Od poniedziałku do piątku o godz. 19:50
Weekendy o godz. 19:45
Żywa kropla krwi
30 maja 2007 19:30
Wystarczy jedna kropla krwi pobrana z palca, by zdiagnozować stan zdrowia pacjenta, który z reguły okazuje się nienajlepszy. Wtedy do wyleczenia jest jedna droga – "ekskluzywny", niedostępny w aptekach preparat, który działa jak antybiotyk, ale nie wywołuje skutków ubocznych.
"Badanie Żywej Kropli Krwi" – pod taką nazwą prowadzi na Śląsku praktykę Henryk K. Lekarz, który po przejściu na emeryturę zajął się medycyną holistyczną, jak sam mówi. Do badania wystarczy nakłucie palca i pobranie drobinki krwi. Trafia ona pod mikroskop, a jej obraz pojawia się na ekranie komputera.

- Doktor zapewnił mnie, że z krwi zostaną wykryte wszystkie choroby – od alergii do nowotworu – mówi Justyna Stawicka, matka chorej na epilepsję 3,5-letniej Karolinki, którą podjął się leczyć dr K.

Doktor K. swoją metodę reklamuje w internecie. Nie ma problemu, by umówić się na badanie, a nawet zamówić wizytę w domu. Reporter UWAGI! incognito wybrał się do gabinetu dr. K. w jego domu w Pszczynie. Diagnoza obrazu krwi okazało się niepomyślna.

- W pana krwi są endobionty, pasożyty – mówi dr Henryk K. – Krew nie jest sterylna. Bakterie mogą przechodzić w korek, w grzyba, kopulować z innymi bakteriami. Skoro w jednej kropli krwi jest 5-7 endobiontów, to ile w całym organizmie, gdzie jest 4,5 do 5 litrów krwi.

O endobiontach nie słyszeli diagnostycy laboratoryjni ani lekarze. Zgodnie twierdzą – to fikcja, nic takiego nie istnieje. Badania krwi reportera UWAGI! przeprowadzone w jednym z laboratoriów wykazały, że odpowiada ona normom zdrowia. Tymczasem dr K. zdiagnozował złe trawienie białka, co powoduje niewłaściwe dostarczanie aminokwasów do wątroby.

- Mówimy, że jeśli ktoś ma takie włókna fibrynowe, to ma toksyczne jelito – stwierdził dr Henryk K.

Na schorzenia – najlepsze są leki, oferowane przez doktora. Specjalny preparat niszczy szkodliwe substancje w organizmie. Asystent doktora zachwala jego właściwości – to lek "ekskluzywny", niedostępny w aptekach, działający jak antybiotyk, niszczący gronkowce, paciorkowce, lamblie, ale nieobciążający narządów, tak jak antybiotyk.

Preparat okazał się być zwykłym suplementem diety – składał się z witamin i mikroelementów. W zalecanej przez dr K. kuracji rzeczniczka Głównego Inspektora Sanitarnego odnalazła też trzy preparaty niezarejestrowane przez GIS. Matka chorej Karolinki za wizytę lekarską oraz zaleconą miesięczną kurację sokiem, witaminizowanymi tabletkami i minerałami zapłaciła ponad 400 złotych.

- Zanim zaczęli badać, już wiedzieli, jakie będą leki – mówi Justyna Stawicka, matka Karolinki. – Kazali brać tylko te leki, inne odstawić.

Dr Henryk K., kiedy reporter UWAGI! przyszedł już oficjalnie, wyprosił go z gabinetu. Nazajutrz o rozmowę poprosił jednak jego asystent. Jak się okazało, "Badanie Żywej Kropli Krwi" wprowadziła na polski rynek prywatna firma, sprzedająca suplementy diety. Paramedyczne badanie ma sugerować ich lecznicze właściwości.

- To i śmieszne, i straszne, jest mi wstyd – mówi Maciej Hamankiewicz, prezes Śląskiej Izby Lekarskiej. – Fakt, że dopiero telewizja wychwyciła taki "przekręt", to porażka wymiaru sprawiedliwości, korporacji zawodowej, specjalistycznego nadzoru nad pracą lekarzy. Zrobimy wszystko, żeby uniemożliwić dalszy proceder temu lekarzowi.
Oceń artykuł
 
74%26%
 

Zobacz również

Ojciec oskarżony o pobicie bliźniąt
Ciężko pobity 3,5-miesięczny Denis walczy o życie w szpitalu w Katowicach. Lekarze utrzymują go w stanie śpiączki farmakologicznej. Jego siostra bliźniaczka Daria przebywa w szpitalu w Zabrzu. Jej stan jest lepszy niż brata, choć także ma siniaki na ciele. Daria i Denis trafili do szpitali po tym, gdy lekarze z osiedlowej poradni stwierdzili, że chłopiec był maltretowany.
więcej »
Uporczywe nękanie
Uporczywe nękanie29 lipca 2014 19:50
Stalking, czyli uporczywe nękanie. Dziś w UWADZE! historia sekretarki z Sosnowca nękanej telefonicznie w pracy. Mimo że zgłosiła sprawę policji i wszczęto śledztwo, sprawca nie został ukarany.
więcej »
Lekarz: to była permanentna reanimacja
Dramat państwa Kubackich rozgrywał się na ich oczach. Przez dwa tygodnie patrzyli, jak stan zdrowia ich trzyletniej córki Oli pogarsza się, a lekarze ze szpitala w Częstochowie nie mogą pomóc dziecku. Rodzice starali się o przewiezienie córki do Centrum Zdrowia Dziecka. Dopiero, gdy stan dziewczynki był krytyczny, lekarze wysłali dziecko karetką do Warszawy. Niestety dziewczynka zmarła.
więcej »
Dlaczego dzieci walczyły bez kasków?
Podczas gali sztuk walki w Rawiczu dwójka 12-latków walczy bez kasków i ochraniaczy. Występ, który miał być tylko pokazem, wymyka się spod kontroli. Jeden z chłopców otrzymuje niebezpiecznie wyglądający cios, który powala go na deski...
wiecej »

Wyślij znajomemu

Polecana strona:http://uwaga.tvn.pl/9127,news,,zywa_kropla_krwi,reportaz.html

Napisz do redakcji

Dotyczy strony:http://uwaga.tvn.pl/9127,news,,zywa_kropla_krwi,reportaz.html