Skatowany pies

O skatowaniu psa w Wałbrzychu poinformowaliście nas za pośrednictwem hashtaga #tematdlauwagi

10 lutego do kliniki weterynaryjnej w Wałbrzychu przywieziono konającego psa. Zwierzę było skrajne wychudzone, miało ślady pobicia. Psa nie udało się uratować.

Początkowo właściciel czworonoga Łukasz P. twierdził, że zwierzę samo rozpędziło się w niewielkiej kawalerce i uderzyło o kaloryfer.

Sekcja zwłok wykazała, że obrażenia na ciele psa zostały zadane tępym narzędziem. Wykluczano samoistny charakter ran.

- Łukasz P. podczas przesłuchania przyznał się do winy. Mężczyzna przed sądem odpowie za to, że przez 12 miesięcy znęcał się ze szczególnym okrucieństwem nad swoim psem, a także doprowadził go do śmierci. Grozi mu za to do 5 lat pozbawienia wolności – mówi sierż. szt. Marcin Świeży, rzecznik wałbrzyskiej policji.

- Właściciel psa już wcześniej znęcał się nad zwierzęciem. Dwa lata temu strażnicy miejscy z Wałbrzycha uratowali psa przywiązanego zimą do metalowej barierki. Temperatura powietrza wynosiła wówczas - 20 stopni. Łukasz P. nie poniósł żadnych konsekwencji karnych – mówi Konrad Kuźmiński, prezes zarządu Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt.

Zgłoś temat dla Uwagi!'

Ten materiał powstał specjalnie dla serwisu UWAGA.TVN.PL

Użyj hashtaga #tematdlauwagi w mediach społecznościowych, jeśli chcesz nas zainteresować jakąś sprawą. Wystarczy, że dodasz go w publicznym poście lub komentarzu pod istniejącym już wpisem. Monitorujemy sieć, by szybko reagować na Wasze zgłoszenia.