#tematdlauwagi
5 października 2017 / 19:50

Śmierć po ośmiu godzinach na SOR

- Mogła żyć. Przegrała walkę z SOR-em - mówi córka 47-letniej kobiety, która zmarła zaraz po opuszczeniu oddziału ratunkowego. Do szpitala zgłosiła się z silnym krwotokiem z gardła. Na SOR spędziła osiem godzin... Zmarła w domu, godzinę po powrocie z placówki.

W zeszłym roku 47-letnia Małgorzata Adamczyk zachorowała na raka migdałka. Przeszła chemioterapię i radioterapię. Dwa miesiące temu zrobiono jej biopsję. Badanie wykazało, że kobieta jest zdrowa. Jednak wraz z pobieraniem wycinków do badań, pojawiły się komplikacje. Pani Małgorzata dostała krwotoku z gardła.

Przewieziona na SOR

- Było względnie dobrze do pierwszego krwotoku w czwartek - wspomina Karolina Adamczyk, córka pani Małgorzaty.

Jednak krwotok powtórzył się w niedzielę. Kolejny w poniedziałek.

- Mama prosiła, żeby dzwonić na pogotowie. Dławiła się krwią - mówi córka, a mąż pani Małgorzaty, Dariusz Adamczyk, dodaje: - Zobaczyłem jak żona leży w kuchni. Tyle krwi w życiu nie widziałem.

Pani Małgorzata została przewieziona na szpitalny oddział ratunkowy w Zawierciu. Krwotoki ustąpiły, ale kobieta nadal czuła się źle.

- Była w złym stanie – przyznaje Karolina Adamczyk: - Była osłabiona, wszystko ją bolało. Mówiła, że chce jej się spać.

Wypis na żądanie?

Zdaniem córki, podczas pobytu na SOR kobiecie dwukrotnie pobierano krew.

- Powiedzieli, że niestety będzie potrzebne pobranie drugi raz. Nie zanieśli krwi do badań i ta skrzepła - wspomina córka pacjentki.

Pani Małgorzata spędziła na oddziale prawie osiem godzin i została wypisana do domu. Godzinę po powrocie ze szpitala kobieta zmarła. Dlaczego lekarze nie pomogli pacjentce?

- Lekarz zajął się tą chorą natychmiast. Zgodnie z procedurami obowiązującymi na SOR, oceniono jej stan zdrowia i podjęto wszelkie czynności, związane z jej stanem zdrowia - powiedział nam Sławomir Milka, zastępca Dyrektora ds. Lecznictwa w Szpitalu Powiatowym w Zawierciu.

Dyrektor zapewnia również, że kobieta nie chciała zostać w szpitalu.

- Chorej zaproponowano pozostanie na obserwacji, bądź przewiezienie do odpowiedniego pod względem choroby oddziału. Odmówiła - wyjaśnia Sławomir Milka.

Zdaniem rodziny taka propozycja nie padła.

- Dzwoniła do mnie, żeby jej wziąć rzeczy, szlafrok. Oczekiwała tej pomocy i była zdecydowana zostać w szpitalu - zapewnia mąż a córka pokazuje wypis ze szpitala.

- W wypisie jest napisane: "pacjentka z poprawą wypisana do domu do dalszego leczenia laryngologicznego" - czyta Karolina Adamczyk. - Proszę zobaczyć, że nie ma żadnej wzmianki, że jest wypisana na własne żądanie. Gdyby tak było, powinno być to zapisane w trybie wypisu.

Nasza reporterka pokazała dyrektorowi szpitala wypis, który otrzymała rodzina.

- Nie ma pani kompletnej dokumentacji - oświadczył, ale odmówił pokazania pełnej.

"Przegrała z SOR-em"

Sprawą śmierci pani Małgorzaty zajmowaliśmy się w programie Uwaga! po Uwadze. Zaprosiliśmy lekarza, który opiekował się pacjentką na SOR. Podczas rozmowy wyszło na jaw, że szpital jednak nie posiada dokumentu, o istnieniu którego zapewniał nas przed kamerą dyrektor.

Uwaga! po Uwadze 2 X 2017
Pani Małgorzata w zeszłym roku zachorowała na raka migdałka. Przeszła chemioterapię i radioterapię. Komplikacje zaczęły się w chwili pobrania wycinków do biopsji. Na początku września kobieta dostała silnych krwotoków z gardła i została przewieziona na szpitalny oddział ratunkowy w Zawierciu. Zaraz potem zmarła. W Uwadze! po Uwadze także sprawa 9-letniej Dominiki, o której życie przez kilkadziesiąt godzin walczyli lekarze. Powodem złego stanu zdrowia dziewczynki mogły być narkotyki. Według policjantów wśród dzieci mogły być rozprowadzone narkotyki wyglądające jak cukierki - kolorowe misie.

- Tryb wypisu był planowy. Była dwukrotnie robiona morfologia. Badałem ją dwukrotnie, nie stwierdziłem czynnego krwotoku. Nie było spadku morfologii, który by świadczył, że w tym czasie jest jakieś krwawienie wewnętrzne. Rozmawiałem z nią długo. Mówiłem, że u nas w szpitalu nie ma laryngologii, że mogę ją przesłać do Sosnowca na laryngologię, która pełni ostry dyżur - tłumaczył podczas programu na żywo Józef Kocoń, lekarz SOR w Zawierciu.

Rodzina nie może pogodzić się z decyzją lekarzy. Planuje poinformować o całej sprawie prokuraturę.

- Jeśli nie potrafili jej pomóc, to czemu jej nie przewieźli do innego szpitala? - pyta Dariusz Adamczyk.

- Ona mogła żyć - mówi córka kobiety. - Wygrała walkę z rakiem, przegrała z SOR-em.

Komentarze

Dodaj komentarz do artykułu
  • Udostępnij komentarz w:
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
~Gość

Witam. Potrzebuje waszej pomocy. Moja mama choruje poważnie na oczy. Od pół roku walczy o wzrok. Zaczeło się od pogorszenia wzorku na jedno oko.Szpital WAM w Łodzi przyjął mamę..w teorii mówili o krwi w oku które pod wpływem leku się wchłonie. Mama chodziła do nich ciągle na badania kontrolne.Pewnego dnia okazalo się ze jednak odkleiła... rozwiń

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      ~Gość

      Witam .Anonimowo zgłaszam sprawę do waszego programu licząc na waszą pomoc. Chodzi o Dom Matki i Dziecka "SŁONECZNIK" który znajduje się w Cieszynie przy ulicy Dworkowej 8.Burmistrz miasta w Cieszynie chce zamknąć ten dom tłumacząc się tym iż nie widzi konieczności do istnienia takich domów , skoro my samotne matki dostajemy 500+ Dom... rozwiń

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          ~Gość

          Dzień dobry, jesteśmy zainteresowani sprawą, proszę podać kontakt, aby porozmawiać szczegółowo. Zapewniamy anonimowość. Pozdrawiam, e.augustyniak@tvn.pl

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              ~Gość

              Witam Serdecznie .
              Pomórzcie nam uratować przed zamknięciem Domu Matki i Dziecka "SŁONECZNIK" który znajduje się w Cieszynie przy ul Dworkowej 8 .To miejsce jest potrzebne dla samotnych Matek.
              termin zamknięcia SŁONECZNIKA jest zaplanowany na 31.12.2017

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  ~Gość

                  witam jestem matka 2 dzieci 19l. i 9l. od prawie 4l. walcze o zasilek pielegnacyjny dla starszego staram sie kiedy ukonczyl 16lat. do 16roku mu przyslugiwal a po 16roku pomimo iz stan zdrowia sie nie nie polepszyl a jeszcze pogorzyl nagle mu przetal przyslugiawac choruje na astme oskrzelowa i bardzo duzy niedosluch ktory sie pogorszyl przez 3lata niestety... rozwiń

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      ~Gość

                      Witam
                      W Rzeszowie Wojewoda Podkarpacki pozbawił obywatelstwa polskiego wbrew własnej woli obywatela. Kolejny raz została złamana Konstytucja RP.

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          ~Gość

                          moje dziecko jest gnębione i poniżane w szkole nauczyciele nie reagują ostatnio kolega z klasy po lekcjach w drodze do domu dusił moją córkę sznurkami od worka na buty a szkoła stwierdziła że powinnam iść ze swoją córką do psychiatry i psychologa!bo dziecko odstaje od klasy i nie chce się bawić z dziećmi które ją gnębią porażka!co... rozwiń

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              ~Gość

                              miałam ten sam problem z synem dopiero jak ktos anonimowo zawiadomił policje przyszli do mnie z wydziału nie letnich i wzieli sprawy w swoje rece a wychowawca mil problem jeden z kad sie policja dowiedziala . Sprawa trafila do sadu dla nieletnich i sprawcy zostali skazani .Dobra rada dla Pani niech Pani niezwłocznie zawiadomi policje wydzial nieletnich... rozwiń

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  0
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  ~Gość

                                  Dzień dobry. Anonimowo zgłaszam do waszego programu swoją sprawę. Ponieważ ani policja ani inne służby nie chcą się tym zainteresować. A mianowicie chodzi o ośrodek socjoterapeltyczny wspólny dom w Wilcze. Jest tam wychowawca sądowy,który opiekuje się dziewczetami młodymi. Nadużywa swojej wladzy wobec tych bezbronnych dziewczat macajac... rozwiń

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      0
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0
                                      • zgłoś naruszenie
                                      ~Gość

                                      Witam serdecznie dziękuje za zgłoszenie proszę o kontakt Tomasz Wanat Uwaga tvn mój tel 502 555 852 oczywiście gwarantuje panu anonimowość. ale potrzebuje jeszcze więcej informacji . Tomasz Wanat dziennikarz uwaga tvn

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          0
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0
                                          • zgłoś naruszenie
                                          ~Gość

                                          NFZ krotoszyńskiemu szpitalowi powinien natychmiast wstrzymać świadczenia. Na oddziale wewnętrznym tez nie chcą leczyć pacjentów.

                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                              0
                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                0
                                              • zgłoś naruszenie
                                              ~Gość

                                              Wpisz komentarz..w Gdańsku w szpitalu psychiatrycznym skandaliczna opieka i warunki.

                                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                  0
                                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                    0
                                                  • zgłoś naruszenie
                                                  ~Gość

                                                  Mucha nie lata... do pracy
                                                  10.11.2017 15:22
                                                  Jest od 3 lat na zwolnieniu lekarskim, ma pensje 5 tysięcy złotych brutto, pobiera też dietę radnego – mowa o radnym rady powiatu wałbrzyskiego Arkadiuszu Musze. Prezes
                                                  Uzdrowiska Szczawno-Jedlina Paweł Skrzywanek nie może go zwolnić, bo musi mieć zgodę rady powiatu. Rada nie podejmuje... rozwiń

                                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                      0
                                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                        0
                                                      • zgłoś naruszenie
                                                      Więcej komentarzy - rozwiń
                                                      Pomoc | Zasady forum
                                                      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.