- Tak naprawdę, mimo wszystkich moich starań i zabiegów, nie uzyskałam świadczenia w takiej formie, w jakiej powinnam. Za powód podaje się obecna sytuację z koronawirusem, bardzo duże obłożenie pracowników ZUS-u - mówi pani Joanna.

- Zostałam poinformowana, że ta sprawa może jeszcze trochę potrwać. Dwa tygodnie, albo i dłużej. Zdążę urodzić zanim dostane świadczenie chorobowe - dodaje.

Podobne zgłoszenia wpływają do naszej redakcji prawie codziennie.

- Co ja mam zrobić, będąc w dziewiątym miesiącu ciąży, od trzech miesięcy nie mając pieniędzy, mając dziecko na utrzymaniu? - pyta inna kobieta.

Co na to rzecznik Zakładu Ubezpieczeń Społecznych?

- Mogę powiedzieć, że jest mi przykro, że doszło do takiej i przeprosić. W czerwcu pani Joanna otrzyma wszystkie środki, które się jej należą - deklaruje rzecznik Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Tłumaczy również, że opóźnienia mogły być spowodowane bardzo dużym wzrostem wniosków, które od maja napływały do ZUS-u.

Zobacz też: Szczepionka na COVID-19 zapewni odporność tylko na pewien czas

W dzisiejszym programie gościem była Dorota Jakubowska-Kurzec, specjalistka od wychowywania w duchu - Pozytywnej Dyscypliny.

Program Uwaga! Koronawirus można oglądać codziennie od poniedziałku do piątku o 19:25 i w weekendy o 19:20.

Więcej informacji na temat koronawirusa znajdziesz na stronie Zdrowie.tvn.pl >>>

Zdrowie.tvn.pl
Zdrowie.tvn.pl

Dodaj komentarz