5 marca 2016 / 19:45

Nowa twarz Joanny

Transplantacja była dla Joanny jedynym ratunkiem - cierpiała na zespół Zespół Recklinghausena, typ nowotworu, który zdeformował jej twarz i zagrażał podstawowym funkcjom życiowym, takim jak jedzenie czy oddychanie. Przeszczep twarzy się udał i Joanna od dwóch lat wraca do normalnego życia. - Dzięki operacji poprawiła mi się mowa, zaczęłam przybierać na wadze - opowiada nam kobieta.

4 grudnia 2013 roku w Gliwicach kilkunastu lekarzy operowało ją nieprzerwanie przez 23 godziny. Joanna została pierwszą kobietą, której przeszczepiono twarz. Potem musiała przejść długą rehabilitację. Wciąż ćwiczy mowę i uczy swoją nową twarz mimiki.

Minimalne drgnięcie, ogromny wysiłek

- Zaraz po przeszczepie usta nie domykały się na 2 centymetry, a teraz brakuje 5 milimetrów. Postęp jest kolosalny! - cieszy się pan Zbigniew, ojciec Joanny. - Pamiętam jej pierwszy uśmiech: to było minimalne drgnięcie kącika ust, a dla niej to był straszny wysiłek - wspomina mama Joanny, Aleksandra.

Ich córka ze szczegółami opowiada, jak bardzo dzięki operacji zmieniło się jej życie. Swojej nowej twarzy nie może jednak zobaczyć: w wyniku choroby straciła wzrok. Teraz porozumiewa się ze znajomymi i innymi chorymi korzystając z komputera ze specjalnymi oprogramowaniem, który odczytuje to, co napisała. W przyszłości chce nauczyć się Braille’a.

30 lat z chorobą

- Żyję z chorobą ponad 30 lat. Już, jako dziecko jeździłam do szpitala, często przechodziłam operacje i zabiegi, miałam ciągły kontakt z lekarzami, innymi chorymi. Chyba nabrałam już dystansu do choroby - mówi Joanna.

Wizyty w klinice onkologii przestała liczyć. Po przeszczepie była pod stałą opieką lekarzy i co kilka tygodni jeździła na kontrole. Ostatni poważny zabieg miała w kwietniu ubiegłego roku.

41 operacji

Kiedy odwiedziła ją reporterka UWAGI!, Joanna jechała właśnie na kolejną operację, która miała skorygować jej wygląd i poprawić codzienne funkcjonowanie. który to już zabieg? - Ja już się trochę w tym pogubiłam, ale doliczyłam, że to już będzie moja 41. operacja. Mimo to, przed zabiegiem wciąż się stresuję - mówiła nam Joanna, gdy mama pakowała ją do szpitala.

Zabieg się udał i po trzech dniach od zabiegu Joanna została wypisana do domu. To była ostatnia operacja rekonstrukcyjna, którą przeprowadził prof. Adam Maciejewski.

"Zawsze jest coś, co można poprawić"

W najbliższym czasie Joanna ma przejść jeszcze w Łodzi rekonstrukcję oczodołu, ale z gliwicką kliniką się nie rozstaje - będzie pod opieką tutejszych lekarzy oraz pod opieką fundacji wspierającej osoby po przeszczepie twarzy.

- Zawsze jest coś, co można poprawić, element, który przynajmniej teoretycznie mógłby wyglądać lepiej. Aczkolwiek na ten moment, widząc zadowolenie Joasi i jej rodziców, mogę powiedzieć: „Tak, jestem zadowolony z efektu przeszczepu - mówi prof. Adam Maciejewski, szef Zespołu Chirurgii Rekonstrukcyjnej, Centrum Onkologii w Gliwicach.

"Ludzie już nie zwracają na nas uwagi, jak dawniej"

– Dla nas to wielka radość i ulga – mówią rodzice Joanny. - Kiedy idziemy z Asią ulicą, ludzie już nie zwracają na nas uwagi, tak jak dawniej. Owszem, wciąż zdarzy się, że spojrzą, bo widać, że coś jest nie tak z mimiką twarzy, ale nie wzbudza to już takiej sensacji, jak kiedyś - opowiada.

To był już drugi, udany przeszczep twarzy, przeprowadzony w gliwickim Centrum Onkologii. Zespół prof. Maciejewskiego czeka na kolejnych chorych, którym można pomóc tak, jak Joannie.

Zobacz reportaż UWAGI! zaraz po przeszczepie twarzy: Nowa twarz Joanny

 

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem - czekamy na Wasze zgłoszenia. Wystarczy w mediach społecznościowych otagować swój wpis (z publicznymi ustawieniami) #tematdlauwagi. Monitorujemy sieć pod kątem Waszych alertów.

Komentarze

Dodaj komentarz do artykułu
  • Udostępnij komentarz w:
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
~Gość

Różnica jest kolosalna. Brawa dla lekarzy i dla dziewczyny, bo najwięcej roboty wykonała ona.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      ~Gość

      Joasiu bądź dzielna, powodzenia.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          ~Gość

          Widzę Skarbuniu, że także przyjmujesz Depakine chrono 500 mg. Skąd wiem bo oglądam dokładnie filmik o Tobie i Twoim problemie a tam na szafce wszystkie Twoje leki. Buźka. Zdrowia życzę- epileptyczka Gosia z Wrocławia.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              Pomoc | Zasady forum
              Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.