W związku z epidemią wiele urzędów zmienia godziny pracy i zasady, na jakich przyjmują petentów. Kolejki są długie, a nerwy czasem ciężko trzymać na wodzy.

Na filmie, który wysłano do naszej redakcji, widać taką sytuację przed jednym z gdańskich urzędów pocztowych.

Listonosze nie mają zabezpieczeń

Dziś w Uwaga! Koronawirus rozmawialiśmy także z listonoszami. Ci mówią, że nawet jeśli chcieliby stosować się do zasad bezpieczeństwa i chronić przed koronawirusem, to nie mają takiej możliwości.

Zobacz także: Naukowcy stworzyli sensor, który ułatwi wykrywanie koronawirusa

- Dali nam takie 25 ml buteleczki z płynem dezynfekującym, które miały wystarczyć na tydzień. Rękawiczek nie ma, samemu trzeba się zabezpieczyć. Każdy pracownik dostał na konto 50 złotych. Kupiłem za to 10 maseczek. W tej chwili zostały mi jeszcze trzy, a co dalej będzie, nie wiem – mówi nam jeden z listonoszy.

- Przyjdzie taki moment, że zarazi się jeden z nas, pozarażamy kolegów, koleżanki i wtedy będą musieli zamknąć cały urząd. Wydaje mi się, że to kwestia tygodnia, może dwóch, jak to się wszystko posypie – dodaje inny pracownik poczty.

W programie także o tym, czym zastąpić drożdże, które w ostatnich dniach stały się towarem deficytowym.

Program Uwaga! Koronawirus można oglądać codziennie o 19:25 zaraz po wieczornym wydaniu Faktów.

Więcej informacji na temat koronawirusa znajdziesz na stronie Zdrowie.tvn.pl >>>