20 sierpnia 2017 / 19:45

Trojanowska o karierze, problemach i powrocie na scenę

Historia kariery Izabeli Trojanowskiej to opowieść o wzlotach i upadkach. Jako nastolatka zaczynała na festiwalu piosenki radzieckiej w Zielonej Górze. W latach 80. koncertowała w Berlinie i Holandii, by już w nowej rzeczywistości politycznej wrócić do Polski i przeżyć załamanie nerwowe. Jak jednak przystało na prawdziwą gwiazdę, Izabela Trojanowska odradza się jak Feniks z popiołów.

"Wszystko, czego dziś chcę", "Pieśń o cegle" czy "Tyle samo prawd, ile kłamstw" - tych hitów nie sposób nie znać! Swoimi rockowymi przebojami i barwnymi kostiumami Izabela Trojanowska rozświetlała smutne lata 80.

- Makijaż, fryzury, ubranie... Była ikoną tamtych czasów, młode damy wzorowały się na Izie - mówi Krzysztof Cugowski.

Jak dodaje, Izabela Trojanowska w czasie swoich występów jest bardzo ułożona i ma wszystko zaplanowane. - Wiem, że nieraz coś sobie rysowała na scenie. Jest bardzo skrupulatna jeżeli chodzi o ruch sceniczny - mówi Krzysztof Cugowski.

"Wyjechałam zwiedzać świat"

Kto Trojanowskiej nie znał ze sceny, podziwiał ją na szklanym ekranie. Wystąpiła w serialach "Strachy", "07, zgłoś się" i "Karierze Nikodema Dyzmy", gdzie zagrała odważną rolę lesbijki zakochanej w swojej macosze.

Szybko okazało się, że Polska to za mało. Gdy jej mąż - z zawodu cybernetyk - otrzymał dobrą posadę w Berlinie, razem z nim wyjechała podbijać Zachód. Tam też przyszła na świat ich jedyna córka Roksana.

- Stan wojenny stanął w poprzek wielu karierom, mojej bardzo - wspomina Izabela Trojanowska.

"Człowiek nie komputer"

Po ponad 20 latach za granicą, Izabela Trojanowska wróciła do Polski, choć nie w glorii chwały. Małżeństwo rozpadło się, nowe hity nie powstawały, a tabloidy rozpisywały się o jej problemach z alkoholem i załamaniu nerwowym. Wsparcie znalazła w córce i przyjaciołach.

- W pewnym momencie, jak się jest już dojrzałą osobą, zadaje sobie człowiek pytania, co jest w życiu najważniejsze. Najważniejsza jest rodzina, najważniejsi są bliscy - mówi Izabela Trojanowska. - Człowiek nie komputer, nawet komputer się zawiesza. W tym zawodzie jesteśmy ciągle pod obserwacją, na piedestale, podglądani, gdzieś tam kryzys można mieć - przyznaje.

- Nigdy popularność, sława, uznanie nie są nam dane na zawsze. Iza o tym doskonale wie, ale też musiała sobie jakoś poradzić ze swoim problemem - mówi dziennikarka Krystyna Pytlakowska. - Sława wymaga poświęcenia właściwie wszystkiego. Iza wybrała karierę i dlatego była hejtowana. Kobiety nie lubią, jak gwiazda wybiera karierę kosztem rodziny. Kobiety by chciały, żeby była i gwiazdą, i kurą domową. To jest niemożliwe - uważa.

"Bez wahania się zgodziłem"

Po trudnych przeżyciach Izabela Trojanowska postanowiła zwolnić tempo i zajmować się wyłącznie tym, co lubi. Zaczęła projektować ubrania, a wielkie sale koncertowe często zamienia na bardziej kameralne występy. - Ludzie przychodzą chętnie, całymi rodzinami, świetnie się bawią - mówi piosenkarka

Rok temu Trojanowska nagrała nową płytę. Muzykę skomponował Jan Borysewicz, a w jednym z teledysków wystąpił Tomasz Karolak, który przyznaje, że w latach 80. słuchał piosenek Izabeli Trojanowskiej, oglądał też seriale z jej udziałem. - Mając do niej wielki szacunek, bez wahania się zgodziłem - wspomina propozycję wystąpienia w teledysku Tomasz Karolak. - Bardzo się cieszę, że nasza gwiazda wraca - dodaje.

Komentarze

Dodaj komentarz do artykułu
  • Udostępnij komentarz w:
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
~Gość

Brawo Iza tak trzymaj

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      ~Gość

      Brawo Pani Izo! Tak trzymac!

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          Pomoc | Zasady forum
          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.