"Nie mogła jej skrzywdzić"
Matka małej Magdy od dzieciństwa uchodziła za osobę bardzo religijną, blisko związaną z Kościołem. Należała do religijnych wspólnot dziecięcych. O jej prawości przekonani byli rodzice jej męża, dziadkowie zmarłej Magdy. - To nie jest osoba, która by zrobiła dziecku krzywdę - mówiła 26 stycznia Beata Cieślik, babcia Magdy.