Blanka z Olecka

Okoliczności śmierci 9-miesięcznej Blanki sprawiły, że prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków przez pracowników kilku instytucji, które miały nadzorować rodzinę. Jak wynika z informacji, do których dotarli dziennikarze TVN24, MOPS miał dopuścić się szeregu poważnych zaniedbań i błędów.

Z raportu Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie wynika, że pracownicy MOPS w Olecku m.in. nie przeprowadzili wywiadu środowiskowego, nie udzielili rodzinie odpowiedniego wsparcia oraz, pomimo że były ku temu przesłanki, nie wszczęli procedury niebieskiej karty. Podczas kontroli stwierdzono też, że zaniedbań dopuściła się również ówczesna dyrektor MOPS, ponieważ nie miała odpowiedniego nadzoru nad swoimi pracownikami. Pod koniec zeszłego roku została zwolniona ze stanowiska.

Blanka z Olecka została pobita na śmierć

Rodzice Blanki od jakiegoś czasu nie mieszkali razem. Ciało dziecka znaleziono w domu, w którym mieszkała matka.

- Dziecko miało uszkodzenia głowy, żeber, zbite serce oraz pęknięte płuco na skutek złamania żebra – mówił prok. Ryszard Tomkiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Suwałkach. – Niewątpliwie opinia biegłego wskazuje, że do obrażeń doszło w skutek uderzania twardym przedmiotem w okolice żeber. Zakładamy, że od kwietnia do czerwca dziecko było bite przez podejrzanych.

Zobacz cały reportaż Uwagi! o tragicznej śmierci 9-miesięcznej Blanki z Olecka.

Podejrzanymi początkowo byli biologiczni rodzice 9-miesięcznej Blanki – Anna W. i Grzegorz W. Usłyszeli zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, znęcania się oraz wykorzystania seksualnego dziewczynki. Ojciec szybko został zwolniony z aresztu, ponieważ jego dorosły syn z poprzedniego związku, dał mu alibi.

- Wszyscy teraz wieszają na tacie psy, że to gwałciciel i zabójca. Ja i moje dwie siostry nigdy nie doznaliśmy od ojca żadnej przykrej sytuacji – mówi syn Grzegorza W.

Jego udział w zbrodni wykluczyły również inne dowody: badania DNA i logowanie jego telefonu.

Anna W. wciąż przebywa w areszcie, twierdzi, że jest niewinna. Wiadomo, że kobieta leczyła się psychiatrycznie i przyjmowała leki psychotropowe. Z relacji sąsiadów i znajomych wynika, że miała brać narkotyki.

W sprawie został zatrzymany jeszcze jeden mężczyzna. Prokuratura nie ujawniała jednak żadnych szczegółów dotyczących tego zatrzymania.

Dodaj komentarz