Od poniedziałku do piątku o godz. 19:50
Weekendy o godz. 19:45
Moja walka o dzieci
2 czerwca 2009 12:59
Barbara Barnaś – Vasilev od ponad roku walczy o odzyskanie swoich dzieci, które uprowadził ojciec Bułgar. W marcu bułgarski sąd prawomocnym wyrokiem przyznał matce opiekę nad dziesięcioletnią Nikolettą i siedmioletnim Pawłem. Ojciec nie chciał jednak dobrowolnie oddać dzieci. Dziewczynkę udało się odbić, ale chłopiec zniknął. Czy siedmioletni Paweł jest z ojcem? Czy matce uda się odzyskać syna? Tylko na stronach UWAGI! Barbara Barnaś – Vasilev prowadzi dziennik, w którym opisuje swoją dramatyczną walką o dzieci.

Newsy

18 czerwca 2009 10:02
Dzisiaj chcę się z Wami pożegnać. Postanowiłam zaprzestać prowadzenia tego dziennika. Mam dość upokarzających komentarzy ludzi, którym los moich dzieci w zasadzie nie obchodzi, idealizują ojca, nie liczą się z wyrokami sądowymi, chcą ze mnie zrobić potwora. Nie znają i nie próbują poznać faktów.
więcej »
16 czerwca 2009 09:20
Opadają mi ręce z bezsilności, brakuje mi sił. Dzisiaj obdzwoniłam wszystkie możliwe instytucje, które powinny być zainteresowane moją sytuacją i jej rozwojem. I nie dowiedziałam się  NIC !!!!!!!!
więcej »
15 czerwca 2009 11:14
Nie miałam zamiaru zamieszczać dzisiaj wpisu, miałam zamiar zrobić to dopiero jutro, kiedy być może będę miała jakieś istotne informacje, ale przeczytałam wpis na forum "Bułgaricus”. Joanna - jedna z uczestniczek tego forum - której notabene jestem bardzo wdzięczna za artykuły, które tam przytacza z polskiej i bułgarskiej prasy. Dla mnie są często jedynym źródłem informacji o wypowiedziach mojego męża w bułgarskich mediach.
więcej »
13 czerwca 2009 16:41
Jestem bardzo podekscytowana. W Internecie na stronie TVN 24 i w radio podano wiadomość, że Todor zgodził się na mediatora. Co prawda, nie mam pojęcia o co w tym wszystkim chodzi, ale najważniejsze, że coś jednak w sprawie powrotu mojego synka się dzieje. Lepsza niepotwierdzona  wiadomość niż żadna.
więcej »
12 czerwca 2009 18:42
Nie wiem czy jest sens w dalszym prowadzeniu tych zapisków. Dlaczego niektórzy ludzie potrafią być tak okrutni? Mało,że mój mąż niszczy mnie psychicznie, to wciąż znajduje się wielu takich ludzi, którzy potrafią tylko mnie obarczać winą za sytuację w jakiej znalazły się moje dzieci.
więcej »
11 czerwca 2009 17:02
Zaczyna brakować mi sił. Cały dzień upłynął na czekaniu na wiadomości. I nic,zero. Co mogę jeszcze zrobić?, gdzie zapukać? Dzwonił dziennikarz z pytaniem:co dalej w mojej sprawie? co z Pawełkiem? Co ja robię,aby przyśpieszyć egzekucję wyroku bułgarskiego sądu,czego oczekuję od polskich władz? Oczywiście,że pomocy!!!
więcej »
10 czerwca 2009 13:55
Przez całe przedpołudnie czekałam na jakąkolwiek wiadomość. W końcu dzisiaj już wtorek,a właściwie środa,- patrzę na zegarek - jest pierwsza w nocy,wybory się skończyły,więc nie ma przeszkód ,żeby ktoś zajął się sprawą mojego synka i sprowadził go do nas, do mamy i siostrzyczki.
więcej »
9 czerwca 2009 11:07
Przeczytałam artykuł w "Agorze" jak radził "forumowicz" (apropos gratuluję źródeł informacyjnych i polotu) i.... muszę przyznać, że mojemu mężowi udało się mnie jeszcze czymś zaskoczyć. Podziwiam jego inwencję twórczą i fantazję desperata. On i jego rodzice posunęli się jednak już trochę za daleko.
więcej »
8 czerwca 2009 12:50
Wczoraj w ciągu kilku godzin ukazały się komentarze dotyczące wszystkich moich wpisów na blogu. Nie byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby nie fakt, że pochodzą one od dwóch osób i oczywiście wszystkie są negatywne.
więcej »
7 czerwca 2009 11:07
Dzisiaj odwiedził nas bułgarski Pan Konsul z rodziną. Bardzo sympatyczni ludzie. Obejrzał dom,rozmawiał z Nikoletką, później ze mną. Myślę, że obiektywnie spojrzał i ocenił naszą sytuację bytową, jak również kondycję psychiczną córeczki.
więcej »
6 czerwca 2009 20:44
Mój mąż od mojego powrotu do Polski gnębi mnie i moją rodzinę telefonami. Nie dzwoni po to,żeby porozmawiać o naszym problemie, czy poszukać wspólnie jakiegoś rozwiązania. Krzyczy,wyzywa,straszy,że Pawełka nigdy nie zobaczę,a Nikolę i tak mi odbierze.
więcej »
Niedopatrzenie urzędników przyczyną katastrofy ekologicznej
Wysypisko śmieci pod Sokółką ignorowane przez urzędników zamieniło się w katastrofę ekologiczną i to w regionie Zielonych Płuc Polski. Dlaczego?
wiecej »