10 maja 2017 / 19:50

"Musiała się rozbierać, on dotykał, oglądał ją". 11-latka molestowana przez brata

Kilka miesięcy trwał dramat 11-letniej dziewczynki. O tym, że była molestowana przez brata, nie wiedział nikt, w końcu odkrył to jeden z sąsiadów i o wszystkim poinformował szkołę, w którym uczyło się rodzeństwo. Kto pomógł dziewczynce?

Niewielka, spokojna wieś w zachodniej Polsce. Ludzie czują się tu bezpiecznie, w okolicy nigdy nie dochodziło do poważniejszych zdarzeń kryminalnych. Niedawno jednak mieszkańcy zaczęli plotkować o jednej z rodzin, a dokładniej o 17-latku i jego 11-letniej siostrze.

"Opowiedziała bardzo dużo złych rzeczy"

Okazało się, że rodzeństwo może łączyć coś więcej niż tylko więź rodzinna: najprawdopodobniej chłopak od jakiegoś czasu molestował seksualnie swoją siostrę.

Informacja dotarła do miejscowego ośrodka pomocy społecznej, a przypuszczenia potwierdziły się, gdy Hanna Kaczmarek, szefowa MOPS-u zapytała o wszystko dziewczynkę. - Opowiedziała mi dużo bardzo złych rzeczy, które ją spotkały. Dochodziło do molestowania seksualnego, do tego, że musiała się rozbierać, on dotykał, oglądał ją - mówi Hanna Kaczmarek i dodaje, że brat molestować siostrę miał w domu i w szopie, która znajduje się na terenie posesji. Dziewczynka miała także powiedzieć, że bardzo bała się brata i nie potrafiła mu się przeciwstawić. - Najgorsze jest to, że została sama, pozostawiona sobie i bardzo się bała komukolwiek o tym powiedzieć. Przeżywała niesamowitą traumę przez wiele miesięcy - mówi Hanna Kaczmarek i wspomina także rozmowę z chłopakiem.

- Był bardzo wzburzony i agresywny - mówi Hanna Kaczmarek. Urzędniczka powiadomiła policję. Dziewczynka została przesłuchana i zbadano ją w szpitalu. Chłopak został zatrzymany i trafił do policyjnej izby dziecka.

"Zamietli pod dywan"

Sprawa mogła wyjść na jaw szybciej, bo przypuszczenia chciało rozwiać dwoje mieszkańców wsi. Jeden z nich był świadkiem wydarzeń z udziałem dziewczynki. - Była rozebrana, kazał jej wziąć swojego... - zaczyna opowiadać jeden z mieszkańców. Dalsza część opisu zdarzenia jest zbyt drastyczna by ją przytaczać. - ...ubrał się, powiedział mu: "Wypier...". Jeszcze uderzył tę osobę, co tam widziała to. I uciekł do domu - opowiada nasz informator.

Za pośrednictwem portalu społecznościowego mieszkańcy napisali wiadomość do pedagog szkoły w której uczy się rodzeństwo. "Dobry wieczór, pani Doroto. Piszę do pani, ponieważ doszły mnie słuchy, że molestuje seksualnie swoją siostrę. Chciałam najpierw poinformować o tym panią, żeby na razie nie wzywać policji, bo nie mam na to żadnych dowodów" - napisali. Pedagog odpowiedziała: "Tak, oczywiście, jutro będę rozmawiała z ...". Jak się jednak okazało, wyraźnych działań ze strony szkoły zabrakło.

- Zgłosiliśmy to do szkoły, tylko że w szkole nic z tym nie zrobili. Zamietli pod dywan, jakby nie było sprawy - mówi nasz rozmówca.

Inaczej sprawę komentuje dyrektorka szkoły Ewa Węgrzak- Zawarta. - Pani psycholog kontaktowała się z matką, matka była wzywana do nas do szkoły. [Powiedziała], że do takiego incydentu na pewno nie doszło - mówi i dodaje, że podobnie wszystkiemu zaprzeczyła dziewczynka.

"Bardzo mocno i głośno płakała"

Matka rzekomym rozmowom z przedstawicielami szkoły zaprzeczyła. - Dopiero się dowiedziałam tutaj, jak pani Hania [Kaczmarek - red.] pytała - mówi matka molestowanej dziewczynki. - Ja byłam tym wstrząśnięta. Nie docierało do mnie, że coś takiego mogło się dziać - mówi matka dzieci. - Boli mnie to wszystko - przyznaje.

- Rodzice byli w bardzo wielkim szoku. Szczególnie mama bardzo mocno to przeżyła, bardzo mocno i głośno płakała, nawet krzyczała. Wyrzucała sobie, że tego nie zauważała - mówi Hanna Kaczmarek.

Jak mówi dyrektorka szkoły, do której chodzą dzieci, ani ona, ani pedagog, ani psycholog szkolna nie mają sobie nic do zarzucenia, bo "kroki zostały podjęte". - Nie byłyśmy przekonane do końca, że ten chłopak mógł się dopuścić takiego czynu - tłumaczy.

Sprawę prowadzi sąd w Nowym Tomyślu. Szefowa MOPS-u z pracownicą dalej odwiedzają rodzinę.

Komentarze

Dodaj komentarz do artykułu
  • Udostępnij komentarz w:
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
~Gość

Matka doskonale wiedziała co się święci,a ta "WSPANIAŁA" pani z GOPS-u co robiła i gdzie była do tej pory ? W tej rodzinie źle działo się od dawna

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      ~Gość

      mm

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          ~Gość

          Reportaż jest stronniczy.
          1.Czy opieka często bywała w tym domu?
          2.Szkoła nie jest inicjatorem wychowania, ale jego kontynuatorem.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              ~Gość

              Gdzie była opieka przez te kilka miesięcy?

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  ~Gość

                  Szkoda, że ten reportaż jest aż tak tendencyjny...

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      ~Gość

                      Dziewczynki bardzo,bardzo żal. Ale wreszcie znalazł się pracownik GOPS , który wie co robi i do czego jest powołany brawo dla tej pani.

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          1
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          ~Gość

                          Chłopaka dać do poprawczaka lub więzienia. Tam mu pokażą gdzie raki zimują. Nie wierze aby matka nie wiedziała. Dziewczynka zapewne powiedziała jej po pierwszym razie.

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              ~Gość

                              Nie koniecznie, matka mogła nie wiedzieć. Jeśli dziewczynka była zastraszana przez brata to mogła sie go bać nie wiadomo co jej mówił dokladnie. Oby szybko sprawiedliwości stało się zadość

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  1
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  ~Gość

                                  Zwyrodnialec teraz się nim zajmą

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      0
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0
                                      • zgłoś naruszenie
                                      ~Gość
                                      • Gość309:
                                      • Zwyrodnialec teraz się nim zajmą

                                      To prawda jak mogło dojść do tego własny brat...mam nadzieję ze trafi za kratki tam mu pokaza jak tacy jak on koncza

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          0
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0
                                          • zgłoś naruszenie
                                          ~Gość

                                          Ja się dziwię że ta sprawa wyszła na całą naszą okolicę wszyscy o Tym mówią nawet dzieci w szkole dziewczynka przeżyła wielką traumę i będzie ją przeżywać dalej trzeba jej pomóc a nie opowiadać gdzie popadnie
                                          ludzie mają pożywkę z ludzkiego nieszczęścia z wielkiej tragedii

                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                              0
                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                0
                                              • zgłoś naruszenie
                                              ~Gość

                                              Bardzo poruszył mnie reportaż. Oprócz pomocy psychologa i pani z Mopsu, która widać, że jest bardzo zaangażowana i przejęta dramatem dziewczynki może można byłoby jeszcze w inny sposób pomóc dziecku. W reportażu widać, że warunki mieszkalne są skromne.Pokój myślę rodzeństwa z piętowym łóżkiem jest bardzo "skromny".Może dzięki... rozwiń

                                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                  0
                                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                    0
                                                  • zgłoś naruszenie
                                                  ~Gość

                                                  Myslisz,że dadzą ja do mieszkania z braciszkiem??

                                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                      0
                                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                        0
                                                      • zgłoś naruszenie
                                                      Więcej komentarzy - rozwiń
                                                      Pomoc | Zasady forum
                                                      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.