„Wokalnie jest totalny”

Michał Szpak pochodzi z Jasła. Szeroka publiczność poznała go 10 lat temu za sprawą programu X-Factor.

- Michał działał już zanim odwaga, bezkompromisowość i szaleństwo było w modzie. W Jaśle był nawet bardziej hardcorowy niż teraz na scenie. To wielka odwaga chodzić tak po małym miasteczku, gdy nie jesteś jeszcze słynnym Michała Szpakiem z telewizji – podkreśla wokalista Ralph Kamiński.

- Pamiętam jego początki, jak śpiewał Niemena i zachwycił nas wszystkich. Zakochaliśmy się w nim i ta miłość trwa. Trzymam za niego kciuki, bo jest światowym artystą – mówi Natasza Urbańska.

„Nadwiślański mrok”

Płyta „Nadwiślański mrok” będzie pierwszym autorskim albumem Michała Szpaka. Artysta współtworzył teksty piosenek i razem z producentami płyty pracował nad aranżacjami.

- To bardzo pracowity chłopak. Przyjemnie obserwować, jak zmienia się sposób jego śpiewania - komplementuje Kayah. I dodaje: - Wokalnie Michał jest totalny. Przy tym całym emploi, gdyby nie było talentu wokalnego, to byłby cyrk.

Michał podkreśla, że nowa płyta będzie jego prawdziwym, artystycznym debiutem. Do jej nagrania zaprosił młodych muzyków.

- Tworzymy zupełnie nową energię, zupełnie różną od tej, w której obracaliśmy się do tej pory – przekonuje artysta.

„Jest trochę uparty”

Michał mieszka w Warszawie. Od czterech miesięcy w stolicy mieszka też jego najmłodsza siostra Ewa, z którą, podobnie jak z resztą rodziny, łączy go silna więź.

- Prywatnie też jest strasznym wariatem. Ta żywiołowość jest jego cechą, niezależnie czy jest na scenie, czy w domu – mówi Ewa Szpak. I dodaje: - Jest trochę uparty, ale to rodzinne. Też taka jestem. I jak się czasem złapiemy nie w tym momencie i nie w tym czasie, to potem mamy problem, by do siebie wrócić.

Jak siebie, jako artystę, widzi Michał Szpak?

- Zawsze wychodziłem do ludzi z jakimś przesłaniem. Daje mi satysfakcję to, że z moim uporem rozszerzyłem młodym ludziom świadomości wśród starszych ludzi, że można być „freakiem”, żyć na własnych zasadach i nikogo przy tym nie krzywdzić – podkreśla Szpak. I dodaje: - Młodzi ludzie czasem przychodzą do mnie i mówią, że jestem dla nich „ikoniczny”, bo otworzyłem im drzwi, by móc być tym, kim chcą. Ich rodzice to akceptują, bo mówią, że skoro Michał Szpak może, to dlaczego nie.

Płyta „Nadwiślański mrok” zostanie wydana 26 listopada, w dniu urodzin Michała Szpaka.

- Życie to eksperyment. Mamy jedno życie w tej postaci i nie rozumiem ludzi, którzy nie chcą w nie ingerować. Wybierają bezpieczne życie. To nie jest moja droga – kończy Michał Szpak.