27 stycznia 2015 / 19:50

Ekonomista: „Frankowicze”, jak powodzianie

- To jest tak, jakby przyszła powódź i półtora miliona Polaków znalazło się pod wodą – ocenia sytuację zadłużonych we frankach, ekonomista Krzysztof Oppenheim. I mówi wprost: czasem nie ma sensu spłacać kredytu.

- Jeśli przyjdzie do mnie przyjdzie klient z kredytem 500 tys. zł i mieszkaniem o wartości 300 tys. zł, to na pewno nie będę mu doradzał dalszej spłaty takiego kredytu. Ekonomicznym rozwiązaniem jest wówczas złożenie wniosku o upadłość konsumencką – mówi, w rozmowie z reporterem TVN UWAGA Maciejem Kucielem, Oppenheim. Ekonomista specjalizuje się właśnie w negocjacjach pomiędzy bankami a klientami.

Doradca szacuje, że co piąty „frankowicz” ma kłopot ze spłatą kredytu. Jednym z nich jest 60-letni pan Antoni, który początkowo miał kredyt w euro, jednak potem, za namową doradcy, przewalutował go.

– Specjalista z banku mówił, że frank jest dużo bardziej stabilny od euro i nie ma ryzyka dużych wahnięć w kursie. Że to najlepszy i najbardziej opłacalny kredyt - wspomina pan Antoni.

Dziś mężczyzna wpadł w spiralę zadłużenia. Wszystko przez to, że zaciągał kolejne kredyty, by mieć za co spłacać ten hipoteczny. I utrzymać wymarzone mieszkanie.

– Co teraz ze mną będzie? Nie wiem, czy państwo zaproponuje mi lokal zastępczy, czy wyśle mnie z rodziną do noclegowni – mówi z goryczą.

Nawet, gdyby pan Antoni sprzedał mieszkanie, pieniędzy nie starczyłoby na spłatę zobowiązań.

Krzysztof Oppenheim kiedyś sam doradzał klientom zaciąganie kredytów we frankach. Dziś pomaga zrozpaczonym dłużnikom.

– Teraz jest zapotrzebowanie na zupełnie inną usługę: ratowanie klientów, którzy wpadli w problemy finansowe bez własnej winy – tłumaczy. I stanowczo odpiera argument, że „frankowicze” są sami sobie winni. Nie wiedzieli, że kredyt w obcej walucie wiąże się z ryzykiem?

– Te kredyty nie sprzedawały się na pchlim targu, tylko w bankach. Z pełnym przyzwoleniem Komisji Nadzoru Finansowego. Wina klienta jest zerowa – odpiera argumenty Oppenheim.

Ekonomista przekonuje, że całą winę za obecny kryzys, ponoszą banki i państwo. Według  Oppenheima, Komisja Nadzoru Finansowego w 2006 roku, wydając  tak zwaną Rekomendację S (dokument określający  dobre praktyki kredytowe dla banków) założyła maksymalne ryzyko kursowe na poziomie 20 procent.  Zdaniem doradcy podatkowego  banki wykorzystały to bez opamiętania udzielając kredytów.

– To było szaleństwo. W 2007 i 2008 roku, kiedy kurs franka był na najniższym poziomie sięgającym niecałych 2 złotych, udzielano kredytów nawet na 120 procent wartości mieszkania – przypomina Oppenheim.

I przekonuje, że doszliśmy do momentu, w którym interweniować musi państwo. Swoją propozycję przesłał już do Związku Banków Polskich i Ministerstwa Finansów. Postuluje przewalutowanie franka szwajcarskiego na złotego za kwotę 120 proc. kursu CHF do PLN z dnia uruchomienia kredytu - czyli klient bierze na siebie maksymalne ryzyko prognozowane przez Komisję Nadzoru Finansowego w 2006 roku. Jednocześnie ostrzega, że za tydzień frank może kosztować nawet 6 zł. – To oczywista sprawa, że kredyty we frankach muszą zostać przewalutowane – mówi Oppenheim.

Wicepremier i minister finansów Janusz Piechociński zapowiedział, że rządowe pomysły w sprawie franka zostaną ogłoszone jutro na specjalnej konferencji prasowej.

Zobacz autorski program rozwiązania sprawy kredytów w CHF Krzysztofa Oppenheima.

Komentarze

Dodaj komentarz do artykułu
  • Udostępnij komentarz w:
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
~Gość

komentarz ukryty - pokaż

To są normalnie jaja. Doradca od siedmiu boleści. Może jeszcze pobiera opłaty za "pomoc prawną poszkdaowanym przez banki ?! Niech Oppenheim policzy ilu klientom wyrządził szkodę namawiając ich na kredyt walutowy. I niech nie myli pomocy powodzianom z próbą wymuszenia pomocy tym którzy próbowali wpław przepłynąć ocean i zabrakło im... rozwiń

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        1
      • zgłoś naruszenie
      ~Gość

      komentarz ukryty - pokaż

      z jakiej racji panstwo ma pomagac??pamietam jak znajmoy sie smial ile ty placisz czemu wzioles kredyt w zlotowkach a nie we frankach duzo taniej i wogole jak bylo tanio to fajnie im sie placilo a teraz wielkie halo

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            1
          • zgłoś naruszenie
          ~Gość

          Wydawało mi się, że czytanie i słuchanie ze zrozumieniem jest sprawnością wymaganą już na egzaminie kończącym szkołę podstawową, ale widocznie w niektórych przypadkach ta zasada nie obowiązuje. Możesz mi pokazać w materiale, jaki komentujesz jakąkolwiek propozycję pomocy państwa dla frankowiczów? A skoro jesteś taki niechętny... rozwiń

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              1
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              ~Gość

              widziały gały co brały zobowiązania trzeba spłacać

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  ~Gość

                  A czemu nie jesteś taki hardy w stosunku do banków i nie krzyczysz "widziały gały co dawały"? Czy jak idziesz do salonu samochodowego to najpierw studiujesz mechanikę i budowę pojazdów mechanicznych? Czy może wiesz, że spotkasz tam w miarę kompetentną osobę, która odpowie na wszystkie twoje pytania i wątpliwości?

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      1
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      ~Gość

                      Co to za doradca? Skąd on się wziął? Prawdopodobnie kilka lat temu, tym samym klientom, których ma dzisiaj u drzwi, proponował kredyt we franku, a teraz im mówi, żeby przestali go spłacać. Karygodne!

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          ~Gość

                          Dziękuję .

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              ~Gość

                              Jest pan miernym dziennikarzynom bo jest pan zupełnie nieprzygotowany do tematu , który pan porusza i nie zna pan sedna probelmu. Prosze przestaćanie przekazywać publicznie brednie ,że złotówkowicze i inni obywatele poniosą koszty, jeśli frankowicze będą spłacać po kursie z umowy

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  0
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  ~Gość

                                  właśnie opinia publiczna obwinia kredytobirców. Dlaczego? czy każdy zaciągający pożyczkę musi być specjalistą od prawa bankowego? chyba nie . Od tego są banki, doradcy. Ale widać jakie są efekty doradzania. Kredyty indeksowane do waluty obcej to oszustwo

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      1
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0
                                      • zgłoś naruszenie
                                      ~Gość

                                      może nie muszą się znać ale każdy ma swój rozum i każdy powinien się spodziewać takiej sytuacji a nie teraz płakać , wziął 400 ma spłacić 800 tyś jak bierzesz w złotówkach to odrazu wiesz że spłacisz 2 razy tyle co wiozłeś albo więcej to niechce nie narzekają i tak wychodzą na lepsze , jak mnie denerwuje ten kraj i rządzący... rozwiń

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          0
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0
                                          • zgłoś naruszenie
                                          ~Gość

                                          W końcu telewizja pokazała prawdę jaka jest sytuacja frankowiczów. Kredyt jest niespłacalny. Zadłużenie rośnie, rośnie i końca nie widać

                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                              0
                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                0
                                              • zgłoś naruszenie
                                              ~Gość

                                              Za brak wyobraźni nie będzie płacił podatnik!!!!!! Zawsze mogliście brać w złotówkach a teraz sponsorów szukacie?

                                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                  0
                                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                    0
                                                  • zgłoś naruszenie
                                                  ~Gość

                                                  to święta prawda

                                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                      0
                                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                        0
                                                      • zgłoś naruszenie
                                                      ~Gość

                                                      stuknij sie w głowę I się doucz!bo powtarzasz to co uslyszysz w tv !szkoda czasu na tlumaczenie tobie, ponieważ to tak jakby grochem o ścianę !

                                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                          0
                                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                            0
                                                          • zgłoś naruszenie
                                                          ~Gość

                                                          Branie kredytu w obcej walucie to zawsze ryzyko to raz, a dwa: wypowiadanie opinii żeby nie spłacać kredytów jeśli kwota przewyższa wartość mieszkania to jakaś bzdura, większość kredytów wraz z odsetkami przewyższa wartość mieszkania, bank zanim zabierze mieszkanie czy samochód to najpierw wejdzie na pensje, szkoda że tego pan doradca... rozwiń

                                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                              0
                                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                                0
                                                              • zgłoś naruszenie
                                                              ~Gość

                                                              Argument, że wziąłem/wzięłam kredyt we frankach, bo na złotówkowy nie miałem/am zdolności kredytowej sam w sobie jest absurdalny. Jeśli nie mam zdolności we własnej walucie to po co się pchać w kredyt w obcej? Nie mam zdolności we własnej walucie, znaczy nie stać mnie na zakup mieszkania. Pan doradca mówi, że to nieludzkie, że to... rozwiń

                                                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                                  0
                                                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                                    0
                                                                  • zgłoś naruszenie
                                                                  ~Gość

                                                                  przepraszam jaki kredyt w walucie?indeksowany!denominowany!nikt frankow nie dostal a w umowach sa zlotowki I wyplacono zlotowki!

                                                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                                      0
                                                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                                        0
                                                                      • zgłoś naruszenie
                                                                      Więcej komentarzy - rozwiń
                                                                      Pomoc | Zasady forum
                                                                      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.