1 maja 2017 / 19:50

"Jak będziesz grzeczna, to może dostaniesz wypłatę". Ukraińcy w "obozach pracy" w Polsce

Jeżeli pójdziesz na policję, to każde twoje dziecko pokroję na drobniutkie części - taką wiadomość otrzymała Ukrainka, która uciekła z "obozu pracy" w Polsce. Wielu Ukraińców w naszym kraju zgadza się pracować na czarno, poniżej minimalnej płacy, po kilkanaście godzin dziennie. Są łatwym celem dla oszustów.

Codziennie do Polski przyjeżdżają tysiące Ukraińców w poszukiwaniu dobrze płatnej pracy. Większość, mimo że trafia do Polski legalnie, pracuje na czarno. To sprawia, że wielu pracodawców ich oszukuje, nie płacąc za wykonaną pracę. Inni stają się ofiarami przestępców.

"W ich oczach był strach"

Jedną z osób, które zgodziły się rozmawiać z reporterem, jest Oksana. Miała pracować w branży spożywczej, obiecywano jej tysiąc dolarów pensji. Miejsce, w które trafiła, można jednak nazwać obozem pracy. - Zostawili tylko moje ubranie, a tak to wszystko zabrali - wspomina. Jak twierdzi, zabrano jej nawet telefon, by nie miała kontaktu ze światem, i powiedziano, że "jak będzie grzeczna, to może dostanie jakąś wypłatę". Kolejnym szokiem dla Oksany było, gdy zobaczyła ludzi wracających z pracy. - Ci ludzie tak wyglądali, jak na Ukrainie widzę tych ludzi, którzy wracają z wojny. W ich oczach był strach, tacy jak maszyny, jak zombie - mówi. Według kobiety pracowników traktowano jak zwierzęta, a dawano im jeść tylko to, co zostawało do wyrzucenia. Oksanie dzięki szczęściu i zbiegowi okoliczności udało się uciec i wrócić do przyjaciół. Jednak mimo że poszła na policję, nigdy nie udało się odnaleźć miejsca, gdzie była przetrzymywana. W zakładzie, gdy uciekała, pozostało około 50 kobiet. Po ucieczce dostała jeszcze wiadomość od mężczyzny, który jej znalazł tę pracę. Groził, że jeżeli pójdzie na policję, "to każde jej dziecko pokroi na drobniutkie części". Trwa procedura objęcia Oksany programem ochrony ofiar handlu ludźmi.

Wszechobecni pośrednicy

Obywatele Ukrainy, aby przyjechać do pracy do Polski, najpierw muszą zainwestować, i to niemało - od tysiąca do dwóch tysięcy dolarów. To opłata za wizę, pozwolenie na wyjazd, żeby opłacić podróż i opłacić pośrednika - wylicza Daniel Dziewit z portalu pracadlaukrainy.pl. Jak dodaje, koszt stanowi jednak przede wszystkim marża dla pośrednika, która może sięgać nawet 90 proc. całej kwoty. Aby dostać wizę, Ukraińcy muszą otrzymać najpierw od polskiego pracodawcy oświadczenie o zamiarze powierzenia wykonywania pracy. Jednak z oficjalnych danych wynika, że w ośmiu przypadkach na dziesięć Ukrainiec nie trafia do przedsiębiorcy, które wystawił mu oświadczenie. Dokumenty te są kupowane przez pośredników od polskich przedsiębiorców.

Reporterowi "Superwizjera", udającemu przedsiębiorcę gotowego do sprzedawania takich oświadczeń, zaoferowano 250 złotych za każde, oczekując stu dokumentów miesięcznie. Ukraińca otrzymanie papierów kosztuje 500 zł - resztę zabiera pośrednik.

Postępowanie prokuratury

Prokuratura i straż graniczna od kilku miesięcy prowadzą postępowanie w sprawie handlu ludźmi, w którym przewija się nazwisko Mirosława K. i nazwa jego firmy. W sądzie przeciwko mężczyźnie zeznają Ukraińcy, którzy byli zmuszani do pracy na czarno po kilkanaście godzin dziennie. Pytany przez reportera "Superwizjera", Mirosław K. odpowiada: to są kłamstwa.

Pani Tatiana, która pracowała u Mirosława K. opowiada, że kiedyś rozcięła rękę. Jej szef zawiózł ją do szpitala i zostawił bez pieniędzy. Ze względu na fakt, że nie miała pieniędzy, żeby zapłacić za zszycie rany, wróciła do domu. Przedsiębiorca, pytany o tę sprawę, odpowiada: to, co pan mówi, to jest nieprawda. - Ludzi, których on oszukał, jest dużo więcej niż ja widziałam - zapewnia Maria, która, jak twierdzi, jest jedną z ofiar Mirosława K. Jak wykorzystać pracownika Sprowadzani Ukraińcy nie tylko są oszukiwani co do miejsca i warunków pracy, ale także muszą stale ponosić kolejne koszty, często wygórowane: za mieszkanie, za transport. Grożą im także kary finansowe ze strony pośredników. Wszystko w warunkach, w których nie wiedzą, do kogo mogą się zwrócić o pomoc, a także są uzależnieni od ważności swojej wizy. Gdy jej ważność wygasa, muszą wracać niezależnie od tego, czy dostali wynagrodzenie, czy nie.

Komentarze

Dodaj komentarz do artykułu
  • Udostępnij komentarz w:
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
~Gość

A dlaczego nie zrobicie materiału o polskich opiekunkach w Niemczech , praca 22h (bo dwie godziny przerwy nie zawsze ),siedem dni w tygodniu, na lewych umowach cywilno -prawnych
zwanych kontraktami.Wydzielane jedzenie, woda do mycia itp..

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      ~Gość

      Byłem w USA trzy i pół roku pracowałem na czarno bo inaczej nie wolno było ! Poniewierano mną, poniżano i nikt mi nie pomagał nikt się mną nie interesował z Amerykańskiej telewizji. Panowie dziennikarze zacznijcie stąpać po ziemi. Dziś Ukraińców bronicie a nie wiecie co z Polakami za granicą się dzieje. Ukraińcy są lepiej traktowani... rozwiń

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          ~Gość

          Umowa w jezyku Ukrainskim?! Co to za bzdura? Ktory Polak ma w UK umowe w jezyku polskim?!

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              ~Gość

              Reportaż na "1" ! Po pierwsze minimalne wynagrodzenie w Polsce to niecałe 1500 zł BRUTTO to jakim cudem wyliczyliscie 12 zł netto na godz. Następne sprawą ZADEN Polak za granicą nie ma umowy o pracę w języku polskim!!! "Obiecali wynagrodzenie 1000 dolarów..." to ukrainka nie wie że w Polsce nie ma wynagrodzenia w dolarach? Nie jeden Polak... rozwiń

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  ~Gość

                  Dlaczego o tym się pisze a nie działa ktoś kto bierze udział w tym procederze powinien siedzieć

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      ~Gość

                      3 tygodnie temu w czwartek z jedna Ukrainka rozdawalem 150szt kanapek pelnowartosciowe na dworcu zach.bezmaczenia czy Polak czy ukrainiec. Zaden ukrainiec nie powoedzial dziekuje wrecz byli b rozczenioni np.ja tylko z szynka chce..PRZYKRE ZE NIE STAĆ NIKOGO NA JEDNO SLOWO. OK. najwazniejsze ze smakowało.ZLY POLAK

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          ~Gość

                          Porzucanie pracy klamstwa zlodziejstwo brak odpowiedzialnosci. sposob bycia myslenia uraga wszystkim granica bycia homosapiens brak powszechny higieny osobistej. I skryta nienawisc i zazdrosc. Oni sami sie nieszanuja nazywaja sie czesto my hahly eta bydlo .jesli ktos napoczatku lamie prawo kupuje oswiadczenia aby dostac wize to. Nad czym sie zastanawiamy.... rozwiń

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              ~Gość

                              w reportażu podano,że stawka za godzinę obecnie wynosi 12 zł netto. To kłamstwo, ponieważ obecnie stawka za godzinę na umowie zleceniu, o pracę lub o dzieło wynosi 13 zł brutto, co na rękę daje niecałe 10 zł.

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  0
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  Pomoc | Zasady forum
                                  Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.