Piotr urodził się jako wcześniak w małym szpitalu w Hrubieszowie. Lekarze długo nie umieli podać prawidłowej diagnozy jego stanu zdrowia. Dopiero po roku rodzice dowiedzieli się, że syn ma czterokończynowe dziecięce porażenie mózgowe i epilepsję. Po to, by dać chłopcu szansę na lepszą opiekę medyczną rodzina przeprowadziła się ze wsi do Warszawy. Piotr przechodzi rehabilitację – także w domu, gdzie ojciec chłopca sam wykonał wiele przyrządów do ćwiczeń.
Wspólnie możemy pomóc Piotrusiowi i innym dzieciom z porażeniem mózgowym, podopiecznym Fundacji TVN Nie jesteś sam. Prosimy Państwa o wysyłanie SMS-ów o treści "Pomagam" na nr 7126.
- Trzeba mu we wszystkim pomagać – mówi Iwona Kukiełka-Kupiec, mama Piotrka. – Nauczenie go jedzenia drożdżówki zajęło dwa lata. A teraz je już wszystko sam.
Piotrek uczy się w klasie integracyjnej w normalnej szkole podstawowej. Jest pilnym i zdolnym uczniem. Ale słaby wzrok powoduje, że ma kłopoty z pisaniem i czytaniem. Marzy o elektronicznej lupie i specjalnym komputerowym oprogramowaniu, dzięki któremu obraz na ekranie można powiększać. To jednak wydatek rzędu kilku tysięcy złotych, przekraczający możliwości finansowe rodziców Piotrka.
Informacje dla osób z zagranicy
Chcesz wspomóc Fundację TVN "Nie jesteś sam", a nie mieszkasz w Polsce? Kliknij na
Fundacja TVN i przeczytaj informacje dla osób z zagranicy! Na stronie znajdziesz też numer konta fundacji.
- Chciałbym, by był szczęśliwy – mówi Marek Kupiec, tata Piotrka. – Żeby miał pasję i ją realizował. Są przecież sprinterzy, którzy urodzili się bez nóg, czy wysokogórscy wspinacze, którzy nie widzą.