Od poniedziałku do piątku o godz. 19:50
Weekendy o godz. 19:45
Gdzie była policja, co robiła pomoc społeczna?
17 lutego 2011 19:50
Trzeba było interwencji reporterki UWAGI!, by zajęto się losem 88-letniej staruszki, żebrzącej na ulicy na papierosy dla syna. Sąsiedzi informowali wcześniej i policję, i pomoc społeczną, że syn staruszkę bije. Bez rezultatu.
Wideo (1/1)
Gdzie była policja, co robiła pomoc społeczna?
O 88-letniej kobiecie, która codziennie, także w mróz i słotę, żebrze pod sklepem na jednym z osiedli w Libiążu (Małopolska) opowiedzieli nam jej sąsiedzi. Kobieta za ofiarowane przez ludzi pieniądze kupuje papierosy, choć sama nie pali. Ale pali jej sześćdziesięciokilkuletni syn, który z nią mieszka. Ona sama, zagadnięta pod sklepem, mówi, że to bardzo dobry syn. Co innego mówią sąsiedzi.

- Słyszę, jak pani Krystyna krzyczy – ratunku, pomocy żeby ją syn zostawił – mówi Renata Firek, sąsiadka. – Słychać, jakby ją na meble pchał, szkło leci.

Ekspedientce w sklepie pani Krystyna mówiła, że syn zabiłby ją, gdyby nie przyniosła mu papierosów, i to tylko marki nevada, które pali. Gdy nie ma za co kupić paczki, błaga ekspedientki o choć jednego papierosa, żeby nie musiała wracać do domu z niczym, bo boi się syna.

Syn pani Krystyny chętnie zgodził się na rozmowę przed kamerą z reporterką UWAGI!, ale gdy doszło do niego, że rozmowa dotyczy złego traktowania matki, zdenerwował się i wyrzucił z mieszkania ekipę UWAGI!, wcześniej zabierając reporterce paczkę papierosów nevada.

Reporterka udała się zatem na policję, by spytać, co policjanci zrobili w sprawie pani Krystyny, o której jej sąsiedzi – jak mówią – wiele razy i od wielu lat policję informowali. Aspirant sztabowy Robert Matyasik z Komendy Powiatowej Policji w Chrzanowie musiał przez telefon zapytać kolegę, czy były jakieś interwencje w mieszkaniu pani Krystyny i dowiedział się, że takich nie było.

Sąsiedzi zawiadamiali też Ośrodek Pomocy Społecznej w Libiążu. Jego pracownica Joanna Banasik miała wątpliwości, ile razy w ostatnim czasie odwiedziła panią Krystynę.

- Z sześć razy byłam, nie zawsze otwierają drzwi – mówi Joanna Banasik. – A w samym mieszkaniu, może raz byłam w miesiącu.

- Pracownik socjalny uznał, że nie ma tam zagrożenia życia i zdrowia – pomogła w odpowiedzi koleżance Józefa Skalniak z Ośrodka Pomocy Społecznej w Libiążu.

I obiecała, że Ośrodek postara się o to, aby w mieszkaniu pani Krystyny pojawiła się pielęgniarka środowiskowa. Ale w następne dni pani Krystyna nadal żebrała pod sklepem. Reporterka UWAGI! wybrała się więc ponownie do Ośrodka Pomocy Społecznej w Libiążu, by zaproponować wspólne odwiedziny w domu pani Krystyny. Pracownice Ośrodka uznały, że to bardzo dobry pomysł. Pani Krystyna i jej syn zgodzili się na wizyty opiekunki środowiskowej. Na pytanie, czy nie można było tego zrobić wcześniej, Joanna Banasik z Ośrodka Pomocy Społecznej w Libiążu powiedziała:

- Dążyliśmy do tego i widocznie dzisiaj przyszedł na to czas i cel został osiągnięty.

Urzędnicy Ośrodka Pomocy Społecznej w Libiążu postanowili oddać sprawę do prokuratury, ponieważ uznali, że jednak istnieje podejrzenie, iż syn niewłaściwie opiekuje się swoją matką.
Oceń artykuł
 
26%74%
 

Zobacz również

Niepokonany Jerzy Kulej
Niepokonany Jerzy Kulej20 maja 2012 19:46
Jerzy Kulej - jeden z najwybitniejszych polskich sportowców, legenda boksu, jedyny polski pięściarz, który dwukrotnie stawał na najwyższym stopniu olimpijskiego podium. Nigdy nie został znokautowany. Teraz rozgrywa jedną ze swoich najważniejszych walk- wraca do zdrowia po ciężkim zawale i udarze.
więcej »
Jerzy Kulej o swojej młodości
Zobacz unikatowe zdjęcia z młodości Jerzego Kuleja i dowiedz się jak bokser wspomina czasy swojej świetności.
więcej »
„Koko, euro spoko”
„Koko, euro spoko”19 maja 2012 19:45
Piosenką „Koko, euro spoko” podzieliły Polskę na dwa obozy. Jedni są zachwyceni taką formą promocji polskiej kultury, inni oskarżają Panie z zespołu Jarzębiny o przaśność i infantylność. Co o całym zamieszaniu myślą same zainteresowane?
więcej »
Niedopatrzenie urzędników przyczyną katastrofy ekologicznej
Wysypisko śmieci pod Sokółką ignorowane przez urzędników zamieniło się w katastrofę ekologiczną i to w regionie Zielonych Płuc Polski. Dlaczego?
wiecej »

Wyślij znajomemu

Polecana strona:http://uwaga.tvn.pl/44172,news,,gdzie_byla_policja__co_robila_pomoc_spoleczna,reportaz.html

Napisz do redakcji

Dotyczy strony:http://uwaga.tvn.pl/44172,news,,gdzie_byla_policja__co_robila_pomoc_spoleczna,reportaz.html