Od poniedziałku do piątku o godz. 19:50
Weekendy o godz. 19:45
Pomóżmy Pawłowi
25 lutego 2010 19:50
Kiedy zachorował, nie dawano mu żadnych szans na przeżycie. Dziś Paweł walczy, aby odzyskać jak największą sprawność. Lekarze i rehabilitanci są zgodni - Paweł żyje dzięki swojej matce.
Wideo (1/1)
Pomóżmy Pawłowi
W listopadzie 2000 w ciągu czterech dni zdrowy, wysportowany 14-latek został całkowicie sparaliżowany. Paweł przestał oddychać, żył dzięki respiratorowi. Zrozpaczeni rodzice przewieźli go do Centrum Zdrowia Dziecka do Warszawy. Jego stan wciąż jednak się pogarszał .Organizm uzależnił się od morfiny, nie pracowały nerki, chłopiec schudł 40 kg, przestał mówić.

- Lekarze dawali mi miesiąc życia – mówi Paweł Szkutnicki.

Matka Pawła tego, że jej syn może umrzeć nie przyjęła do wiadomości. Zaczęła szukać pomocy za granicą. Wysłała dziesiątki listów do amerykańskiej Polonii. Jeden z nich trafił do dr Elżbiety Wirkowskiej, pracującej w Nowym Yorku. Lekarka zgodziła się zdiagnozować chłopca. Na bilety dla Pawła i jego matki złożyło się wiele nieznajomych osób.
Rehabilitacja Pawła daje nadzieję na to, że będzie mógł samodzielnie ruszać rękami. Miesięczny koszt terapii to sześć tysięcy złotych. Państwo również mogą pomóc Pawłowi, wystarczy wysłać SMS o treści Pomagam na numer 71 26. Rehabilitacja w Krakowie ma potrwać jeszcze dwa lata.


- Nasz szpital za pobyt Pawła anulował olbrzymią sumę, a lekarze leczyli go gratis – mówi dr Elżbieta Wirkowska z Winthrop University Hospital w Nowym Jorku.

Amerykańscy lekarze ustalili, że przyczyną paraliżu był wylew krwi do rdzenia kręgowego, ale do dziś nie wiadomo, co go spowodowało. Stan chłopca zaczął się wreszcie poprawiać. Paweł przeszedł kilka operacji, wszczepiono mu stymulator oddechowy, rozpoczął rehabilitację, nauczył się znowu mówić. Dzięki swojej determinacji poznał angielski i skończył w Stanach Zjednoczonych szkołę średnią. Matka cały czas pobytu w USA była z nim.

- To niesamowita, niezmiernie silna kobieta – mówi dr Elżbieta Wirkowska. – Trudno opisać ofiary, które zniosła, by pomóc Pawłowi.

Po prawie sześciu latach pobytu w USA rodzina na krótko wróciła do domu w Mielcu. Ale kiedy pojawiła się szansa na specjalistyczną rehabilitację pani Krystyna w ciągu kilku dni zdecydowała o przeprowadzce do Krakowa. Dom został pod opieką przyjaciół.


- Mimo, że mają tu dobre warunki, to gdy tylko pojawiła się szansa, aby częściowo usprawnić Pawła, nie wahali się ani chwili – mówi o rodzicach Pawła Alina Dręga, ich przyjaciółka. – Postawili wszystko na jedną kartę.

Pięć razy w tygodniu Paweł ma zajęcia z rehabilitantem. Dzięki nim pracę podjęło wiele sparaliżowanych mięśni. Zaczął samodzielnie oddychać, dziś bez respiratora wytrzymuje nawet cztery godziny. Wzmocnił mięśnie szyi, stabilnie siedzi, ale co najważniejsze zaczął poruszać ramionami.

- Jeśli rehabilitacja się uda i ręce ruszą, to ruszą też i nogi – mówi Paweł.

Miesięczny koszt terapii to sześć tysięcy złotych. Dzięki darczyńcom wpłacającym na konto Fundacji Zdążyć z Pomocą Paweł miał zapewniony rok rehabilitacji. Państwo również mogą pomóc Pawłowi, wystarczy wysłać SMS o treści Pomagam na numer 71 26. Rehabilitacja w Krakowie ma potrwać jeszcze dwa lata. Lekarze i rehabilitanci wierzą, że chłopak ma szansę samodzielnie poruszać rękami.
Oceń artykuł
 
88%13%
 

Zobacz również

Życie matki Magdy
Życie matki Magdy9 lutego 2012 19:50
Katarzyna W., matka półrocznej Madzi czeka w areszcie śledczym na proces. Jej matka unika kontaktów ze światem. Po rozmowie z naszym dziennikarzem nie udzieliła już żadnego wywiadu. Tymczasem mąż Katarzyny wystąpił na konferencji prasowej ze swoimi rodzicami. Z kamienną twarzą opowiadał o bólu i traumie. Jakie były relacje między rodzicami nieżyjącej Magdy? Co kryją niepublikowane dotąd fragmenty nagrań rozmów Katarzyny W. z jej rodziną i Krzysztofem Rutkowskim?
więcej »
Katowice (PAP) - Prokuratura ma już protokół z sekcji zwłok półrocznej Magdy, ale nie udziela informacji na temat jego treści. Śledczy wydali zgodę na wydanie ciała dziecka rodzinie - poinformowała w czwartek rzeczniczka prokuratury Marta Zawada-Dybek.
więcej »
Katarzyna W. nadal w areszcie9 lutego 2012 14:56
Katowice (PAP) - Wniosek obrony matki półrocznej Magdy, Katarzyny W., o zwolnienie z aresztu, wróci z sądu do katowickiej prokuratury. Sąd uznał, że nie jest to formalne zażalenie na areszt, ale wniosek o jego uchylenie, którego rozpatrzenie należy do prokuratury.
więcej »
"Jestem stara, ale jara"
"Jestem stara, ale jara"11 lutego 2012 19:45
W pociągu nie skarży się na brak ogrzewania bo jak sama tłumaczy w jej wieku hibernacja jest jak najbardziej na miejscu. Z dumą mówi o sobie: stara ale jara i faktycznie pali dziesiątki papierosów dziennie. W niedzielę Kulisach Sławy Maria Czubaszek...
wiecej »
Porzuciła dziecko13 lutego 2012 19:50
wiecej »

Wyślij znajomemu

Polecana strona:http://uwaga.tvn.pl/30376,news,,pomozmy_pawlowi,reportaz.html

Napisz do redakcji

Dotyczy strony:http://uwaga.tvn.pl/30376,news,,pomozmy_pawlowi,reportaz.html