Od poniedziałku do piątku o godz. 19:50
Weekendy o godz. 19:45
Hałas rujnuje im życie
14 listopada 2013 19:50
W Polsce działa już kilkaset elektrowni wiatrowych. Wyrastają za przysłowiową miedzą i zdarza się, że zamieniają życie okolicznych mieszkańców w koszmar. A że w Polsce brak przepisów dotyczących wiatraków, turbinę może postawić praktycznie każdy i niemal wszędzie. I to wszystko bez cienia refleksji, na temat tego, jakie zagrożenia wiążą się z życiem w cieniu olbrzymiego wiatraka.
Wideo (1/1)
Hałas rujnuje im życie
- Zaczęli nawet budować w dzień, w nocy, czy deszcz padał, czy nie padał. Ja tylko podeszłam i zapytałam, czemu zaczęli skoro sprawy się toczą, to usłyszałam, że oni to, za przeproszeniem, w dupie mają, bo i tak to postawią, a ja mogę się procesować – opowiada Edyta Wyszyńska.

Pani Edyta mieszka z rodziną w niewielkiej wsi Jabłonka pod Koninem. Ponad rok temu na polach wokół jej domu stanęły dwa olbrzymie wiatraki. Jeden w odległości ok. 200, a drugi - ok. 500 metrów.

- Jeżeli wiatr jest od strony zachodu, to hałas jest niesamowity. Normalnie funkcjonować się tu nie da. Jedynie tylko w domu, pozamykać okna i tylko to. Nawet, jeśli wyjdę na zewnątrz i słyszę ten hałas, to nie mogę wrócić do domu i od niego odpocząć, bo ten szum, to wszystko zostaje – mówi pani Edyta.

Pani Edyta twierdzi, że przy silnym wietrze poziom hałasu wewnątrz jej domu - i w dzień i w nocy - sięga 60 decybeli. To szum podobny do tego, jaki emituje włączony w pobliżu odkurzacz.

- Ważne jest, że jedna z działek, na której jest wiatrak należy do zastępcy burmistrza, druga do syna burmistrza – dodaje pani Edyta.

Okazuje się, że wiceburmistrz Maciejewski złamał przepisy i nie miał prawa wydać decyzji o postawieniu wiatraków, ponieważ działki, należą do niego i do syna burmistrza.

- Decyzja środowiskowa jest wydawana przez gminę na podstawie opinii RDOŚ-iu. Ja niestety się pod tym podpisałem, dlatego ta sprawa do dzisiaj nie jest zamknięta. Wróciła z powrotem do innych instancji i dlatego nie podpisałem jeszcze ostatecznej umowy z dzierżawcą. Czekamy na werdykt. Jeżeli stwierdzą, że wiatrak w tym miejscu nie powinien stać, to pewnie zostanie rozebrany – mówi Stanisław Maciejewski, zastępca burmistrza Gminy i Miasta Kleczew.

Chcieliśmy się spotkać z właścicielem obu wiatraków. Ale przedsiębiorca nie zgodził się na rozmowę przed kamerą.

- Tam była działka, na której plan pozwalał zrealizować tę inwestycję. W momencie, gdy pojawił się ten protest, ja już całości projektu nie mogłem zmienić. Decyzję podpisała osoba chyba z rozbiegu, bo nie mogę inaczej powiedzieć. To jest błąd urzędnika i ja nie przesądzam czy ja za chwilę nie będę tego rozbierał. Jeżeli ja będę miał decyzję na rozbiórkę, bo ten wiatrak przeszkadza pani Wyszyńskiej, to ja na pewno nie będę miał innego wyjścia. Zapłacę ja, a najwyżej mogę oczekiwać jakiegoś odszkodowania od urzędu – skomentował sprawę właściciel wiatraków.

O tym, czy wiatraki rzeczywiście są dokuczliwe, może zadecydować m.in. opinia Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska. Ale pomiarów w czasie, gdy turbiny są najgłośniejsze, jak dotąd nie wykonano.

- Nikogo nie obchodzi, że nasze dzieci są zmęczone, chodzą niewyspane i całe w stresie – żali się pani Edyta Wyszyńska.

Już po nagraniu reportażu zapadła kolejna decyzja, aby raz jeszcze przeprowadzić ekspertyzy na temat szkodliwości pracy turbin postawionych wokół domu pani Edyty Wyszyńskiej. To pierwsza wygrana bitwa w urzędowej wojnie, w której stawką jest zdrowie ludzi.
Oceń artykuł
 
88%12%
 
źródło: TVN

Zobacz również

"Nie chcę wyzdrowieć"
"Nie chcę wyzdrowieć"23 lipca 2014 19:50
Choroba Olgi zaczęła się 10 lat temu, gdy była jeszcze nastolatką. Chciała być szczupła jak jej koleżanki, ale odchudzanie nie wiadomo kiedy zamieniło się w anoreksję. Obecnie dziewczyna ma 21 lat i jest tak wyniszczona, że nie ma siły walczyć z chorobą. Na miejsce w szpitalu, gdzie leczy się anoreksję, czekać trzeba nawet trzy miesiące. Długo, biorąc pod uwagę fakt, że choroba często kończy się śmiercią.
więcej »
Kto rządzi częstochowskim szpitalem?
Wszechmocny medyczny kartel ma większy wpływ na działanie Szpitala Wojewódzkiego w Częstochowie niż dyrektor placówki. Kto go założył? Dlaczego dba on głównie o interesy lekarzy? I dlaczego, póki co, jest nie do rozbicia?
więcej »
Dramat mężczyzny zamkniętego w kobiecym ciele
Od 49 lat żyje w klatce, którą jest jego własne ciało. Jacek Grudkowski funkcjonuje i zachowuje się jak stuprocentowy mężczyzna, ale prawnie i biologicznie wciąż jest kobietą. Jego życie to pasmo walk o zrozumienie, akceptację i bycie w zgodzie z sobą. Takich osób, jak on, jest w Polsce dużo więcej. I choć ich sytuacja społeczna powoli się poprawia, to wciąż zmagają się z odrzuceniem przez rodzinę i przyjaciół, z nieprzychylnymi lekarzami i nieprzyjaznymi przepisami prawa.
więcej »
Bulwersujące zachowanie wychowawczyni z domu dziecka
Krzyk, wulgaryzmy, zastraszanie - na takie przykrości były narażone dzieci Domu Dziecka w Górcu pod Strzelinem. Bulwersujące jest to, że agresja spotykała dzieci ze strony wychowawczyni. Co było powodem tak niedopuszczalnych zachowań? Czy konsekwencje wobec nieodpowiedzialnej nauczycielki zostaną wyciągnięte?
wiecej »

Wyślij znajomemu

Polecana strona:http://uwaga.tvn.pl/65113,news,,halas_rujnuje_im_zycie,reportaz.html

Napisz do redakcji

Dotyczy strony:http://uwaga.tvn.pl/65113,news,,halas_rujnuje_im_zycie,reportaz.html