8 sierpnia 2018 / 19:50

Chory, samotny, pozostawiony sam sobie. Dlaczego tak długo musiał czekać na pomoc?

24-letni Adam jest niepełnosprawny intelektualnie. Mieszka sam w rozpadającym się domu – bez wody, łazienki i podstawowych sprzętów domowych. Jego sytuację od lat zna miejscowa pomoc społeczna, jednak nie potrafiła mu pomóc.

W kwietniu tego roku, wolontariuszki z Lubelskiej Straży Ochrony Zwierząt dostały anonimowe wezwanie, że na jednej z posesji w Białce jest zaniedbany pies. Kiedy przyjechały na miejsce okazało się, że zwierzę jest w dobrej kondycji, natomiast pomocy potrzebuje jego właściciel - 24-letni, niepełnosprawny umysłowo Adam.

Sam w rozpadającym się domu

W rozpadającym się domu Adam mieszka sam. Nie ma tam ogrzewania, wody, łazienki i najpotrzebniejszych sprzętów.

- Dom był cały zaśmiecony, zagracony, nie było gdzie stopy postawić. Korytarz zalegał resztkami mebli i śmieci. Adaś wyglądał tragicznie. Był brudny, zarośnięty, nie pachniał miło - wspomina Agnieszka Łabęcka, wolontariuszka z Lubelskiej Straży Ochrony Zwierząt.

- Adam miał bardzo brudne ręce, był zaniedbany, nieogolony w zwichrowanym ubraniu. Zapytałyśmy z koleżanką, czy coś jadł. To była godzina 18 i odpowiedział nam, że tego dnia nic jeszcze nie jadł – dodaje Izabela Niesyn.

Matka Adama wyjechała za granicę trzy lata temu. Ojciec trafił do więzienia, bo znęcał się  nad rodziną. Rodzice mieli ograniczone prawa rodzicielskie, dlatego Adam i jego rodzeństwo byli na zmianę w domu dziecka lub u dziadków.

- Lepiej niż z ojcem żyłem z dziadkiem. On zabierał mnie do warsztatu, heblowałem tam deski. Jakby ojciec nie pił, to byłby w domu. Jak był pijany, to był agresywny, dusił mnie. Pił codziennie. Teraz bez niego jest mi lepiej – mówi Adam.

Dlaczego nie ma opiekuna?

Z powodu upośledzenia Adam sprzedał część rzeczy z domu, inne oddał za bezcen. Nikt nie kontroluje tego, co robi. Nie ma bliskiego kontaktu ze starszym rodzeństwem, a młodsze siostry są w domu dziecka.

- Adam jest chory. Ma upośledzenie stopnia umiarkowanego. Nie potrafi czytać, pisać, nie zna też wartości pieniądza. Wie, że bierze 500 zł renty, ale na drugi dzień on te pieniądze wydaje, nie zdając sobie sprawy z tego, że musi za nie żyć cały miesiąc – mówi Agnieszka Łabęcka.

Adam, jako osoba niepełnosprawna, powinien mieć zapewnionego opiekuna, który pomógłby mu w codziennych czynnościach. To on mógłby uczyć go samodzielności, chodzić z nim na zakupy i kontrolować jego wydatki.

- On potrzebuje osoby, która go pokieruje i powie mu co można, a czego nie. Nie mam problemu z kontaktem z nim – dodaje Łabęcka.

Opieka społeczna powinna również zapewnić mu codzienne obiady. Ośrodek Pomocy Społecznej w Milejowie sytuację Adama zna od lat. Urzędnicy stwierdzili, że Adam nie chce współpracować i nie przyjmuje pomocy.

- Poszłam do gminy z pytaniem czy znają sytuację Adama. Powiedziały, że robią co mogą w jego sprawie. Nikt mu bezpośrednio nie pomógł. Pani z opieki przychodziła i pudełko z jedzeniem zostawiała w ganku. Nawet nie wchodziła do domu - mówi wolontariuszka.

Dowiedzieliśmy się, że rok temu sąd, z powodu niepełnosprawności Adama, ustanowił dla niego kuratora. O taką formę pomocy wnioskował MOPS. Pracownicy socjalni zaproponowali również, by kuratorem Adama został jego starszy brat Michał. Mężczyzna został zobowiązany do tego, by pomagać bratu w codziennych sprawach. Jest upoważniony również do odbierania i dysponowania jego rentą.

- Nawet nie wiem, że jestem kuratorem. Miałem przyjechać do ośrodka i podpisać dokumenty – zgodę na bycie opiekunem brata. Okazało się, że podpisałem nie te dokumenty – mówi Michał Kozicki, brat Adama.

Co na to sąd?

- Sąd zwrócił się do MOPS-u, który wskazał brata pana Adama jako osobę, która może wziąć na siebie obowiązek opiekuna. Z wywiadu środowiskowego wynika, że nie było żadnych przeciwwskazań do tej kandydatury. Przyjrzymy się bliżej tej sprawie – mówi Katarzyna Pszczoła, Sędzia Sądu Okręgowego w Lublinie.

Pomogli wolontariusze

W pomoc dla Adama zaangażowali się wolontariusze. Pomogli uprzątnąć dom i przygotować go do remontu. Przywieźli ubrania i jedzenie, a po o ich interwencji w pomocy społecznej Adam ma zapewnione obiady w pobliskiej szkole.

- My możemy załatwić jedzenie, ubrania, lodówkę do chłopaka a urząd nie może zrobić nic?! Ten człowiek jest chory i nie możemy go zostawić samemu sobie – zastanawia się Izabela Niesyn.

- Jak przyjeżdżam teraz do niego to widzę w jego oczach radość. Zaczął nazywać mnie mamą. Dla mnie to wzruszające. To dla mnie obcy chłopak, a po miesiącu znajomości nawiązałam z nim bliski kontakt – mówi wzruszona Agnieszka Łabęcka.

Od kilku tygodni Adam uczęszcza do Środowiskowego Domu Samopomocy, gdzie ma zapewnioną niezbędną opieką, wyżywienie i warsztaty dla osób niepełnosprawnych. Wójt gminy Milejów rozważy również konsekwencje wobec pracowników ośrodka pomocy społecznej.

Komentarze

Dodaj komentarz do artykułu
  • Udostępnij komentarz w:
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
~Gość

Wspaniałe panie wolontariuszki, a opieka no cóż - ja też pochodzę z biednej rodziny i MOPS NIGDY NIE POMÓGŁ. Najważniejsze moje pytanie: jak można pomóc ? Czy może jakieś konto dla Adasia do wpłat ? Może można jakieś paczki wysłać na adres Adasia bądź wolontariuszy ? Mieszkam zbyt daleko by osobiście przyjechać i pomóc. Może... rozwiń

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      ~Gość

      W tej gminie jest wiele potrzebujących osób .opieka pomaga tylko po znajomości zasiłki okresowe biera znajomi żywność dzielą między sobą A dla tych potrzebujących to tylko makaran zostaje. Powinni tam zwolnić z kilka osób dla przykładu zatrudnić np panie wolatariuszki z wielkim sercem.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          ~Gość

          Opieka społeczna zajmuje się tylko papierkami. W dokumentach się zgadza i jest git a człowiek to już nie ich sprawa. Najlepiej zostawić i powiedzieć że nie ma z nim kontaktu, ze nie chce pomocy a prawda jest taka że to oni nie chcą pomóc. Wielkie brawa dla pań wolontariuszek

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              ~Gość

              czy za jakiś czas będzie jakaś kontynuacja reportażu ? Ciekawi mnie jak potoczą się losy Adama.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  ~Gość

                  To dobrze że się nim zaopiekowali musimy pamiętać o takich chorych ludziach i przede wszystkim samotnych a

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      ~Gość

                      od razu powinien zwolnić opiekunkę z tego rejonu,a może to rodzina i nie wypada

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          ~Gość

                          Ludzie nie chcą mieć nic wspólnego z takimi dziećmi. Udają że nic nie widzą. Ja parę lat temu adoptowałem dziewczynkę, która poprzez zaniedbania w wieku 8 lat prawie nic nie mówiła. Dzisiaj jest piękną nastolatką po której nie ma znaku że była bliska upośledzeniu. Trzeba tylko wiary i chęci.

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              ~Gość

                              Uznanie dla dziewczyn ktos powinien mu pomoc załatwic rente socjalną

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  0
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  ~Gość

                                  jak zwykle opieka umywa ręce za każdym razem nie chciał pomocy ?ciekawe

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      0
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0
                                      • zgłoś naruszenie
                                      ~Gość

                                      Wkoncu ale najsmieszniejsza jest renta jego 500 smieszna kwota to jest chore jak czlowiek ma wyzyc za te pieniadze

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          0
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0
                                          • zgłoś naruszenie
                                          Więcej komentarzy - rozwiń
                                          Pomoc | Zasady forum
                                          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.