnego z uwagi na niepełnosprawność jej syna oraz bardzo trudną sytuację materialną i rodzinną.

- Wyrok uwzględnia w całości żądanie pozwu. W praktyce oznacza to, że nowy właściciel nie może skutecznie eksmitować ani pani, ani jej syna dopóki gmina nie zapewni jej prawa do lokalu socjalnego. Pani ma prawo zamieszkiwania w tym lokalu – mówi Agnieszka Żegarska, rzecznik Sądu Okręgowego w Olsztynie.

- Po tym jak Andrzej J. dostał odpis tego postanowienia wpadł w szał. Wtedy zaczęły się dziać różne rzeczy. Wyzwiska pod moim adresem i mojego dziecka – opowiada pani Marzena.

Z relacji pani Marzeny wynika, że Andrzej J. codziennie nachodził ją w mieszkaniu.

- Wchodzi też pod moją nieobecność. Przyprowadza jakiś ludzi. Wprowadził mi lokatora. Wyrzucił meble dziecka z jego pokoju, wstawił łóżko. Przyprowadził jakiegoś pana i powiedział, że teraz będzie z nami mieszkał. Ten człowiek przebywał z nami przez trzy dni. Zadzwoniłam na policję. Doradzili mi, żebym wymieniła zamki i wystawiła rzeczy tego pana na zewnątrz. Wtedy on sam zabrał swoje rzeczy – mówi.

Bezbronna kobieta nie miała innego wyjścia – gdy Andrzej J. stawał się wobec niej agresywny, wzywała policję.

- Policjanci pod wskazanym adresem interweniowali siedmiokrotnie. Pierwsza interwencja miała miejsce 25 maja. Policjantów na miejsce wezwała kobieta, która zgłaszała utrudnianie korzystania lokalu. Z kolei mężczyzna kilkukrotnie wzywał patrol policji po to, żeby zgłosić, że w jego mieszkaniu, którego jest właścicielem, znajdują się osoby nieuprawnione – mówi asp. Rafał Prokopczyk, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie.

Po pierwszej interwencji policjanci wszczęli dochodzenie pod kątem utrudniania przebywania w lokalu osobie do tego uprawnionej.

- W tej sprawie trwa dochodzenie pod nadzorem prokuratury – dodaje asp. Rafał Prokopczyk.

„Nie interesuje mnie wyrok sądu”

Działania policji i prokuratury nie powstrzymały Andrzeja J. od uprzykrzania życia pani Marzenie i jej dziecku. Wszystko, co robił miało na celu pozbycie się kobiety z mieszkania.

- Któregoś razu ten pan był wściekły i odkręcił baterię przy wannie i ją zabrał. Innym razem zabrał bojler i twierdził, że będzie podłączał piecyk gazowy, a jednocześnie zdjął licznik do gazu – mówi pani Marzena.

Andrzej J. posiada kilka lokali w Dobrym Mieście. Niektóre z nich kupił w podobny sposób, jak mieszkanie pani Marzeny, czyli na licytacji komorniczej. Po krótkich poszukiwaniach odnaleźliśmy biznesmena w jednym z mieszkań, które właśnie remontował.

- Cały problem jest taki, że ta pani nie płaci – mówi Andrzej J. I zaznacza. - Ona jest dla mnie złodziejem. Nie interesuje mnie wyrok sądu. Ta pani działa z premedytacją. Wyłudza ode mnie 400 złotych miesięcznie. G… mnie obchodzi, że ona nie ma pieniędzy.

Pani Marzena próbowała załatwić sprawę polubownie.

- Wyszłam z propozycją, że wyprowadzając się pozostawię całą zabudowę segmentu kuchennego wraz ze sprzętami, co jest warte około sześć tysięcy złotych. Sporządziłam umowę sprzedaży segmentu. Cały czas mam nadzieję, że podpiszę tę umowę w zamian za miesiące, kiedy przebywam.

Nerwy

Dziewięcioletni Miłosz, syn pani Marzeny został skierowany przez MOPS do psychologa, ten stwierdził, że chłopiec jest zalękniony.

Zapytaliśmy, dlaczego Andrzej J. nie chce odpuścić, ze względu na syna pani Marzeny.

- To dziecko jest całkowicie sprawne. Wy wszyscy robicie z niego kalekę, a ono nie jest niepełnosprawne – mówi Andrzej J.

Miłosz ma orzeczenie o niepełnosprawności od urodzenia. Chłopiec, przerażony sytuacją w domu, spędził ostatnie tygodnie u rodziny na wsi. Tuż przed końcem wakacji, mama przekonała go do powrotu do domu, by mógł przygotować się do nowego roku szkolnego.

- Nie mam siły. Jestem znerwicowana, nie śpię po nocach. Codziennie myślę, co będzie następnym razem. Teraz nie jestem w stanie podjąć pracy, ponieważ cały czas siedzę w domu, opiekuję się dzieckiem i pilnuje domu, żeby mi nic nie ginęło – kwituje pani Marzena.

Komentarze

Dodaj komentarz do artykułu
  • Udostępnij komentarz w:
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
~Gość

Facet ma oplacać jej czynsz? Śmieszne. Ciekawa jestem jakby Wam ktoś siedzial na mieszkaniu to też byście tak bronili tej babki....

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      ~Gość

      Tipsy kosmetyki nowy facet i co nie stac pąłcic

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          ~Gość

          Do pracy nieroby!

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              ~Gość

              Dziecko do szkoły, baba do pracy i niech płaci czynsz skoro mieszka w nieswoim mieszkaniu. Nie żal mi w ogóle takich osób żyjących na koszt państwa i żerujących na innych ludziach. Zamiast wzbudzić litość wzbudza niechęć. Jestem po stronie właściciela. Wykop ich człowieku na bruk.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  ~Gość

                  Ty, Andrzej, przecież wszyscy wiedzą, że to Ty napisałeś te wszystkie komentarze. Daj se siana panie biznesmenel :p

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      ~Gość

                      Partnera ujajić o wysokie alimenty, zlicytować jego majątek, no bo niby gdzie on teraz mieszka? A tego cwanego, bogatego bandziora podać o zadośćuczynienie za znęcanie się nad matką I dzieckiem. Tylko kto zapłaci za adwokata?

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          ~Gość

                          zapłacił za mieszkanie i jest to jego własność i może robić co chce z jego własnością!, jak jest wam tak szkoda tej kobiety, to oddajcie jej swoje mieszkanie za darmo - obłudnicy. Jestem z Panem i życzę aby udało się skutecznie pozbyć obcych z pana mieszkania !

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              ~Gość

                              A ja uwazam, ze Pani Marzena powinna isc do pracy. Syn chodzi do szkoly wiec Pani moze praowac, a nie zyc z zasilkow. i narzekać na brak pieniedzy.

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  0
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  ~Gość

                                  właściciel mieszkania musi płacić czynsz bo ta pani powiedziała że jej na czynsz nie stać i z czego on ma być zadowolo\ny , kula u nogi może jakaś instytucja ma obowiązek pomóc tej pani dać mieszkanie, płacić za nią czynsz itd a nie właściciel który utrzymuje tą panią a ona latami będzie na jego utrzymaniu bomieszkań socjalnych... rozwiń

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      0
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0
                                      • zgłoś naruszenie
                                      ~Gość

                                      czy właściciel mkieszkania ,a obowiaz

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          0
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0
                                          • zgłoś naruszenie
                                          ~Gość

                                          Tez kiedyś wzięlem pożyczkę u tego biznesmena, procent ogromny i niby mialem caly spłacony on caly czas do mnie dzwonił straszył mnie i moją żonę, w końcu postrszyłem dziada policją i dał nam spokój

                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                              0
                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                0
                                              • zgłoś naruszenie
                                              Więcej komentarzy - rozwiń
                                              Pomoc | Zasady forum
                                              Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.