Nie jest łatwo dobrze mówić po japońsku, a co dopiero śpiewać. A jednak, 17-letnia Julia Bernard oczarowała japońską publiczność przebojem wyśpiewanym w oryginalnej wersji.
Z jego pomocy korzystało wiele dzieci z niezamożnych rodzin i z domów dziecka. By im pomagać - założył fundację, dzięki której mogły wyjeżdżać na kolonie i wycieczki. Niestety, dla wielu z nich te wyjazdy okazały się koszmarem.