Psy

Pogotowie dla Zwierząt interweniowało na posesji 47-letniej mieszkanki jednej z wsi pod Żurominem.

„Dwa skrajnie wychudzone konały przywiązane do płotu łańcuchem i sznurkiem od snopowiązałki. Sznurek przeciął mięśnie na szyi psów i prawie przebił ich tchawice. Były o krok przed śmiercią”, napisała organizacja na swoim facebookowym profilu, a internauci oznaczyli post #tematdlauwagi,

O gehennie zwierząt została poinformowana policja.

- Psy nie miały swoich bud, a przed deszczem, słońcem, czy chłodem chowały się w wykopanych w ziemi jamach. Były skrajnie wyczerpane i wychudzone. Nie miały nawet misek  – opisuje sierż. sztab. Tomasz Łopiński z żuromińskiej policji.

Psy

Podczas interwencji okazało się, że zwierzęta są niemal w agonalnym w stanie. Miały otwarte rany m.in. od sznura do snopowiązałki. Sznurek wrzynał się w szyje uwięzionych psów, a rany wciąż się pogłębiały. Zdaniem weterynarzy niewiele brakowało, żeby sznurek przeciął psom tchawice.

Psy trafiły do kliniki w Warszawie, gdzie są pod stałą opieką weterynarzy.

Podczas interwencji, właścicielka posesji Teresa K. bagatelizowała sprawę twierdząc, że to drobne zaniedbanie.

- Kobieta wkrótce może usłyszeć zarzut znęcania się nad zwierzętami. Obecnie powołaliśmy biegłego, który ma stwierdzić, czy odpowie tylko za znęcania się nad psami, czy też za znęcenia ze szczególnym okrucieństwem – wyjaśnia sierż. sztab. Tomasz Łopiński.

Kobiecie grozi maksymalnie do 5 lat więzienia.

Więcej zdjęć z interwencji (UWAGA! są bardzo drastyczne), możecie zobaczyć TUTAJ.

Zgłoś temat dla Uwagi!'

Ten materiał powstał specjalnie dla serwisu UWAGA.TVN.PL

Użyj hashtaga #tematdlauwagi w mediach społecznościowych, jeśli chcesz nas zainteresować jakąś sprawą. Wystarczy, że dodasz go w publicznym poście lub komentarzu pod istniejącym już wpisem. Monitorujemy sieć, by szybko reagować na Wasze zgłoszenia.

Psy