6 października 2018 / 19:45

Niezwykła więź Martyny Wojciechowskiej i jej przybranej córki Kabuli

Znana podróżniczka z Polski i dziewczyna z Tanzanii dotknięta albinizmem. Te dwie kobiety z zupełnie innych światów połączyła niesamowita więź, która wzmacnia się z każdym kolejnym miesiącem.

Spotkanie w Tanzanii

Martyna Wojciechowska poznała Kabulę cztery lata temu, w specjalnym, zamkniętym ośrodku dla dzieci albinosów w Tanzanii. Dziennikarka realizowała tam swój program telewizyjny "Kobieta na krańcu świata", którego tematem było szokujące zjawisko okaleczania, gwałcenia i zabijania albinosów, którym Tanzańczycy przypisują magiczną moc, przez co stają się ofiarami.

- Czym można wytłumaczyć fakt, że w XXI wieku ludzie polują na ludzi? Jak można wmówić innym, że z części ciał ludzi chorych na albinizm można produkować eliksiry i amulety? – zastanawia się Martyna Wojciechowska.

Gdy Kabula miała 12 lat, została napadnięta we własnym domu.

- Było około godziny 23. Nieznani mężczyźni zaczęli dobijać się do naszego domu. Po chwili wyłamali drzwi wielkim kamieniem. Złapali Kabulę, przenieśli do drugiego pokoju, położyli na łóżku, a pod rękę podłożyli kawałek drewna. Po chwili usłyszałam trzy cięcia. Odrąbali jej rękę. Kabula szeptała wtedy, że umiera – wspominała w programie matka Kabuli.

Historia Kabuli i wielu innych albinosów z Tanzanii wstrząsnęła Martyną.

- Zrozumiałam, że w sytuacji, gdy spotykam się z tym ogromem cierpienia, to ostatnia rzecz jaką powinnam robić jest rozpacz i płacz. Postanowiłam to przekuć w działanie.

Adopcja

Obecnie Kabula ma 20 lat i chodzi do szkoły średniej w Mwanzie, w Tanzanii. Mieszka w akademiku. Uczy się wzorowo. By zapewnić jej rozwój i finansować edukację, Martyna podjęła decyzję o adopcji dziewczyny.

- Kabula ma oboje rodziców. Z ojcem nie ma kontaktu, zresztą podejrzewa go o udział w ataku, którego padła ofiarą. Ma do niego żal. Mama nie odwiedza Kabuli. Okazało się, że potrzeba formalnie osoby, która weźmie ją pod opiekę i weźmie całą odpowiedzialność. Tak oto stałam się jej adoptowaną mamą – mówi Martyna Wojciechowska.

Podróżniczka zorganizowała zbiórkę pieniędzy, by Kabula mogła kontynuować edukację, co było jej marzeniem. Widzów tak poruszyła historia dziewczyny, że w kilka dni udało się zebrać 100 tysięcy złotych.

- Wolą Boga, Martyna została wybrana, żeby się mną zaopiekować. Kiedy zostałam zaatakowana, Bóg wcale mnie nie opuścił. Wiedział o tej sytuacji i jego wolą było to, żebym tego doświadczyła. Ale potem zesłał mi Martynę, żeby mi pomogła – mówi dziewczyna.

Marzenia

- Moim największym marzeniem jest zostać adwokatem. Po prostu dlatego, żebym mogła walczyć o prawa dzieci, bo dzieci nie potrafią się same obronić, a szczególnie te naznaczone Albinizmem – mówi.

- Mam takie marzenie, że pewnego dnia będę mogła zobaczyć, jak Kabula wchodzi na salę rozpraw i prowadzi swoją pierwszą sprawę jako adwokat – mówi Martyna i dodaje: - Niezwykle mnie to wzrusza, że Kabula mówi do mnie: mamo. To szczególny dreszcz emocji, ale i wielkie zobowiązanie. Najważniejsze dla mnie jest to, że się otworzyła, że się uśmiecha i chyba mi ufa.

Komentarze

Dodaj komentarz do artykułu
  • Udostępnij komentarz w:
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
~Gość

Aż się popłakałam. Martyna, jesteś A N I O Ł E M! Dzięki Ci, że stanęła temu dziecku na drodze...

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      ~Gość

      Jest Pani niesamowita! Dziekuje

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          ~Gość

          Cudnie i wzruszające :)

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              ~Gość

              Wspaniale przedwsieziecie Martyno,mnie rowniez poruszyla historia Kabuli,jestem przekonana,ze bedzie u Ciebie miala jak u Boga za piecem.Zycze Wam wszystkiego dobrego i buziaki dla Kabuli

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  ~Gość

                  Powodzenia i dziękuję Pani Martyno

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      ~Gość

                      ❤❤❤Dobro istnieje

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          ~Gość

                          Anioly istnieja na ziemi

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              ~Gość

                              Dwie cudowne kobiety. Aż łza się w oku kręci...

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  0
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  ~Gość

                                  Kabula ma szczęście, że Bóg dał jej Martynę, jak sama określiła. Pani Martyna to wspaniała kobieta, znana, ale nie jakaś tam rozkapryszona celebrytka z parciem na szkło, a raczej...po rostu Wielki Człowiek. Oby więcej takich ludzi upiękniało ten świat. Pani córki mogą być dumne z takiej Mamy- zarówno ta adoptowana, jak i biologiczna.... rozwiń

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      0
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0
                                      • zgłoś naruszenie
                                      ~Gość

                                      Gdyby byla tak dobroduszna to niestety ale wzielaby Kabule do siebie do domu do kraju , w ktorym nie groziloby obciecie jej kolejnej reki .
                                      Ja tez adoptowalam , i sprawilam ze to dziecko jest bezpieczne w Polsce .
                                      Serce mi sie kraja jak pomysle ze ta mala bedzie wsadzona zaraz do samolotu do tego niesprzyjajcego miejsca w ktorym moze zycie... rozwiń

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          0
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0
                                          • zgłoś naruszenie
                                          Więcej komentarzy - rozwiń
                                          Pomoc | Zasady forum
                                          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.