23 maja 2013 / 19:50

Szukał miłości, a znalazł śmierć

On niepełnosprawny, ona kobieta z czwórką dzieci po nieudanym związku. Poznali się w domu samotnej matki, gdzie mężczyzna był wolontariuszem. Zaczęło się zauroczeniem, potem był ślub i rodzinna idylla. Nie trwała ona jednak długo, a wszystko zakończyło się makabryczną zbrodnią.

Joanna G. pochodzi z niewielkiej wsi koło Olsztyna. Gdy miała 16 lat, związała się ze starszym o 12 lat mężczyzną, któremu urodziła czworo dzieci. Mężczyzna zaczął nadużywać alkoholu i trzy lata temu związek się rozpadł. Wtedy kobieta trafiła do ośrodka interwencji kryzysowej.

- To był styczeń, a pani Asia spała z czwórką dzieci w budzie kempingowej. Została tutaj skierowana razem z dziećmi. Zaczęła z nami współpracować. Dla nas największym problemem było to, że ona została samotną matką. Bardzo opiekowała się tymi dziećmi, wychowywała je bardzo ciepło. Musieliśmy tak pracować, żeby ona mogła znaleźć jakieś miejsce, gdzie by mogła dalej otrzymywać jakąś pomoc. Takie miejsce znaleźliśmy w Olsztynie. I pani Asia wyjechała od nas do domu samotnej matki. Po jakimś czasie poznała tam pana Piotra – wspomina Ewa Siemaszko, Punkt Interwencji Kryzysowej w Szymonowie.

Piotr G. miał 31 lat. Po nieudanej operacji kręgosłupa, którą przeszedł w dzieciństwie musiał poruszać się na wózku inwalidzkim. Mimo niepełnosprawności, udzielał się jako wolontariusz w olsztyńskiej Caritas i w domu pielgrzyma w Klebarku - oddalonym o kilka kilometrów od Olsztyna.

- W pewnym momencie przyjechali tu do nas i opowiadali, że się zaręczyli i planują wziąć ślub. Cieszyliśmy się, że pani Asia znalazła takie wsparcie, a pan Piotr, pomimo swojej niepełnosprawności wydawał się osobą, która szczerze chce jej pomóc – opowiada Ewa Siemaszko, Punkt Interwencji Kryzysowej w Szymonowie.

Joanna i Piotr wzięli ślub po roku znajomości i zamieszkali u Piotra na jednym z olsztyńskich osiedli. Mężczyzna przysposobił dzieci Joanny. Jego życie zaczęło nabierać nowego sensu. 

- Był bardzo zadowolony i szczęśliwy, chętny do podejmowania nowych wyzwań. Potem zaczęły się problemy - mówi ks. Henryk Błaszczyk, znajomy Piotra G.

- W sąsiedniej klatce była rodzina. I tamta rodzina i rodzina Piotra i tej Joanny – oni się tam zaprzyjaźnili. Jak to się stało, trudno powiedzieć. Z tego przychodzenia wyszło to, że ten Jacek, który zabił, zaczął przychodzić coraz częściej, Piotrek widział, że to coś jest więcej niż tylko zwykłe odwiedziny – dodaje bliska znajoma Piotra G.

Znajomość z Jackiem zaowocowała kolejną ciążą Joanny. Niepełnosprawny Piotr zaczął dostrzegać zbliżający się koniec zaledwie dwuletniego małżeństwa. Zdecydował się złożyć pozew o rozwód. Coraz częściej też uciekał ze swojego mieszkania. Wreszcie stało się najgorsze.

- Żona podprowadziła męża, osobę, która się poruszała na wózku inwalidzkim na dróżkę. Wyskoczyło dwóch mężczyzn, kochanek żony oraz jego kolega. Zaczęli go dusić, aż stracił przytomność. Następnie przeciągnęli go pod drzewo, a tam zadając kilkanaście kopnięć doprowadzili do zabójstwa – relacjonuje przebieg zdarzenia sierż. sztab Krzysztof Wasyńczuk, Komenda Miejska Policji w Olsztynie.

Dziećmi Joanny G. zaopiekowała się na razie jej najbliższa rodzina. Wkrótce sąd rodzinny zdecyduje, czy dzieci tam pozostaną, czy też trafią do rodziny zastępczej. Joanna G. i dwaj podejrzani o zbrodnię mężczyźni przebywają w areszcie.

Komentarze

Dodaj komentarz do artykułu
  • Udostępnij komentarz w:
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
~Gość

Mam nadzieje podly,wyrachowany babsztylu,ze gnijesz w pudle,za to,co zrobilas..

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      ~Gość

      to jak znasz ja osobiście to powinnas wiedzieć, ze ma na imię Joanna, a nie Jolanta.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          ~Gość

          kurcze a w jakim jezyku ty piszesz?

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              ~Gość

              szukal milosci aznalazl smierc

              oglondalam dzisiaj uwage ito co uslyszalam co mowiom o moim koledze bylam wszoku zawsze dbal odzieci i oniom ona traktowala go tak samo jak pana piotra owszem mieszkali wkanpingu ale ona zdziecmi wdomu a dla niego nigdy nie bylo miejsca tylko jak mial piniadze to byl dobry albo jak mial zabrac dzieci na likiend... rozwiń

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  ~Gość

                  szukal milosci a znalazl smierc

                  witam jestem znajomom joanny i roberta co byla wpierwszym zwiazku zniom imajom zesobom niby 4 dzieci chcialam powiedziec pani kierownik z karitas ze to co joanna g muwila to som obczerstwa na temat jej 1zwiazku znam ich 10lat iduzo moge oniej powiedziec zmarnowala 1 idrugi zwiazek ona sie nie nadaje do zycia... rozwiń

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      ~Gość

                      Asia i jej przeszłość

                      Dlaczego nikt nie zrobił wywiadu w jej rodzinnej wsi na pewno dużo by to wyjaśniło.Aśka nigdy nie była ani dobrą matką ,ani przykładną kobietą, za to pięknie potrafiła grać dobrą troskliwą matkę.Z ta budą to prawda stała na podwórku ale tylko po to by miała się gdzie gździć z kochankami,a... rozwiń

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          ~Gość

                          Spoczywaj w pokoju...

                          Przełączyłem na TVN i byłem w szoku, co zobaczyłem... Mój znajomy ze studiów nie żyje... Brutalnie zamordowany... Za co!?! Za to, że okazał uczucie drugiemu człowiekowi. Dziwny jest ten nasz współczesny świat. Ludzie wartościowi giną, a szuje zostają... Piotr, na zawsze zapamiętam Cię jako uśmiechniętego... rozwiń

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              ~Gość

                              kamil znałem joanne g

                              Znam dobrze roberta i aśkę wiem że nie znęcał się nad dziećmi ani nad niom zawsze przychodził do domu pobity ipodrapany aśka zawsze wysyłała go pojedzenie jak pracował zawsze dzwoniła do niego żeby pszyniósł pieniądze bo dzieći niemiały co jeść ona była zinym jak znjomy był unich to opowiadał... rozwiń

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  0
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  ~Gość

                                  Ciąża

                                  Joanna manipulowała Piotrem. Obiecywała mu, że do Niego wróci, gdy ten pomoże jej usunąć ciążę, w której jest z kochankiem.

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      0
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0
                                      • zgłoś naruszenie
                                      ~Gość

                                      to żona biła męża

                                      Joanna w złości niszczyła rzeczy Piotra: połamała mu telefon i porwała zimową kurtkę. Któregoś razu uderzyła Go w głowę i miał sporego siniaka na czole, którego ukrywał pod czapką. Zrzuciła Go nawet z wózka.

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          0
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0
                                          • zgłoś naruszenie
                                          Więcej komentarzy - rozwiń
                                          Pomoc | Zasady forum
                                          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.