Od poniedziałku do piątku o godz. 19:50
Weekendy o godz. 19:45
Ochroniarzy portret własny
4 lutego 2012 19:45
Mijamy ich na parkingach, w bankach i na zakupach, ale najczęściej nic o nich nie wiemy. Wspomagani przez kamery monitoringu, ubrani w czarne uniformy i często uzbrojeni. Wyszkoleni profesjonaliści czy nieudolni emeryci? Ochroniarze - kim są i jak wypełniają swoje obowiązki? 
Wideo (1/1)
Ochroniarzy portret własny
Anna Szlachta trafiła do pracy w ochronie krakowskiego dworca autobusowego z internetowego ogłoszenia. Największą wadą tej pracy są dla niej 24-godzinne zmiany, przez które kontakt z mężem i 11-letnią córką jest sporadyczny.

- Wstaję za piętnaście czwarta, żeby w pracy być na piątą, w lecie o tej porze jest już przyjemnie - mówi pani Anna. - Z początku nie chciano mnie zatrudnić, bo uznano, że jestem zbyt delikatna.

Rafał Mirga to ochroniarz z 14-letnim stażem. Podczas meczu może kierować 20 osobową grupą interwencyjną, bo ma odpowiednie kwalifikacje - licencję pracownika ochrony oraz kurs zarządzania imprezami masowymi. Każdy dzień pracy to solidna porcja adrenaliny, bo niewiele trzeba, by spokojna na pozór grupa kibiców zamieniła się w zadymiarzy.

- Agresywny tłum jest nie do ogarnięcia - mówi pan Rafał. - W tłumie każdy czuje się anonimowy. Kibice przechodzą dziwną metamorfozę - osoby, które przy wejściu są miłe, po wejściu do klatki zamieniają się w zwierzęta.

Praca ochroniarza nie zawsze wiąże się z silnymi emocjami. Czasem ważniejsze od tężyzny fizycznej są cierpliwość i umiejętność radzenia sobie z nudą. Pracujący w Muzeum Żup Krakowskich emerytowany policjant Andrzej Okular spędza większość czasu obserwując obraz kamer monitoringu.

- Potrzeba rozwagi i stoicyzmu w tej pracy - mówi pan Andrzej.

Stanisław Pilch po przejściu na górniczą emeryturę pilnuje porządku na krakowskim osiedlu Amsterdam. Do podjęcia tej pracy nie były potrzebne specjalne kwalifikacje – wystarczyło zaświadczenie o niekaralności i krótkie szkolenie. Pan Stanisław interweniuje głównie wtedy, kiedy zakłócana jest cisza nocna. Często musi też przeganiać roznosicieli ulotek, którzy nie respektują zakazu wchodzenia na teren bloków.

- Mam bardzo dobry kontakt z ludźmi - mówi pan Stanisław. - A bez tego tej pracy wykonywać się nie da. Jestem chyba dobrze tutaj postrzegany i to jest dla mnie najważniejsze.
Oceń artykuł
 
75%25%
 

Zobacz również

Niepokonany Jerzy Kulej
Niepokonany Jerzy Kulej20 maja 2012 19:46
Jerzy Kulej - jeden z najwybitniejszych polskich sportowców, legenda boksu, jedyny polski pięściarz, który dwukrotnie stawał na najwyższym stopniu olimpijskiego podium. Nigdy nie został znokautowany. Teraz rozgrywa jedną ze swoich najważniejszych walk- wraca do zdrowia po ciężkim zawale i udarze.
więcej »
Jerzy Kulej o swojej młodości
Zobacz unikatowe zdjęcia z młodości Jerzego Kuleja i dowiedz się jak bokser wspomina czasy swojej świetności.
więcej »
„Koko, euro spoko”
„Koko, euro spoko”19 maja 2012 19:45
Piosenką „Koko, euro spoko” podzieliły Polskę na dwa obozy. Jedni są zachwyceni taką formą promocji polskiej kultury, inni oskarżają Panie z zespołu Jarzębiny o przaśność i infantylność. Co o całym zamieszaniu myślą same zainteresowane?
więcej »
Niedopatrzenie urzędników przyczyną katastrofy ekologicznej
Wysypisko śmieci pod Sokółką ignorowane przez urzędników zamieniło się w katastrofę ekologiczną i to w regionie Zielonych Płuc Polski. Dlaczego?
wiecej »

Wyślij znajomemu

Polecana strona:http://uwaga.tvn.pl/55350,news,,ochroniarzy_portret_wlasny,reportaz.html

Napisz do redakcji

Dotyczy strony:http://uwaga.tvn.pl/55350,news,,ochroniarzy_portret_wlasny,reportaz.html