Od poniedziałku do piątku o godz. 19:50
Weekendy o godz. 19:45
Ludzie ratują zwierzęta
12 czerwca 2010 19:45
Schronisko dla zwierząt w Krakowie zostało miesiąc temu zagrożone przez powódź. W ciągu kilku godzin na apel o ratunek dla psów i kotów mieszkańcy miasta zabrali wszystkie zwierzaki. Teraz w podobnej potrzebie są zwierzęta ze schroniska w Sandomierzu.
Wideo (1/1)
Ludzie ratują zwierzęta
Schronisko w Krakowie znajduje się blisko wałów wiślanych, którym w dramatycznych dniach majowej powodzi groziło przerwanie. Pracownicy zaapelowali o zabranie zwierząt, bo bali się, że się potopią. Apel nadały media, pojawił się on w Internecie, krakowianie podawali go sobie przez telefony i smsy. Wystarczyło kilka godzin, by wszystkie zwierzęta – około 600 psów i 130 kotów – trafiło do domów mieszkańców miasta.

- Każdy chciał psiaka – nieważny był kolor, wiek, wielkość – mówi Joanna Repel z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Krakowie. – Ludzie przychodzili i mówili – proszę dać psa, wszystko jedno, jakiego.

Pracownicy schroniska prosili tylko o przechowanie zwierząt na czas zagrożenia powodzią, ale bardzo dużo z nich zostało w domach pomocnych ludzi. Niektórzy zabierali po kilka, nawet kilkanaście zwierząt, by potem szukać dla nich nowych domów. Schronisko opuściły też psy, które zapewne – gdyby nie dramatyczna sytuacja – zostały tam na zawsze. Jak okaleczony w wypadku, pozbawiony jednej nogi Kropek.

Schronisko w Sandomierzu

Na nowych właścicieli czekają zwierzaki ze schroniska w Sandomierzu, wyjątkowo srogo dotkniętego przez powódź. Kontakt: Sandomierskie Stowarzyszenie Przyjaciół Zwierząt, 27-600 Sandomierz, Rynek 3, prezes Barbara Metejek tel. 886 968 700.


- Kiedy przyjechaliśmy były już tylko duże psy – mówi Tomasz Kołodziejski, nowy pan Kropka. – Jakaś pani wyjrzała z samochodu i zawołała, że ma trzy małe, ale okaleczone. Wzięliśmy tego, którego nazwali Kulasek, my daliśmy mu imię Kropek.

Na małe psy spóźnili się też Dorota Pilch z synem Łukaszem. Nie zrazili się i wzięli podhalańczyka Bacę, którego dotąd nikt nie chciał, bo jest wielki i podobno groźny. Baca okazał się do rany przyłóż.

- Myślałam, że wezmę go na tydzień, ale teraz widzę, że nie ma szans – nie oddamy go – mówi Dorota Pilch. – Będziemy szukać dla niego domu do skutku, a jak nie znajdziemy, to zostanie z nami na 38 metrach.

Siostry Olimpia i Anna Czyszczoń jak setki innych krakowian pomogły w ewakuacji psów ze schroniska. Zrobiły jednak coś więcej - wzięły ze schroniska 12 psów. Sobie zatrzymają jednego - Milo. Dla pozostałych zobowiązały się znaleźć nowe domy. Udało im się to już w sześciu przypadkach. Los zwierząt u nowych właścicieli po załatwieniu formalności adopcyjnych jest kontrolowany przez inspektorów.

- Nasi inspektorzy jeżdżą do domów, do których trafiły zwierzęta, robią też wywiady z sąsiadami nowych właścicieli – mówi Joanna Repel z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Krakowie. – Nie wydajemy psów na łańcuch. Jeśli któryś z psów dostanie łańcuch, odbieramy go.

W krakowskim schronisku na opiekunów czeka teraz ponad sto psów i kotów. Ci, którzy na czas powodzi zaopiekowali się zwierzętami i chcą je zatrzymać na stałe muszą pamiętać o tym, by jak najszybciej zgłosić się do azylu po odbiór dokumentów. Na nowych właścicieli czekają także zwierzaki ze schroniska w Sandomierzu, wyjątkowo srogo dotkniętego przez powódź. Kontakt: Sandomierskie Stowarzyszenie Przyjaciół Zwierząt, 27-600 Sandomierz, Rynek 3, prezes Barbara Metejek, tel. 886 968 700.
Oceń artykuł
 
97%4%
 

Zobacz również

Projekt in vitro
Projekt in vitro16 maja 2012 19:50
Pod koniec ubiegłego roku o tej sprawie było bardzo głośno. Radni Częstochowy zdecydowali się przyjąć prekursorski projekt prezydenta miasta dotyczący dofinansowywania zabiegów zapłodnienia In vitro. Po kilku miesiącach sprawdziliśmy czy projekt funkcjonuje i czy wciąż zapłodnienie in vitro ma tak wielu zagorzałych przeciwników.
więcej »
Śmieci mogą być sztuką
Śmieci mogą być sztuką16 maja 2012 16:15
Torby z gazet i banerów, fotele z beczek, żyrandol z bębna od pralki. Od zeszłego tygodnia w krakowskiej Galerii BB można oglądać nietypową wystawę "od - ZYSK". Polscy projektanci i grup projektowe prezentują swoje prace powstałe z odpadów i wybraków.
więcej »
Po reportażu UWAGI! Prokuratura Okręgowa w Gdańsku rozpoczyna postępowanie w sprawie sprowadzenia do Polski i składowania tysięcy ton rakotwórczego Heksachlorobenzenu. Groźną substancję zrzucono pod płotem spalarni odpadów niebezpiecznych Port Service w Gdańsku, około 100 metrów od Bałtyku.
więcej »
Zdobył zaufanie wielu niewinnych dzieci
Z jego pomocy korzystało wiele dzieci z niezamożnych rodzin i z domów dziecka. By im pomagać - założył fundację, dzięki której mogły wyjeżdżać na kolonie i wycieczki. Niestety, dla wielu z nich te wyjazdy okazały się koszmarem.
wiecej »

Wyślij znajomemu

Polecana strona:http://uwaga.tvn.pl/34459,news,,ludzie_ratuja_zwierzeta,reportaz.html

Napisz do redakcji

Dotyczy strony:http://uwaga.tvn.pl/34459,news,,ludzie_ratuja_zwierzeta,reportaz.html