Od poniedziałku do piątku o godz. 19:50
Weekendy o godz. 19:45
Śmiertelne niebezpieczeństwo pod gołym niebem
16 stycznia 2012 19:50
Hałdę niebezpiecznych odpadów medycznych znaleźli reporterzy UWAGI! kilkanaście kilometrów od centrum Krakowa. Wnętrzności, zakrwawione bandaże, strzykawki i igły wysypujące się z niezabezpieczonych pojemników - wszystko to na terenie legalnie działającej spalarni odpadów.
Wideo (1/1)
Śmiertelne niebezpieczeństwo pod gołym niebem
Pierwsze sygnały, że na terenie spalarni leżą na wolnym powietrzu worki z odpadami medycznymi dotarły do naszej redakcji 24 października. Informator UWAGI! opisywał przerażający widok.

- Igły, strzykawki, gaziki. Może być noga, ręka, wszystko może być. Szczury, koty tam gonią. Gdzie wiatr zawieje, to wszystko tam idzie – mówił nasz informator.

Według przepisów teren spalarni powinien być zabezpieczony przed obcymi. Przechowywane w zamkniętych kontenerach worki powinny zostać spalone niezwłocznie po ich przywiezieniu.

- Musi to nastąpić jak najszybciej – mówi Elżbieta Kiera, Państwowy Inspektor Sanitarny MSWiA. – Niedopuszczalne, aby jeśli tak się nie stanie odpady znajdowały się na wolnym powietrzu, a wyłącznie w zamkniętych kontenerach albo w chłodniach.

W Krakowie odpady na hałdzie zalegały tygodniami. Po miesiącu od rozpoczęcia obserwacji 8 grudnia reporter UWAGI! z ekipą telewizyjną postanowił wejść na teren spalarni, co bez przeszkód mu się udało. Niedługo potem do zakładu przyjechała prezes przedsiębiorstwa. Według niej hałda śmieci przed spalarnią nie łamie przepisów.

- Odpady są składowane w wyznaczonej strefie, na utwardzonym podłożu, w zakładzie, którego celem jest ich unieszkodliwienie – mówi Aneta M., prezes spalarni. – Mamy temperaturę poniżej 10 stopni – dodała na uwagę, że takie odpady powinny leżeć w lodówkach. – Sprawę wyjaśnimy.

Wbrew obietnicom pani prezes niczego nie wyjaśniła. W przesłanym do naszej redakcji piśmie odmówiła udzielania jakichkolwiek informacji. Tymczasem wezwani przez dziennikarzy inspektorzy z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Krakowie potwierdzili nasze zarzuty. Na hałdzie niezgodnie z przepisami przechowywano 150 ton niebezpiecznych odpadów.

Co więcej, na terenie spalarni odkryliśmy worki, które nie powinny się znaleźć w Krakowie. Odpady medyczne pochodziły z dwóch warszawskich i jednego łódzkiego szpitala. Według przepisów czerwone worki powinny zostać zniszczone w najbliższej spalarni. Okazało się, że szpitale z centralnej Polski, których odpady znaleźliśmy w Krakowie miały podpisane umowy z innym zakładem. Od maja zaszłego roku ponad 400 ton takich odpadów trafiło do Krakowa.

Już po naszej interwencji okazało się, że zakład nie tylko w skandalicznych warunkach przechowuje odpady. Według kontrolerów krakowska spalarnia przekroczyła dopuszczalne normy emisji pyłów, a w listopadzie wbrew prawu nie funkcjonowały urządzenia monitorujące ilość wpuszczanych do atmosfery zanieczyszczeń.

- Na dzień dzisiejszy zakład nie funkcjonuje tak, jak powinienen, w związku z czym Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska ukarał osoby winne mandatami i wystosował do nich pouczenia – mówi Barbara Żuk, Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Krakowie. – Istnieje możliwość cofnięcia zezwolenia, jeśli zostanie stwierdzone, że zakład działał na szkodę obywateli.

Dlaczego Krakowski Sanepid już kilka miesięcy temu zignorował informację o hałdzie niebezpiecznych odpadów? Jak wygląda w praktyce kontrola urzędników nad spalarniami oraz w jaki sposób doprowadziliśmy do zniszczenia czerwonych worków o tym w UWADZE! już w środę.
Oceń artykuł
 
73%27%
 

Zobacz również

Niepokonany Jerzy Kulej
Niepokonany Jerzy Kulej20 maja 2012 19:46
Jerzy Kulej - jeden z najwybitniejszych polskich sportowców, legenda boksu, jedyny polski pięściarz, który dwukrotnie stawał na najwyższym stopniu olimpijskiego podium. Nigdy nie został znokautowany. Teraz rozgrywa jedną ze swoich najważniejszych walk- wraca do zdrowia po ciężkim zawale i udarze.
więcej »
Jerzy Kulej o swojej młodości
Zobacz unikatowe zdjęcia z młodości Jerzego Kuleja i dowiedz się jak bokser wspomina czasy swojej świetności.
więcej »
„Koko, euro spoko”
„Koko, euro spoko”19 maja 2012 19:45
Piosenką „Koko, euro spoko” podzieliły Polskę na dwa obozy. Jedni są zachwyceni taką formą promocji polskiej kultury, inni oskarżają Panie z zespołu Jarzębiny o przaśność i infantylność. Co o całym zamieszaniu myślą same zainteresowane?
więcej »
Niedopatrzenie urzędników przyczyną katastrofy ekologicznej
Wysypisko śmieci pod Sokółką ignorowane przez urzędników zamieniło się w katastrofę ekologiczną i to w regionie Zielonych Płuc Polski. Dlaczego?
wiecej »

Wyślij znajomemu

Polecana strona:http://uwaga.tvn.pl/54903,news,,smiertelne_niebezpieczenstwo_pod_golym_niebem,reportaz.html

Napisz do redakcji

Dotyczy strony:http://uwaga.tvn.pl/54903,news,,smiertelne_niebezpieczenstwo_pod_golym_niebem,reportaz.html